Z górki na pazurki, czyli PKP modernizuje

Z górki na pazurki, czyli PKP modernizuje
Z górki na pazurki, czyli PKP modernizuje
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Mieszkańcy Brodów Warszawskich nie mają łatwo. Od miesiąca, żeby dostać się na pociąg, muszą pokonać prawdziwą ścieżkę zdrowia, którą zafundowało im PKP.

Do niedawna na peron swojej kolejowej stacyjki mogli dostać się po prostu niewielką wybetonowaną ścieżką. Szybko, łatwo, przyjemnie i już byli w pociągu.

Ale miesiąc temu ścieżka zniknęła. PKP realizując plan europeizacji kolei unowocześnił bowiem trasę Gdańsk-Warszawa, przy której leżą Brody. Tyle że modernizacja skazała małą miejscowość na izolację.

Mała ścieżka zniknęła, bo zdaniem PKP była nielegalna i niebezpieczna, a w jej miejsce nie powstało nic. Dlatego od kilkudziesięciu dni mieszkańcy Bordów, żeby dostać się na pociąg, muszą zbiegać po piaszczystej skarpie.

Z górki i pod górkę, a PKP...

Żeby dostać się do domu z pociągu muszą się po tej samej górce wspiąć. W obie strony oznacza to dla nich to samo - wysiłek i brud. Ci, którzy mają "przyjemność" się ubrudzić i tak mają szczęście. Dla części starszych mieszkańców Brodów wędrówka do pociągu lub w druga stronę jest w ogóle ponad siły.

PKP ma jednak dobrą radę dla mieszkańców - przecież można dostać się na peron inną drogą, bez pokonywania górki. Wystarczy tylko przejść cztery kilometry...

Źródło: tvn24

Czytaj także: