Pan Czesław chciał uczynić swoją żonę współwłaścicielką zakupionego auta, kiedy wydział komunikacji poinformował ich, że nie są małżeństwem. - Potraktowałam to jako żart. Myślałam, że nie będzie to wielkim problemem, że wszystko da się naprawić - komentuje Pani Ludmiła.
Źle przetłumaczyliFakt, że ich małżeństwo jest nieważne, wynika z tego, że nazwisko żony Pana Czesława zostało przetłumaczone na dwa sposoby. W polskiej karcie stałego pobytu kobiety widnieje zapis: "Soukhareva", a w akcie małżeństwa: "Suchariewa". Obie wersje pisowni nazwiska są poprawne i zostały przetłumaczone przez tłumaczy przysięgłych.
Cyrylica, a nie łacina- Jest to zderzenie kultur. W federacji rosyjskiej posługują się cyrylicą. My, jak wiadomo, jesteśmy w zakresie alfabetu łacińskiego. Stąd te wielkie problemy - tłumaczy Andrzej Krawański, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Świeciu.
Po przeanalizowaniu sytuacji prawnej, urzędnicy stwierdzili, że nie widzą możliwości rozwiązania problemu. - Tutaj mamy związane ręce. Pani Ludmiła nie jest na razie obywatelką Polski i nie mamy prawa zmienić jej nazwiska - mówi Krawański.
Małżeństwo chce zwrócić się do sądu, aby ten orzekł co dalej.
Źródło: tvn24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24