Kibice Jagiellonii podróżowali do Zabrze czterema autokarami. Według wstępnych informacji, ostatni z pojazdów wpadł do rowu, kiedy kolumna autokarów zaczęła hamować.
Kierowca ostatniego z autobusów zauważył, że pojazdy przed nim gwałtownie zwalniają. Chcąc uniknąc zderzenia zjechał na pobocze, ale nie udało się mu utrzymać równowagi pojazdu.
Zawiniła prędkość
- Najprawdopodobniej kierowca nie dostosował prędkości jazdy do warunków panujących na drodze i ciągle padającej mżawki - ocenił Andrzej Baranowski z zespołu prasowego podlaskiej policji.
Do zdarzenia doszło przed godziną 9 w miejscowości Szlasy-Lipno, 15 kilometrów przed Zambrowem. W wyniku wypadku jedna osoba doznała urazu kręgosłupa, a sześć odniosło lżejsze obrażenia. Rannych przetransportowano do szpitali w Białymstoku i Łomży.
Lokalna policja poinformowała, że na krajowej "ósemce" nie ma utrudnień w ruchu.
Źródło: tvn24.pl