Nie skacze od dawna, ale ze skokami nie skończył. Wojciech Skupień trenuje młodych zawodników, jest prezesem klubu, ale też potrafi wyremontować dom i zawiezie klienta z Zakopanego do Krakowa. Opowiada nam o tym, czym się dzisiaj zajmuje. I rozlicza z przeszłością.Artykuł dostępny w subskrypcji
Zanim świat usłyszał o Adamie Małyszu, skakał on. Wojciech Skupień w pierwszej połowie lat 90. był najlepszym polskim skoczkiem. Gdy jechał na swoje pierwsze igrzyska olimpijskie (Lillehammer 1994), miał 17 lat. Później były jeszcze Nagano (1998) i Salt Lake City (2002).