- Każdego dnia samice nurogęsi z młodymi maszerują z Łazienek Królewskich do Wisły. Wędrówki te często kończą się dla nich śmiercią na ulicy - alarmowała pięć lat temu w liście do naszej redakcji jedna z czytelniczek. Dziś rzadkie ptaki już nie giną, dzięki grupce zdeterminowanych ornitologów - amatorów, którzy przełamali niedasizm i w akcję zaangażowali nie tylko miejskich urzędników, ale też służby mundurowe, które na ich sygnał pędzą na pomoc.
Pozostało 92% artykułu
Źródło: tvnwarszawa.pl
Autorka/Autor: Marcela Pęciak