Polska

Wałęsa do Libertas: Widzę dla was miejsce w Europie

Polska

Aktualizacja:
Incydent na spotkaniu z Lechem Wałęsą
Libertas, fot. PAPIncydent na spotkaniu z Lechem Wałęsą

- W Europie jest dużo miejsca i Europę trzeba poprawiać. Jest dla was miejsce, ale do mądrej pracy i mądrej dyskusji. Ja w to wierzę i dlatego jestem z wami - tymi słowami Lech Wałęsa przemawiał na pierwszym międzynarodowym zjeździe eurosceptycznej partii Libertas w Rzymie. Nie obyło się bez kontrowersji. Podczas wystąpienia Wałęsy z sali padły okrzyki; "Lechu Bolek" i "zdrajca".

Były prezydent Polski wygłosił przemówienie na kongresie inaugurującym kampanię wyborczą Libertas przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Rozwiązania dla Europy

- Ja jestem wszędzie tam, gdzie będzie się szukało rozwiązań dla Europy, gdzie lepsze będą zwyciężać gorsze - mówił Lech Wałęsa w swoim przemówieniu. I dodał: - Dlatego niech nikt nie protestuje, niech nikt mi nie nakazuje, wszędzie gdzie będziemy rozmawiać o szansach dla Europy, o rozwoju, o dobrobycie, o solidarności, tam zaproszony Lech Wałęsa będzie. Niezależnie od sprzeciwu - argumentował Wałęsa.

- Widzę miejsce dla was. Jest miejsce w Europie dla różnych pomysłów - przekonywał Wałęsa.

Postawić na wartości

Ja jestem wszędzie tam, gdzie będzie się szukało rozwiązań dla Europy, gdzie lepsze będą zwyciężać gorsze Lech Wałęsa

Lech Wałęsa przekonywał, że to co świat musi zrobić to postawić na wartości. - Aby świat był sprawiedliwie i mądrze zorganizowany musi być budowany na wartościach - oświadczył były prezydent.

Gdy Wałęsa rozpoczął swoje wystąpienie kilkanaście osób z Polski opuściło salę, w której odbywał się zjazd. Z kolei w trakcie jego przemówienia raz po raz z sali dobiegały okrzyki uczestników kongresu. Co krzyczeli? "Lechu Bolek" i "zdrajca" - takie słowa padły w stronę prezydenta. Były prezydent reagował bijąc brawo i dyskutował z zebranymi.

Bezpośrednio po przemówieniu Wałęsy zachowanie grupy Polaków potępił z trybuny szef Libertas Declan Ganley.

Nieprzyjemny incydent

Prezes Instytutu Lecha Wałęsy Piotr Gulczyński powiedział PAP, że przerwanie wystąpienia byłego prezydenta przez polskich uczestników zjazdu Libertas, było "bardzo nieprzyjemnym incydentem".

- Organizatorzy zapewnili nas, że to, co się wydarzyło, nie licuje ze zjazdem i przeprosili pana prezydenta zapewniając, że takie osoby nie mają prawa funkcjonowania w szeregach tej partii - oświadczył Gulczyński.

"Nie przychodzę tu głaskać"

Widzę miejsce dla was. Jest miejsce w Europie dla różnych pomysłów Lech Wałęsa

Zanim Lech Wałęsa wziął udział w rzymskim spotkaniu, wyjaśniał na antenie TVN24 powody swojej decyzji.

- Ja nie przychodzę tu głaskać, nie przychodzę tu się zgadzać. Ja przychodzę tu powiedzieć to, że jest miejsce i na kontrolę i na pomysły. Obyśmy tylko ładnie to załatwiali w klasie demokratycznej - mówił.

Jeszcze w czwartek Lech Wałęsa był fetowany na odbywającym się w Warszawie zjeździe Europejskiej Partii Ludowej. Zwolennik Unii

Lech Wałęsa na spotkaniu Libertas
Lech Wałęsa na spotkaniu Libertas

- Zaledwie 10 bądź 15 proc. ludzi pójdzie głosować na europarlamentarzystów. Wniosek z tego taki, że jest tak dużo miejsca albo jest tak nie do końca dobrze, że trzeba szukać nowych inicjatyw, które pomogą w tym, by Europie lepiej się działo - przekonywał były prezydent.

- Ja jestem zwolennikiem Unii – zapewnił Wałęsa, dodając jednak: - To nie znaczy, że ze wszystkim się zgadzam.

Lech Wałęsa - jak mówi - nie zgadza się z wszystkimi założeniami Unii Europejskiej. Nie do końca podobają mu się również założenia partii Libertas, np. to, że partia Declana Ganleya nie akceptuje UE w kształcie, jaki proponuje to Traktat Lizboński.

Międzynarodówka eurosceptyków

Libertas to międzynarodowe ugrupowanie, założone przez irlandzkiego milionera Declana Ganleya. W opinii obserwatorów, to prowadzona - i finansowana - przez Ganleya kampania doprowadziła do odrzucenia Traktatu Lizbońskiego w referendum na Zielonej Wyspie, co zablokowało wejście w życie dokumentu mającego stanowić podstawę funkcjonowania Unii Europejskiej.

W tworzenie polskiego oddziału Libertas zaangażowali się głównie politycy Ligi Polskich Rodzin, ale jej wyborczą "jedynką" w Wielkopolsce ma być związana z Radiem Maryja Anna Sobecka, dotychczas posłanka PiS (wcześniej w LPR). Swój start w wyborach na liście Libertas zapowiedział też szczeciński senator Krzysztof Zaremba, który w ostatnich dniach wystąpił z Platformy Obywatelskiej.

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Libertas, fot. PAP

Pozostałe wiadomości