Amerykański stan Michigan od kilku dni zmaga się z powodziami wywołanymi ulewami i roztopami. W sobotę 11 kwietnia gubernatorka Gretchen Whitmer ogłosiła stan nadzwyczajny w hrabstwie Cheboygan z powodu podnoszącego się poziomu wody i przerwania wału w dorzeczu rzeki Little Black. W środę 15 kwietnia rozszerzyła stan nadzwyczajny na 32 kolejne hrabstwa.
Zerwane mosty, zalane drogi
Wody powodziowe zniszczyły wiele dróg i mniejszych mostów. Jak poinformowała gazeta "Detroit News", zniszczenia objęły znaczny obszar Dolnego Półwyspu - od hrabstwa Grand Traverse nad jeziorem Michigan po hrabstwo Presque Isle nad jeziorem Huron. Spotkania z masami wody nie wytrzymał także jeden z większych mostów. Mowa o przeprawie na rzece Boardman, znanej także jako Ottaway, na południe od miasta Traverse City we wspomnianym hrabstwie Grand Traverse. Z powodu zniszczenia mostu, którym codziennie przejeżdżają tysiące aut, zamknięto pobliski park. Ponadto wyłączono z użytku zalane fragmenty wielu okolicznych dróg.
Nigdy nie widział takiego wezbrania
Powodzie nawiedziły także wybrzeże jeziora Black. Na miejscu byli reporterzy stacji WTIV, który obserwowali, jak mieszkańcy wynosili z domów swój dobytek i pokazywali, że woda sięgała kilkudziesięciu centymetrów. Bill Rettray, który mieszka nad jeziorem od dekad, przyznał, że nigdy nie widział takiego wezbrania.
- Dziś rano, popijając kawę, zobaczyłem przepływającą tratwę. Nie chciałem, żeby uderzyła w mój albo czyjś dom, więc wziąłem linę i przywiązałem ją do drzewa. Mam nadzieję, że właściciel odbierze ją wiosną - relacjonował Rettray.
Rozwinęły się tornada, mogą pojawić się kolejne
Zagrożeniem dla mieszkańców Michigan są nie tylko powodzie, lecz także tornada. Oddział amerykańskiej Narodowej Służby Pogodowej (NWS) w Grand Rapids podał, że w nocy z wtorku na środę zaobserwował w stanie osiem słabych trąb powietrznych. Kilka osiągnęło pierwszą kategorię w ulepszonej skali Fujity, co oznacza, że prędkość wiatru była w przedziale 117-180 kilometrów na godzinę.
Jedno z tornad natarło na farmę Janet Hull. Gdy kobieta schroniła się w piwnicy, szalejący żywioł zniszczył stodołę i doprowadził do uwolnienia się setek krów. Na szczęście Hull nie musiała sprowadzać zwierząt z powrotem sama - pomogli jej w tym sąsiedzi. - To wspaniałe uczucie, gdy społeczność jest tak zjednoczona, gdy dzieje się coś strasznego. Nie życzę tego nikomu, ale dziękuję Bogu za wszystkich sąsiadów, przyjaciół i rodzinę. Są najlepsi, więc nie jestem w stanie im wystarczająco podziękować - przyznała Hull.
NWS w Grand Rapids ostrzega, że pogoda ma być groźna w Michigan także w piątek. Według meteorologów przez stan przejdzie linia szkwału - nieprzerwana lub prawie nieprzerwana linia silnych burz, która przyniesie silny wiatr i ryzyko powstania kolejnych tornad. Eksperci zaapelowali do mieszkańców o śledzenie komunikatów pogodowych.
Źródło: Detroit News, WDIV, CNN, NWS Grand Rapids
Źródło zdjęcia głównego: 2026 Cable News Network All Rights Reserved