- Iran zgodził się na prawie wszystko, w tym na oddanie nuklearnego materiału, a następna runda rozmów może odbyć się już w nadchodzący weekend - powiedział w czwartek Donald Trump w trakcie rozmowy z dziennikarzami przed wylotem do Las Vegas. - Bardzo ważne jest, by Iran nie posiadł broni jądrowej - oświadczył.
- Iran zgodził się na to i to bardzo mocno. Zgodził się oddać nam pył nuklearny, który jest głęboko pod ziemią. Mamy więc dużo uzgodnione z Iranem. I myślę, że coś się wydarzy, bardzo pozytywnego - dodał. Zaznaczył, że porozumienie jest "bardzo blisko".
Trump przyjął optymistyczny ton w odniesieniu do Iranu, rozmawiając z reporterami przed Białym Domem - zauważył Reuters. Powiedział, że mógłby przedłużyć zawieszenie broni między USA a Iranem, które ma wygasnąć w przyszłym tygodniu, ale może nie być to konieczne.
Możliwa wizyta Trumpa w Pakistanie
Pytany o to, czy on sam zamierza polecieć do Pakistanu na rozmowy z Iranem, Trump odpowiedział, że może tak się stać, jeśli uzna, że porozumienie jest gotowe do sfinalizowania. - Jeśli porozumienie będzie podpisane, mogę tam polecieć - powiedział prezydent, wielokrotnie chwaląc rolę pakistańskich władz i dowódcy pakistańskiej armii Asima Munira.
Trump potwierdził też, że doszło do uzgodnienia zawieszenia broni między Izraelem i Libanem i zapowiedział, że przywódcy obu krajów przyjadą do Białego Domu "w ciągu 4-5 dni".
Ocenił, że dojdzie wówczas do całkowitego porozumienia pokojowego. Nie odpowiedział jednak na konkretne pytania, jak dojdzie do rozbrojenia libańskiego Hezbollahu. Zadeklarował natomiast, że będzie wspierał libańską armię w tym przedsięwzięciu.