Żurek o ślubowaniu nowych sędziów TK: niekoniecznie trzeba kontynuować tradycję

FPF
Żurek: niekoniecznie trzeba kontynuować tradycję ślubowania sędziów TK przed prezydentem
Źródło: TVN24
To, że była taka tradycja, że składało się ślubowanie przed prezydentem, nie oznacza, że należy to kontynuować - powiedział w "Faktach po Faktach" Waldemar Żurek. Minister sprawiedliwości komentował wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego i złożenie przez nich ślubowania. Powiedział też, ile będzie czekał na decyzję prezydenta w tej sprawie. Skomentował także weto wobec SAFE.

Sejm w piątek wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wszyscy to osoby, których kandydatury zostały zgłoszone formalnie przez Prezydium Sejmu, a faktycznie przez kluby koalicji rządowej. W piątek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek apelował do prezydenta, by "nie próbował łamać konstytucji" i odebrał ślubowanie od sześciorga sędziów TK. Zapowiedział, że resort ma "plan B", gdyby prezydent ślubowań nie odebrał.

Żurek: to, że była taka tradycja, nie oznacza, że trzeba ją kontynuować

O to, kiedy nowo wybrani sędziowie obejmą swój urząd, Żurek pytany był w poniedziałkowym wydaniu "Faktów po Faktach". - Kiedyś bym powiedział, że jutro powinni być w Trybunale, dlatego że już zostali wybrani, są już sędziami - odpowiedział.

Waldemar Żurek
Waldemar Żurek
Źródło: TVN24

- Mają dokonać pewnego aktu, który jest takim aktem rytualnym - kontynuował, nawiązując do złożenia ślubowania przed prezydentem. - Czytam [opinie - red.] bardzo wielu prawników, którzy mówią wyraźnie, że to, że była taka tradycja, że się to robiło przed prezydentem, nie oznacza, że należy to kontynuować - mówił.

Żurek zauważył, iż "w Kodeksie postępowania administracyjnego jest sformułowanie, że osoba może zrzec się środków odwoławczych od decyzji administracyjnej wobec organu administracyjnego, który wydał tę decyzję ". - Słowo "wobec" nie oznacza przy obecności, bezpośrednio przed, tylko chodzi o oświadczenie, złożenie podpisu pod ślubowaniem, tak żeby dotarło to do głowy państwa - dodał.

Jak długo minister sprawiedliwości będzie czekał na decyzję prezydenta? - To jest też ruch po stronie marszałka Sejmu - odparł Żurek. - Takie pięć, siedem dni, czyli do przyszłego tygodnia, to jest taki normalny termin - powiedział.

Żurek: prezydent zmierza do tego, żeby zablokować co się da

Minister odniósł się też do wypowiedzi szefa kancelarii prezydenta Zbigniewa Boguckiego, który wyraził wątpliwości co do tego, czy przy wyborze sędziów nie zaszły błędy proceduralne. Bogucki przekonywał między innymi, że nie dochowano terminów w tej sprawie. 

- Widać, że prezydent i jego funkcjonariusz zmierza do tego, żeby zablokować wszystko, co tylko się da - skomentował. Zdaniem Żurka, Bogucki "zupełnie wprowadza w błąd opinię publiczną".

Jak mówił dalej minister sprawiedliwości, terminy, o których mówił szef kancelarii prezydenta, "mogą ulec skróceniu". - Decyduje o tym marszałek Sejmu w odpowiedniej procedurze i ta procedura została od A do Z dochowana - zapewnił. 

Jego zdaniem działalność prezydenta w tej sprawie ma na celu to, żeby Trybunał "był dalej upolitycznionym organem". 

Plan B? "Byłem na to wszystko przygotowany"

Żurek pytany był też o to, co w sytuacji, gdy prezydent nie przyjmie ślubowania od wybranych sędziów. - W tych wszystkich planach B i C, które mam, do końca nie ujawniam swojego poglądu - odpowiedział. - Byłem na to wszystko przygotowany - dodał. 

- Mam świadomość, jakiego mamy przeciwnika po drugiej stronie - przyznał szef resortu sprawiedliwości. - Przeciwnika, który nie dotrzymuje żadnych zasad, nie trzyma się reguł, którego jedynym celem jest obalenie rządu i doprowadzenie do tego, żeby ci, którzy niszczyli Polskę i doprowadzili do wielu afer, nie byli rozliczeni - ocenił. 

- W momencie kiedy ten plan będzie stosowany, to ja na pewno pierwszy państwu powiem, że właśnie przechodzimy do realizacji planu, ale oczywiście w ten plan B muszą być zaangażowane różne podmioty - zapowiedział. Jak mówił Żurek, ślubowanie sędziów może odbyć się przed parlamentem lub marszałkiem Sejmu. 

Weto dla SAFE? "Przekroczenie Rubikonu"

Minister sprawiedliwości bronił też swoich słów skierowanych w zeszłym tygodniu do prezydenta Nawrockiego. Reagując na zapowiedź weta prezydenta wobec ustawy o SAFE, Żurek napisał w czwartek na X: "Jak ci nie wstyd, wetomacie?".

Zaznaczył, że jako rząd "mamy swoje prawa". - Musimy powiedzieć prezydentowi i powiedzieć naszym obywatelom, że jest szereg projektów dobrych, przy których naprawdę się napracowało wielu ludzi i one wszystkie są wyrzucane do kosza pod byle jakim pretekstem - ocenił.

- A projekt SAFE, moim zdaniem, to jest już przekroczenie jakiegoś Rubikonu przez pana prezydenta - podkreślił Żurek.

- Najpierw politycy PiS-u mówią, że to jest dobry projekt, a później prawdopodobnie dostają sygnał od króla z Nowogrodzkiej i nagle zmieniają zdanie co do całego projektu SAFE - ocenił. - Przepraszam, że mówię "wetomat" i "król", ale naprawdę zaczynamy wchodzić w świat absurdu - dodał.

Żurek o wecie prezydenta wobec ustawy o SAFE: przekroczenie Rubikonu
Źródło: TVN24

"Trybunał będzie działał na zlecenie"

Posłowie PiS kilka dni temu złożyli do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zabezpieczenie i czasowe wstrzymanie Sejmu od wyboru sędziów Trybunału. Argumentowali to koniecznością wcześniejszego rozpoznania wniosku w sprawie przepisów dotyczących procedury wyboru sędziów. Sędziowie mają wydać w tej sprawie wyrok we wtorek, 17 marca. - Spodziewam się, że ten Trybunał będzie działał na zlecenie. Czyli jest zapotrzebowanie wśród osób z politycznego grona, które nas wybrało, to my orzekniemy - prognozował Żurek.

- Orzekną trochę w swojej sprawie, bo będą dotykać także swojego wyboru - podkreślił, dodając, że "piesek już zjada swój własny ogon, krążąc w kółko". - Dali się trochę w taką pułapkę złapać, że teraz będą kwestionować te przepisy - mówił.

Żurek o wyroku TK ws. wniosku PiS: piesek zjada własny ogon

Powiedział, że "powinni za chwilę powiedzieć: to my rozwiązujemy Trybunał i robimy reset, i próbujemy stworzyć nową ustawę". - Ale oni tego nie zrobią - ocenił. Ocenił też, że "nierealny" jest dziś reset Trybunału. Mówił, że w Polsce jest za duża polaryzacja, a do tego potrzebny by był konsensus.

Opisał też, jak może wyglądać nadchodzące orzeczenie Trybunału. - Oni powiedzą: te wybory, które wy robicie teraz, większość parlamentarna, są sprzeczne z konstytucją, ale te nasze, kiedy wybierali nas politycy, którzy są dzisiaj w opozycji, to są okej - mówił. - To jest absurd, postawienie wszystkiego na głowie - skwitował.

OGLĄDAJ: Minister Żurek: mamy sytuację kryzysową, czekam na decyzję prezydenta
FPF

Minister Żurek: mamy sytuację kryzysową, czekam na decyzję prezydenta

FPF
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: