Dla tych, którzy w najbliższych dniach mieli lecieć na wakacje na Bliski Wschód przewidziany jest zwrot kosztów z Turystycznego Funduszu Pomocowego. - To jest pożyczka wieloletnia dla firm, która jest zaciąga w sytuacjach nagłych, takich jak wojna, gdzie jest konieczność odwołania wycieczek z przyczyn bezpieczeństwa - wyjaśnia wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys.
Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>
Na zwrot środków mogą liczyć turyści, którzy już kupili wycieczki w rejon Bliskiego Wschodu. Odzyskanie pieniędzy będzie możliwe także w przypadku, gdy wyjazd obejmował międzylądowanie na terytorium któregoś państwa z listy. Wypłaty obejmą wyjazdy planowane od 28 lutego do 27 marca.
- Żeby i klienci, którzy nie polecą nie byli stratni, ale my jesteśmy też odpowiedzialni za to, żeby przemysł czy też biznes turystyczny dalej mógł funkcjonować - podkreślił minister sportu Jakub Rutnicki w rozmowie w "Faktach po Faktach" w TVN24.
- Być może będziemy mówili o setkach czy tysiącach takich wniosków złożonych przez podróżnych - zapowiada Dariusz Ziąbek z Ubezpieczeniowego Funduszy Gwarancyjnego.
Potrzebne dwa wnioski: podróżnego i biura podróży
Tylko w ubiegłym roku aż 10,5 miliona Polaków kupiło wycieczki w biurach podróży. Należy jednak pamiętać, że czas na złożenie wniosku o zwrot kosztów to 14 dni od powiadomienia o odwołaniu podróży.
- Zachęcamy już wszystkich do złożenia wniosku. Dla firm turystycznych to jest pożyczka, dla klienta to jest szybki zwrot, bo ten zwrot następuje naprawdę w ciągu kilkunastu dni - zwraca uwagę Piotr Borys.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. Sytuację wykorzystują oszuści
Turystyczny Fundusz Pomocowy powołany został właśnie na wypadek nagłych zdarzeń jak wojna czy klęska żywiołowa. Po raz pierwszy zadziałał w pandemii w 2020 roku. - Dziesiątki tysięcy ludzi dostały pieniądze dzięki temu systemowi, więc on działa, a my zapraszamy tych, których imprezy będą odwołane, żeby z tego skorzystali - podkreśla Dariusz Ziąber.
Wniosek można złożyć elektronicznie na stronie tfg.ufg.pl, na której logujemy się za pomocą profilu zaufanego lub bankowości elektronicznej. Dalej wpisujemy dane z umowy zawartej z organizatorem wyjazdu. Żeby cała procedura przebiegła skutecznie, wnioski muszą być dwa: jeden składa podróżny, drugi biuro podroży.
- To, co się dzieje teraz jest na swój sposób sytuacją nową, dlatego na bieżąco wszystko jest ustalane. Czasami jest tak, że z rana jest jeden komunikat, a po południu jest już nieco inna sytuacja - zwraca uwagę Karolina Wasylów z biura podróży Babilon Travel.
Biura podróży chętnie proponują inne oferty
Na dodatek nie wszyscy podróżni chcą zwrotu kosztów odwołanej wycieczki. - Bardzo wielu klientów również pyta biuro podróży, czy skoro nie wyszło w ciągu tego miesiąca, to proszę mi przygotować na przykład w innym miejscu świata wycieczkę - stwierdza Piotr Borys.
W takiej sytuacji biura podróży chętnie proponują inne oferty. - Można przepisać się zarówno na terminy letnie, jak i zimowe na przykład przyszłego roku. Sezony można mieszać dowolnie. (...) Natomiast terminy najbliższe na bieżąco są monitorowane, są wysyłane komunikaty i informacje, co należy w takiej sytuacji zrobić - wyjaśnia Karolina Wasylów.
- Jeśli chodzi o zmianę kierunku, to jesteśmy elastyczni. Klienci, którzy mieli do tej pory wybrane kierunki, o których mówimy, mogą w każdym momencie wybrać dowolny kraj, dowolny termin - zapewnia wiceprezes Biura Podróży ITAKA Piotr Henicz.
Na zwrot nie mogą jednak liczyć ci turyści, którzy loty i hotele wykupili na własną rękę. W takich sytuacjach pozostaje bezpośredni kontakt z liniami lotniczymi.
Opracował Adam Styczek
Autorka/Autor: Ewelina Kwiatkowska
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Art Service/PAP/EPA