Minister podkreślił, że maszyny wystartują, gdy tylko pozwoli na to sytuacja bezpieczeństwa. - Dwa samoloty wojskowe wylecą, jeżeli oczywiście bezpieczeństwo na to pozwoli. To jest misja bardzo trudna, więc musimy mieć pełną analizę sytuacji. Ale jesteśmy na to gotowi - zaznaczył Rutnicki.
Jak dodał, planowany kierunek lotów to Oman. - Wojsko Polskie jest gotowe, aby rano te samoloty rozpoczęły swój lot do Omanu. To jest bardzo ważne - mówił minister.
Priorytetem pomoc potrzebującym
Rutnicki wyjaśnił, że służby konsularne przygotowują obecnie osoby wymagające ewakuacji - przede wszystkim chorych oraz tych, którym kończą się leki. - Cały proces jest w trakcie przygotowania i, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, mam nadzieję, że naszych obywateli jutro, w godzinach nocnych, będziemy przyjmować w Warszawie - dodał.
Minister zaznaczył, że operacja trwa. - To cały czas się dzieje, bo też chciałem to jasno podkreślić - praktycznie co jakiś czas te samoloty wylatują. W tej chwili mamy główny most powietrzny w kierunku Omanu - podkreślił Rutnicki.
Rutnicki przypomniał, że priorytetem jest przetransportowanie Polaków ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Omanu. Jak zapowiedział, jeszcze dziś lub jutro rano resort będzie dysponował dokładniejszymi danymi dotyczącymi liczby samolotów mogących kontynuować loty do Polski.
Szef resortu przekazał także najnowsze dane dotyczące ewakuacji. - Wczoraj dokładnie 189 osób, pięcioma autokarami, przy współpracy Ministerstwa Spraw Zagranicznych i naszych służb konsularnych, bezpiecznie przekroczyło granicę. Na szczęście już są w samolocie - część leci do Katowic, część do Warszawy. Dzisiaj szczęśliwie wylądują - poinformował.
Jak wynika z informacji resortu, każdego dnia odbywa się wiele lotów w kierunku Omanu. - Przez najbliższe 2–3 dni to będzie blisko 1800, może nawet 2000 osób. Oczywiście 10 tysięcy osób jest zarejestrowanych, ale, tak jak powiedzieliśmy, na bieżąco ta ewakuacja i te wyloty trwają - dodał minister.
"Pan prezydent ten wniosek podpisał"Rutnicki odnosząc się do kwestii formalnych, poinformował, że na użycie sił zbrojnych do ewakuacji została uzyskana zgoda prezydenta. - Wniosek został przesłany przez pana premiera i, jak usłyszałem dziś na konferencji prasowej, pan prezydent ten wniosek podpisał. Przecież chodzi o to, abyśmy pomogli Polakom. Tu nie ma żadnej dyskusji. Trzeba to zrobić - powiedział.
Jak dodał, całość operacji przygotowuje polski rząd wraz z wojskiem. - Jeżeli tylko będą możliwości bezpieczeństwa i techniczne, my jesteśmy gotowi, aby tę operację przeprowadzić. Więc jutro to się rozpocznie. Mam przekonanie i pewność, że wszystko dobrze się zakończy - zaznaczył.
Zwrot kosztów dla podróżnych
Minister poinformował również, że od wczoraj nie są już realizowane zorganizowane wyloty do Omanu. Jednocześnie uruchomiono fundusz, który pozwoli osobom posiadającym odwołane rezerwacje ubiegać się o zwrot kosztów. - To wszystko już się dzieje. Biura turystyczne będą o tym informować - dodał.
Rutnicki zapewnił, że rząd współpracuje z PLL LOT w celu zwiększenia liczby połączeń z Azji, m.in. z Tajlandii, skąd również wielu Polaków oczekuje na powrót do kraju. - Codziennie odbywa się posiedzenie sztabu i maksymalnie zwiększamy liczbę połączeń, aby jak najwięcej Polaków można było stamtąd zabrać - powiedział minister.
Na koniec odniósł się do kwestii zwrotów za odwołane wycieczki. - Tak, biura podróży będą miały taki obowiązek. Ale też uruchomiony jest odpowiedni fundusz w taki sposób, aby klienci, którzy nie polecą, nie byli stratni, a jednocześnie żeby biznes turystyczny mógł dalej funkcjonować - podkreślił Rutnicki. Jak dodał, odpowiednie dokumenty zostały już podpisane.
Autorka/Autor: Bartłomiej Ciepielewski/ams
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24