Trzej tenorzy w bratobójczej walce o prezydenturę?

 
Trzech tenorów: Donald Tusk, Andrzej Olechowski i Maciej Płażyński
Źródło: TVN24
Donaldowi Tuskowi może przybyć kolejny konkurent w wyborach prezydenckich. Do startu namawiany jest Maciej Płażyński. Jeśli podejmie wyzwanie - podobnie, jak Andrzej Olechowski - kampania może przerodzić się w bratobójczą walkę między założycielami PO - pisze "Dziennik".

Płażyński, jeden z tzw. trzech tenorów PO, podobnie jak Olechowski opuścił szeregi tej partii. Obaj politycy mają zdecydować, czy wystartują w wyborach prezydenckich w 2010 r. Olechowskiego namawia Stronnictwo Demokratyczne (polityk ma ogłosić, co zrobi jesienią).

Sondują i się rozglądają

Z kolei Płażyńskiego - posła niezależnego, który dostał się do Sejmu z list PiS - przekonują do walki o prezydenturę osoby związane z ruchem Polska XXI. Pomysł ten pojawił się po tym, jak prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz oświadczył, że nie zmierza startować.

Na 100 procent wystartujemy w wyborach samorządowych i prezydenckich za rok ujazd

- Po tej stronie pojawiają się takie pomysły. Ale to nie tylko Polska XXI. To jest szersza inicjatywa - mówi jeden z informatorów „Dz”. Nie chce jednak zdradzać, kto za nią stoi.

- Są kontakty z marszałkiem Płażyńskim. Na razie to takie wstępne rozmowy. Ale na pewno coś się będzie działo już jesienią - zaznacza tylko. Inny rozmówca "Dziennika", potwierdza, że trwa sondowanie Płażyńskiego i mówi krótko: "Środowisko się rozgląda".

Nie chcą mówić o konkretach

Oficjalnie politycy nie chcą jednak mówić o pomyśle wystawienia jednego z tenorów PO. - Nic mi o tym nie wiadomo, jestem na wakacjach - twierdzi Michał Ujazdowski, poseł Polski XXI. I dodaje: - Na 100 procent wystartujemy w wyborach samorządowych i prezydenckich za rok. Ale konkretne decyzje mają zapaść najpóźniej do końca roku.

Nie wyobrażam sobie, żeby pan marszałek taką propozycję przyjął, bo to poważana osoba poważna. A taka nie przyjmuje niepoważnych ofert od ugrupowania o poparciu 0,3 procent. karp

Sam Maciej Płażyński sprawę komentuje krótko: - Ten pomysł nie był ze mną uzgadniany.

Jednak myśl, by ubiegał się o prezydenturę, nie jest wcale nowa. Bo w 2005 roku Płażyński bardzo poważnie zastanawiał się nad swoim startem. - Wychodzę z założenia, że jeśli będziemy mieli połączone wybory parlamentarne i prezydenckie na jesieni, to wtedy żaden z liderów poszczególnych partii nie zrezygnuje z ubiegania się o prezydenturę - mówił wtedy Płażyński.

I dodawał: - Prawica będzie bardzo podzielona, a lewica nie będzie aż taka słaba. To może być szansą dla kandydatów niepartyjnych, takich jak ja.

PO: Nie wystartuje, bo jest poważny

Czy ewentualny start Płażyńskiego i Andrzeja może osłabić pozycję Tuska? - Nie wyobrażam sobie, żeby pan marszałek taką propozycję przyjął, bo to poważana osoba poważna. A taka nie przyjmuje niepoważnych ofert od ugrupowania o poparciu 0,3 procent. Zwłaszcza że Polska XXI po rezygnacji Rafała Dutkiewicza bardziej przypomina klub dyskusyjny niż partię polityczną – komentuje poseł PO Sebastian Karpiniuk.

Źródło: Dziennik

Czytaj także: