Niebezpieczną substancję w wymiarze sprawiedliwości odkryli inspektorzy z sanepidu. Pracownicy o zagrożeniu dowiedzieli się jednak zupełnie przypadkowo.
- Jedna z koleżanek zachorowała, a ponieważ choroba się wydłużała, lekarz prowadzący zlecił badania, po których stwierdził, że postęp choroby powoduje najprawdopodobniej zanieczyszczenie w środowisku – opowiada sędzia Helena Zarzycka z Sądu Rejonowego w Pruszczu Gdańskim.
Ksylamit to silnie toksyczna substancja, która - jak się okazało - zatruwała pracowników sądu od kilku lat. Podjęto decyzję o natychmiastowej ewakuacji budynku.
Źródło: tvn24