"Emocje budzą inne kwestie, a nie sprawa referendum"

TVN24

Aleksander Bobko i Michał Kamiński byli gośćmi programu "Tak jest"tvn24
wideo 2/35

Ewentualna decyzja o odrzuceniu wniosku prezydenckiego dotyczącego referendum będzie sygnałem, że nie najlepiej dzieje się na linii PiS-prezydent. Jednak prawdziwym problemem jest kwestia reformy sądów - podkreślał we wtorek w "Tak jest" Michał Kamiński, poseł PSL-UED. - Jeżeli patrzymy na referendum jako element bieżącego sporu politycznego, to nie ma ono aż takiego wielkiego znaczenia - podkreślił Aleksander Bobko, senator Prawa i Sprawiedliwości. - Emocje budzą inne kwestie - dodał Kamiński.

We wtorek senacka komisja ustawodawcza nie zarekomendowała wyrażenia przez Senat zgody na zarządzenie przez prezydenta referendum ogólnokrajowego w sprawie zmian w konstytucji. Marszałek Senatu podkreślił, że głosy wstrzymujące się senatorów PiS podczas posiedzenia komisji ustawodawczej wynikają z tego, iż klub PiS nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie wniosku prezydenta.

Aleksander Bobko, senator Prawa i Sprawiedliwości, podkreślił w programie "Tak jest" w TVN24, że podczas posiedzenia senackiego klubu PiS wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha przekonywał senatorów do poparcia wniosku prezydenta.

- Sprawa jest na razie otwarta - stwierdził Bobko. - Głosowanie na komisji jest pewnym sygnałem, ale koledzy z klubu Prawa i Sprawiedliwości w zasadzie wstrzymali się od głosu. (...) Widać, że w naszym klubie nie ma jakiegoś zdecydowania w tej sprawie. Będziemy dyskutować na posiedzeniu plenarnym, potem będzie prawdopodobnie klub senacki, na którym zostanie podjęta decyzja co do głosowania - wyjaśniał.

"Nie najlepiej dzieje się na linii PiS -prezydent"

Michał Kamiński z klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego-Unii Europejskich Demokratów ocenił, że referendum zaproponowane przez prezydenta jest problemem polskiej demokracji.

- Ewentualna decyzja o odrzuceniu wniosku prezydenckiego będzie takim sygnałem, że nie najlepiej dzieje się na linii PiS-prezydent, z tego względu, że nie ma ewidentnej koordynacji - przekonywał w programie "Tak jest" w TVN24. - Z mojego punktu widzenia to kompletnie nie ma znaczenia. Problemem polskiej demokracji nie jest - co tu dużo mówić - nierozsądnie i infantylnie zaproponowane referendum zaproponowane przez pana prezydenta Dudę, czy go nie będzie - ocenił poseł PSL-UED. Dodał, że problemem Polski są kolejne zmiany w "ustawach sądowych".

Zdaniem Kamińskiego "jesteśmy świadkami zamachu na polską demokrację".

Według Bobki polska demokracja ma bez wątpienia swoje problemy. Pytany, o jakie problemy chodzi, senator odpowiedział, że na przykład nie uznają siebie nawzajem prezesi kluczowych instytucji w państwie - Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego.

W trakcie programu wyświetlone zostały nagrania sprzed Senatu, gdzie odbywa się protest w obronie wolnych sądów. - Widzimy gołym okiem, że emocje budzą inne kwestie, a nie kwestia referendum - skomentował Kamiński.

- Jeżeli popatrzymy na referendum jako element bieżącego sporu politycznego, to nie ma ono aż takiego wielkiego znaczenia. Natomiast mogłoby to mieć znaczenie. Moim zdaniem byłoby to dobrze, gdybyśmy w sposób poważny zastanowili się nad ideą pana prezydenta - ocenił senator PiS.

Dziesięć pytań prezydenta

W prezydenckim projekcie postanowienia w sprawie referendum znalazło się 10 pytań, między innymi o to, czy Polacy są za uchwaleniem nowej konstytucji, czy są za systemem prezydenckim, gabinetowym, czy też pozostawieniem obecnego modelu ustrojowego.

Wśród pytań referendalnych są również te o konstytucyjne zagwarantowanie nienaruszalności praw rodziny do świadczeń z programu 500 plus, prawa do emerytury nabywanego przez kobiety w wieku 60 lat i przez mężczyzn w wieku 65 lat.

Autor: tmw//now//kwoj / Źródło: TVN24, PAP

Raporty: