"Słowo hejt jest również zawołaniem do konia". Sąd rozstrzygnął spór Szefernaker vs. Nitras

Sąd oddalił wniosek Pawła Szefernakera przeciw Sławomirowi Nitrasowi
Sąd oddalił wniosek Pawła Szefernakera przeciw Sławomirowi Nitrasowi
Źródło zdj. gł.: TVN24
Koszaliński sąd oddalił wniosek w trybie wyborczym kandydata PiS w wyborach do Sejmu z okręgu koszalińskiego i szefa młodzieżówki tej partii Pawła Szefernakera przeciw kandydatowi PO ze Szczecina, doradcy premier Ewy Kopacz Sławomirowi Nitrasowi.

Decyzja Sądu Okręgowego w Koszalinie jest nieprawomocna.Szefernaker napisał na swoim koncie na jednym z serwisów społecznościowych, że przed studiem, w którym odbywała się wtorkowa debata liderów ośmiu komitetów wyborczych, Nitras rozdawał identyfikatory osobom z PO, które weszły do budynku TVP bez przepustek. W odpowiedzi Nitras napisał, że jedynym dorobkiem Szefernakera "jak dotąd jest budowa aparatu hejtu w internecie. Prośba. Proszę mnie w to nie mieszać". Te słowa były przyczyną wniesienia pozwu.

Sąd oddalił wniosek, bo nie można kwestionować oceny faktów

- Sąd oddalił wniosek, ponieważ w trybie wyborczym można dochodzić swoich praw, gdy ktoś poda nieprawdziwe fakty - powiedział rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie sędzia Sławomir Przykucki. - Nie można natomiast kwestionować samej oceny tych faktów, bo jest to w tym trybie dopuszczalne - dodał Przykucki.- Jeżeli jedna z osób czuje się zniesławiona, znieważona lub uważa, że naruszono jej dobra osobiste, może dochodzić swoich praw w zwykłym postępowaniu cywilnym lub karnym - powiedział sędzia.Szefernaker odwoła się od decyzji sądu. - Uważam, że decyzja jest niesprawiedliwa. Nitras, jako doradca premier, powinien odpowiadać za swoje słowa, nawet te, które umieszcza w internecie - stwierdził.Jak podkreślał Szefernaker, jego zdaniem był to fakt, a nie opinia. Nazwał "absurdalnym" podnoszony w uzasadnieniu ustnym przez sąd argument, że słownik języka polskiego podaje, że słowo hejt jest również zawołaniem do konia.

"Ja nie buduję aparatu hejtu"

Szefernaker przypomniał, że w PiS jest szefem zespołu internetowego, grupy młodych osób, które starają się - jak powiedział - by trwająca w sieci kampania wyborcza była pozytywna. - Ja nie buduję aparatu hejtu, ale aparat młodych i zdolnych osób, które chcą zmienić w Polsce politykę na dużo lepszą - powiedział Szefernaker.- Niepoważna sprawa i niepoważny człowiek - tak skomentował oddalenie wniosku Nitras. - To ja byłem przedmiotem ataku - podkreślił. Dodał też, że nie chce więcej dyskutować o tej sprawie.Nitras przypomniał, że w swym wpisie prosił Szefernakera, aby ten nie mieszał go w tę sprawę.

Przepychanka przed debatą

Sztab PiS zarzucił w środę TVP, że przy debacie liderów ochrona zachowała się "skandalicznie" i agresywnie wobec przedstawicieli PiS i zwrócił się do TVP o wyjaśnienia. TVP zapewnia, że dołożyła wszelkich starań, by zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom i obserwatorom wtorkowej debaty.Szef sztabu PiS Stanisław Karczewski stwierdził, że ochrona gmachu Telewizji Polskiej, w którym odbyła się debata, nie chciała wpuścić osób towarzyszących kandydatce PiS na premiera Beacie Szydło. Zaznaczył, że wszystkie z nich zostały wcześniej zgłoszone do wejścia.Zgodnie z Kodeksem wyborczym, sąd okręgowy rozpoznaje wniosek złożony w trybie wyborczym w ciągu 24 godzin. W ciągu następnych 24 godzin strony mają czas na złożenie zażalenia do sądu apelacyjnego, który rozpoznaje je w ciągu 24 godzin. Od postanowienia sądu II instancji nie przysługuje skarga kasacyjna i podlega ono natychmiastowemu wykonaniu.

Autor: PM / Źródło: PAP

Czytaj także: