Szef gabinetu Zełenskiego w Polsce. "Mam nadzieję, że Ukraina zrobi krok wstecz"
Szef kancelarii prezydenta Ukrainy, Kyryło Budanow, spotkał się z w sobotę z przedstawicielami polskich władz, między innymi z wiceministrem spraw zagranicznych Marcinem Bosackim, szefem prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcinem Przydaczem oraz wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Rozmowy dotyczyły decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek imienia "Bohaterów UPA", co wywołało oburzenie w Polsce.
Sprawę w niedzielnej "Kawie na ławę" w TVN24 komentowali politycy różnych ugrupowań.
Mazurek: Zełenski sprowokował ten kryzys w naszych stounkach
Według Sławomira Mazurka, doradcy prezydenta Karola Nawrockiego, działania Ukrainy, by naprawić stosunki z Polską po ostatniej decyzji jej prezydenta, były "niewystarczające".
- Pan prezydent Zełenski sam sprowokował ten kryzys w naszych stosunkach - ocenił. Zwrócił też uwagę na kwestię ekshumacji Polaków zamordowanych przez UPA na Wołyniu. - Trzeba przypominać cały czas, że nie ma prawdy polskiej, ukraińskiej, jest jedna prawda powszechna. Cały czas nie są pochowane ofiary bestialskich zbrodni UPA i też trzeba o tym pamiętać - powiedział.
- Polska jako sąsiad, który wspiera Ukrainę, chciałby mieć dobre relacje z Ukrainą, ale one muszą być oparte na pragmatyce, a nie na romantycznej wizji - zaznaczył.
Konwiński: historia jest zero-jedynkowa w tej sprawie
Również zdaniem szefa klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Zbigniewa Konwińskiego, to strona Ukraińska musi rozwiązać tę sytuację. - Otoczenie prezydenta Zełenskiego na pewno wiedziało, jak to zostanie odebrane w Polsce. Nie wierzę w to, że to była jakaś taka decyzja do końca nieprzemyślana Trzeba teraz z tej sytuacji wyjść, ale to jest piłeczka, że tak powiem, po stronie ukraińskiej - ocenił.
Mówił też, że w kwestii polityki historycznej, a w szczególności dotyczącej rzezi wołyńskiej "nie ma pola do kompromisu" w rozmowach z Ukrainą.
- Historia jest zero-jedynkowa (...). Wiemy, co tam się stało - oznajmił. Dobrze, że jest ta kwestia pochówków, że to się w tej chwili dzieje, że się dzieje kwestia ekshumacji, ale tu nie będzie żadnego kompromisu. Jaki może być kompromis ze strony polskiej? Strona ukraińska musi tę kwestię załatwić i to piwo trochę wypić, tak jak to piwo zostało naważone - podkreślił.
Górska: mam nadzieję, że Ukraina zrobi krok wstecz
Senator Anna Górska (Lewica) oceniła że zaognianie stosunków między naszymi krajami "nie służy ani Ukrainie, ani nam jako Polakom", biorąc pod uwagę między innymi to, że wojna z Rosją dotyka również interesów Polski.
- Wydaje mi się, że to jest dobry gest, że szef gabinetu przyjechał. Mam nadzieję, że Ukraina zrobi krok wstecz, że doceni to, że jesteśmy i powinniśmy być nadal twardym partnerem - zadeklarowała.
- Prezydent Zełenski nie postąpił roztropnie, więc zmiana nazwy tej jednostki to jest jedno, ale naprawdę nie ujmie mu to, jeśli wyjdzie i po prostu powie "przepraszam" - dodała.
Sellin o "stawce" wojny w Ukrainie
Poseł PiS Jarosław Sellin powiedział z kolei, że powinniśmy rozmawiać z Ukrainą o tym, "o jaką stawkę" toczy się wojna za naszą wschodnią granicą.
- Rosja zaatakowała Ukrainę 12 lat temu, a pełnoskalowo cztery lata temu, z powodu jej aspiracji, żeby być w świecie zachodu, w strukturach świata zachodu - mówił. - Trzeba Ukraińcom mówić, że popieramy tę aspirację, bo to jest w polskim interesie narodowym , ale w świecie zachodu oni się nie znajdą z takim dziedzictwem historycznym -ocenił.
Żywno o cofnięciu decyzji Zełenskiego: to minimum, które stawiamy na stole
Według wicemarszałka Senatu z Polski 2050 Macieja Żywno, decyzja prezydenta Zełenskiego dotycząca nazwy ukraińskiej jednostki była podyktowana względami polityki wewnętrznej, jednak Polska nie może pozwolić na gloryfikację UPA przez Ukrainę.
- To jest jasne, że z jednej strony ruch jest po stronie ukraińskiej i minimum, które teraz stawiamy na stole, to jest cofnięcie decyzji o nadaniu imienia - oświadczył.
Wawer o odebraniu orderu Zełenskiemu
Poseł Konfederacji Michał Wawer oznajmił natomiast, że należy odebrać Order Orła Białego prezydentowi Ukrainy, o co zamierza zawnioskować prezydent Karol Nawrocki.
- Jeżeli ktoś otwarcie zakłamuje pamięć o polskich ofiarach ludobójstwa, to po prostu to nie może być człowiek, któremu my zostawiamy polskie odznaczenia - ocenił.