Jak tygodnie napięć, głównie na tle historycznym, wpłynęły na poparcie Polaków dla pomocy wojskowej walczącej z rosyjskim agresorem Ukrainie? Jak wynika z sondażu pracowni IBRiS nieznacznie ponad połowa - 52,2 proc. - respondentów uważa, że nasz kraj nadal powinien wspierać militarnie zaatakowanego sąsiada. Z tego 22,6 proc. wybrało odpowiedź "zdecydowanie tak". Odmiennego zdania w sprawie pomocy jest jednak aż 45,2 proc. badanych, z czego 23,7 proc. wybrało "zdecydowanie nie". 2,5 proc. uczestników sondażu nie miało zdania w tej sprawie zdania.
Kto popiera wsparcie militarne dla Ukrainy?
Mocno widać tu podziały polityczne - zwolennikami wsparcia militarnego dla Ukrainy jest 87 proc. zwolenników obozu rządzącego, a aż połowa z nich wybrała odpowiedź "zdecydowanie tak". W grupie przeciwników dominują zwolennicy opozycji (m.in. PiS, Konfederacja, Razem) - 64 proc., 33 proc. z nich wybrało odpowiedź "zdecydowanie nie". Przeciwna jest też większość osób nieuczestniczących w wyborach (55 proc.) - pisze "Rzeczpospolita".
Jak zauważa dziennik, wyniki sondażu pokazują spadek poparcia dla pomocy militarnej dla Ukrainy. Z podobnego badania IBRiS przeprowadzonego w grudniu 2022 roku, czyli 10 miesięcy po wybuchu pełnoskalowej wojny wynikało, że za przekazywaniem broni i uzbrojenia było 77,5 proc. badanych, a przeciwko jedynie 18,3 proc.
Na początku miesiąca przez nasz kraj przetoczyła się dyskusja wokół doniesień o przekazaniu Ukrainie pocisków do systemów Patriot. Finalnie szef MON zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026. - Nasi poprzednicy nie chcą pamiętać, że przekazywali sprzęt. Będę im to nie tylko przypomniał, ale będę ich też bronił w tych decyzjach - mówił szef MON. Kosiniak-Kamysz podkreślił także, że "pomoc Ukrainie jest strategicznym zadaniem wynikającym z racji stanu Rzeczypospolitej".
Badanie zrealizowano w dniach 10-11 lipca tego roku metodą telefoniczną CATI, na próbie 1067 osób.