Komisja etyki poselskiej zdecydowała, że wezwie dwóch posłów PiS Jana Kanthaka i Marka Suskiego, aby wyjaśnili swoje słowa skierowane pod adresem prokurator Ewy Wrzosek - poinformowała posłanka Ewa Schädler. Do zdarzenia doszło pod prokuraturą w połowie marca.
Sejmowa komisja etyki poselskiej obradowała w środę w trybie niejawnym. Po zakończeniu posiedzenia Ewa Schädler (Polska 2050, Trzecia Droga) przekazała, że komisja podjęła inicjatywę, aby zająć się słowami posłów PiS, które padły przy okazji wystąpienia prokurator Ewy Wrzosek przed Prokuraturą Okręgową w Warszawie w marcu tego roku.
- Uważamy, że te słowa, których nagrania funkcjonują w przestrzeni medialnej, są niegodne posła, dlatego podjęliśmy taką inicjatywę (aby wezwać posłów - red.) - powiedziała posłanka Schädler.
Wyjaśniła, że zaproszeni na posiedzenie komisji zostaną posłowie PiS Jan Kanthak i Marek Suski. Schädler dodała, że pod prokuraturą był też Jacek Ozdoba, jednak jest on europarlamentarzystą, więc komisja etyki nie może go zaprosić. - Ale tych dwóch posłów możemy, więc zaprosimy ich i sprawdzimy, jaki jest ich stosunek do wypowiadanych słów - przekazała posłanka.
Schädler dodała, że dwóch posłów PiS zostanie zaproszonych na posiedzenie komisji, które odbędzie się na kolejnym posiedzeniu Sejmu. Jest ono zaplanowane w dniach 23-24 kwietnia.
Demonstracja posłów PiS przed prokuraturą
Chodzi o zdarzenia z 17 marca przed Prokuraturą Okręgową w Warszawie, związane ze śmiercią Barbary Skrzypek. Politycy PiS zorganizowali wówczas konferencję prasową i demonstrację. Do zgromadzonych wyszła wtedy prokurator Wrzosek. Obecny tam europoseł Ozdoba został nagrany, jak mówi: "ja ją popchnę, niech spie***la". Stojący obok poseł PiS Marek Suski zwrócił uwagę, aby "ona się nie przewróciła". - Ledwo ją dotkniesz i ona się przewróci - dodał.
Z kolei poseł PiS Jan Kanthak mówił: - To pokazuje, że to jest socjopatka. W naszych czasach żaden z prokuratorów nie odważyłby się przy takich emocjach pokazywać. - Ona jest psychiczna - dodał Ozdoba.
Pod koniec marca Wrzosek poinformowała, że złożyła zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa gróźb karalnych przez europosła Ozdobę. Przekazała również, że została objęta ochroną, o którą wnioskowała ze względu na kierowane wobec niej groźby karalne.
Śmierć Barbary Skrzypek
Barbara Skrzypek, wieloletnia współpracowniczka prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, zmarła w sobotę, 15 marca. Kilka dni wcześniej, w środę 12 marca, była przesłuchiwana w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym spółki Srebrna. Chodzi o plany budowy dwóch wieżowców właśnie przez tę spółkę. Przesłuchanie w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie prowadziła prokurator Ewa Wrzosek. Politycy PiS, w tym Jarosław Kaczyński, uważają, że jest związek między przesłuchaniem Barbary Skrzypek a jej śmiercią.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie oświadczyła, że Skrzypek nie zgłaszała żadnych zastrzeżeń co do formy i długości przesłuchania, a oprócz problemów z czytaniem bez okularów nie zgłaszała też żadnych dolegliwości zdrowotnych. W sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci Skrzypek postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga pod nadzorem Prokuratury Krajowej.
Barbara Skrzypek była członkiem zarządu Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego, który jest kluczowym udziałowcem spółki Srebrna. We wrześniu 1980 roku, a więc tuż po podpisaniu porozumień sierpniowych, Barbara Skrzypek podjęła pracę w Urzędzie Rady Ministrów PRL. Przez dziewięć kolejnych lat pracowała tam u boku czterech premierów PRL, kolejno: Józefa Pińkowskiego, Wojciecha Jaruzelskiego, Zbigniewa Messnera i Mieczysława Rakowskiego.
Autorka/Autor: kgr/akw
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Piotr Nowak, Radek Pietruszka/PAP