- Dawid Jurga, pasjonat skoków narciarskich, założył w Pabianicach klub narciarski.
- Gdzie zawodnicy/zawodniczki z Pabianic mogą skakać, skoro nie mają skoczni?
- No i kto może zostać zawodnikiem/zawodniczką KS "Skocz po marzenia"?
- WIĘCEJ SPORTU W EUROSPORT.TVN24.PL
Pabianice - miasto w województwie łódzkim, położone w kredowej niecce łódzkiej. Najniższy punkt miasta położony jest nad rzeką Dobrzynką, przy północnej granicy Pabianic, jego wysokość wynosi 174 m n.p.m. Najwyższy punkt - na południe od lasu miejskiego, wysokość 203 m n.p.m.
Jest piłka nożna, jasna sprawa. Są koszykówka, siatkówka i rugby, jest i strzelectwo sportowe, i wodny park. Skoki narciarskie? Tak, właśnie tam, w Pabianicach, działa i rośnie w siłę klub "Skocz po marzenia". Klub dla wszystkich chętnych, kochających tę dyscyplinę.
"W Łodzi była kiedyś skocznia"
Dawid Jurga, urodzony w Pabianicach, rocznik 1995. Aktywny, zawsze aktywny, odkąd pamięta: piłka nożna, tenis, bieganie, crossfit. Nie zawodowo, nie na poziomie najwyższych, za to ciągle w ruchu.
A skakanie na nartach? Zafascynowany był Adamem Małyszem, wiadomo, klasyka. Oglądał te zwycięstwa Małysza z rodzicami, z wypiekami na twarzy. Skakanie podobało mu się tak bardzo, że poprosił rodziców, by zawozili go na położone w okolicy muldy i górki, na których skakał i skakał. Potem?
Opowiada pan Dawid: - Wszystko nabrało tempa w 2009 roku, gdzieś na forach internetowych zobaczyłem, że w Łodzi była kiedyś skocznia, tak - skocznia narciarska, na Rudzkiej Górze. Zebrała się grupa ludzi, którzy tę skocznię chcieli odbudować. Ja miałem wtedy 14 lat i do nich dołączyłem. Przez całe wakacje tam jeździłem, przeważnie rowerem, czasami pociągiem, ludzie jeździli tramwajem z jakimiś szpadlami i gwoździami. I koniec końców tę starą skocznię odrestaurowaliśmy.