"Jednego senatora przekonaliśmy. Było bardzo blisko"

TVN24 | Polska

Autor:
akw/pm
Źródło:
TVN24
Kaleta: ustawa wraca do Sejmu, tam większość jest inna
wideo 2/20
Kaleta: ustawa wraca do Sejmu, tam większość jest inna

Było do przewidzenia, że opozycja ustawy nie przyjmie - mówił w Senacie wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. W izbie wyższej odrzucono w piątek tak zwaną ustawę represyjną. Teraz wróci ona do Sejmu. - Tam większość jest inna i ta większość może dać czerwoną kartkę dzisiejszej uchwale Senatu - zwrócił uwagę Kaleta. Wynik głosowania skomentował też senator Marek Pęk z Prawa i Sprawiedliwości.

Senat odrzucił w piątek po południu ustawę represyjną. Odrzucenie nowelizacji ustaw o ustroju sądów powszechnych i o Sądzie Najwyższym rekomendowały senackie komisje - ustawodawcza oraz praw człowieka, praworządności i petycji.

Za odrzuceniem nowelizacji głosowało 51 senatorów, poparło ją natomiast 48 senatorów. W głosowaniu nie wziął udziału jeden senator: Jacek Włosowicz z Prawa i Sprawiedliwości.

Teraz ustawa wróci do Sejmu.

Wymiana czerwonych kartek. W Sejmie "większość jest inna"

- Oczywiście było do przewidzenia, że opozycja ustawy nie przyjmie, natomiast konsekwentnie będziemy walczyli w Sejmie, aby ustawa została przyjęta - komentował na gorąco wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. - Jeśli Sejm przyjmie ustawę, trafi ona bezpośrednio na biurko prezydenta - podkreślił.

- Jeden z naszych senatorów był nieobecny, jednego senatora przekonaliśmy, by poparł tę ustawę. Gdyby jednego jeszcze przekonać, to byłby remis. Było bardzo blisko - zaznaczył Kaleta.

Czy odrzucenie ustawy przez Senat można traktować jako czerwoną kartkę dla niej? - Senat ma określoną polityczną konstrukcję i aktualną większość. Podejmuje uchwały, jak ta większość chce - odpowiedział Kaleta.  - Teraz ustawa wraca do Sejmu, wydaje mi się, że tam większość jest inna i ta większość może dać czerwoną kartkę dzisiejszej uchwale Senatu - dodał.

Kaleta podkreślił, że jego środowisko polityczne "jest jak najbardziej za tą ustawą i konsekwentnie tak będzie".

Senat za odrzuceniem ustawy represyjnej
Senat zdecydował w piątek w głosowaniu o odrzuceniu w całości nowelizacji ustaw sądowych, która rozszerza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów i wprowadza zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego.
TVN24

Senatorowie PiS nie załamują rąk. "Sejm będzie musiał po prostu odrzucić jeden wniosek"

Senator Marek Pęk (PiS) podkreślił, że "zawsze jest nadzieja, że uda się kogoś przekonać". - Przecież są w Senacie senatorowie niezależni - powiedział. - Głęboko wierzymy, że te ustawy są dobre, konieczne, oczekiwane przez Polaków - dodał. 

Pęk mówił, że senatorowie Prawa i Sprawiedliwości są jednocześnie realistami. - Wiemy, jak wygląda arytmetyka polityczna w Senacie, ale nie załamujemy rąk. W Sejmie mamy stabilną, samodzielną większość - przypomniał.

- Sejm będzie miał o tyle prostszą sytuację, że będzie musiał po prostu odrzucić jeden wniosek senacki o odrzucenie ustawy. Na biurko pana prezydenta trafi ustawa w wersji sejmowej - mówił senator. - Głęboko wierzę, że pan prezydent ją podpisze - zaznaczył. 

Zapytany o wpływ dyskusji senackiej na senatorów Prawa i Sprawiedliwości senator Pęk odpowiedział, że jego zdaniem była to "dyskusja pozorna". - Wszytko zmierzało politycznie do tego, żeby ustawę w całości odrzucić - przekonywał. 

- Takie jest stanowisko większości senackiej i narracja wszystkich zebrań, zgromadzeń, które się tutaj odbyły. Różni nas diametralnie ocena stanu i faktycznego i politycznego, który w Polsce w tym momencie zachodzi - ocenił. 

CZYTAJ WIĘCEJ O USTAWIE REPRESYJNEJ W SENACIE

Pęk: wiemy, jak wygląda arytmetyka w Senacie, ale nie załamujemy rąk
Senat zdecydował w głosowaniu o odrzuceniu w całości nowelizacji ustaw sądowych, która rozszerza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów i wprowadza zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego. Za odrzuceniem ustawy zagłosowało 51 senatorów, 48 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.
TVN24

Źródło: TVN24

akw/pm

Tagi:
Raporty: