Rozmowa Piaseckiego

Ryszard Petru: uważam, że prezesa NBP w kajdankach nie powinno się wyprowadzać

Rozmowa Piaseckiego - Ryszard Petru
Petru o Trybunale Konstytucyjnym. "Bez wątpienia państwo musi działać i nie może stać za barierką"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Uważam, że prezesa Narodowego Banku Polskiego w kajdankach czy w inny sposób z NBP nie należy wyprowadzać - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 poseł klubu Centrum Ryszard Petru. Komentował tak wstępny wniosek o postawienie Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Mówił też o sytuacji dotyczącej Trybunału Konstytucyjnego.

W środę Maciej Berek złożył ślubowanie sędziego Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie. Ślubowania nie uznali na razie ani prezes TK Bogdan Święczkowski, ani prezydent Karol Nawrocki. W "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 Ryszard Petru był pytany, czy według niego jest sposób na rozwiązanie sporu dotyczącego instytucji.

- Bez wątpienia państwo musi działać i nie może stać za barierką, to jest punkt pierwszy. Ja oczywiście nie głosowałem za tym, żeby pan Berek był sędzią Trybunału, ale nie ze względu na to, że się nie nadaje, bo się nadaje, tylko ze względu na to, że przed chwilą miał funkcję polityczną - powiedział.

Zaznaczył przy tym, że Berek "został wybrany zgodnie z prawem i tutaj prezydent Nawrocki nie ma żadnej przestrzeni do blokowania". - Oczywiście ten przedłużający się spór wokół Trybunału w pewnym sensie paradoksalnie jest na korzyść największych partii politycznych, bo daje tlen PiS-owi. Nagle PiS znalazł nową religię i zaczął bronić konstytucji, Trybunału, co jest śmieszne w kontekście, że to on przecież zepsuł Trybunał - powiedział.

Petru: Trybunał Konstytucyjny traci jakąkolwiek wiarygodność

Petru stwierdził, że konflikt dotyczący instytucji nie może trwać w nieskończoność. - Trybunał przestaje funkcjonować. Traci też jakąkolwiek wiarygodność w społeczeństwie, bo widzimy farsę wokół Trybunału, a nie prawdziwe funkcjonowanie tego organu - mówił.

Zdaniem gościa TVN24 "prawdopodobnie dojdzie do rozwiązania prawnego". Nawiązał w tym kontekście do prezesa Trybunału. - To, co robi Święczkowski, jest niezgodne z prawem, chyba każdy to przyzna - nie mówiąc już o fizycznym blokowaniu i odpychaniu sędziego Berka - i zakładam, że prokuratura postawi mu zarzuty - powiedział.

CZYTAJ TEŻ: Maciej Berek o Bogdanie Święczkowskim: wybiegł zza mnie i wypchnął mnie z korytarza

Prowadzący rozmowę Konrad Piasecki pytał, czy Święczkowskiego z Trybunału powinny wyprowadzić służby. Jak ocenił, "to jest obrazek, który pewnie część zwolenników koalicji rządzącej przyjęłaby z radością, ale dla państwa polskiego to nie jest specjalnie budujący obraz".

- Wolałbym sytuacji takiej uniknąć. Niemniej jednak nie wyobrażam sobie sytuacji, że jesteśmy dwa miesiące później i kontynuujemy tę rozmowę, bo nic się nie wydarzyło. To świadczyłoby o tym, że państwo nie działa - powiedział gość TVN24.

Zdaniem Petru "został nam jeden tydzień, dwa tygodnie, a na pewno nie miesiące do kontynuacji, bo wyjdzie na to, że państwo jest słabe".

Petru o sytuacji w NBP i Glapińskim

9 października sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyjęła sprawozdanie z prac w sprawie wstępnego wniosku o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komisja wniosła o pociągnięcie Adama Glapińskiego do odpowiedzialności konstytucyjnej.

Petru przekazał, że głosowanie nad wnioskiem jest zaplanowane na pierwsze lub drugie listopadowe posiedzenie Sejmu. Następnie był pytany o to, jaką większością można postawić Glapińskiego przed Trybunałem Stanu.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS prezesa NBP Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów. W 2024 roku Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej stwierdził jednak, że te przepisy są niezgodne z konstytucją. To oznacza, że do postawienia prezesa Glapińskiego w stan oskarżenia - zdaniem sędziów TK - potrzeba trzech piątych wszystkich posłów, czyli 276.

- Trybunał Konstytucyjny powziął uchwałę, w której zakwestionował, że pan prezes Glapiński może być automatycznie zawieszony, a z drugiej strony moim zdaniem przekroczył swoje uprawnienie, bo Trybunał Konstytucyjny nie może ustawiać norm konstytucyjnych. Może kwestionować zapisy - powiedział Petru.

Ocenił jednak, że nawet jeśli Sejmu uzna, że należy postawić Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, to "jego siłą z NBP nie możemy wyprowadzać".

- Jego działanie [Glapińskiego - red.], jeżeli chodzi o inflację, nagrody, zaangażowanie się po stronie prezydenta w kwestii SAFE - to wszystko sugeruje, że to nie jest najlepszy prezes NBP, chyba najgorszy w historii najnowszej Rzeczypospolitej, ale uważam, że prezesa NBP w kajdankach czy w inny sposób z NBP nie należy wyprowadzać - komentował sprawę Petru.

Projekt ustawy budżetowej. Petru: zgłoszę dwie poprawki

W pierwszej połowie października Sejm nie poparł wniosku o odrzucenie projektu ustawy budżetowej na 2027 rok w pierwszym czytaniu. W efekcie projekt został skierowany do prac w komisjach sejmowych. Prace nad przyszłorocznym budżetem mają potrwać do 15 stycznia.

Petru poinformował, że we wtorek "zgłosi dwie poprawki". - Jedna wprowadza automatyczną waloryzację progów na przyszłość od 2028 roku o inflację (...). Zgłoszę też poprawkę, która likwiduje wzrost podatku CIT z 19 procent do 22 procent - zapowiedział Petru. Dodał, że pierwszą poprawkę poprze cały klub Centrum.

OGLĄDAJ: Awantura wokół Trybunału. "To buduje nową religię PiS"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24, tvn24.pl
Czytaj także: