Zakończyło się posiedzenie Komitetu Politycznego PiS. Nikt nie został wyrzucony z partii
44 członków PiS, głównie ludzie z frakcji Mateusza Morawieckiego, z nim samym na czele, nie złożyło prawidłowych oświadczeń o nieuczestniczeniu w pracach stowarzyszeń o charakterze politycznym.
We wtorek na Nowogrodzkiej odbyło się posiedzenie Komitetu Politycznego PiS. Zdecydowani, że osobami tymi zajmie się rzecznik dyscyplinarny partii, którym jest Karol Karski.
Zgodnie ze statutem PiS postępowanie dyscyplinarne wszczyna rzecznik dyscyplinarny na wniosek między innymi Komitetu Politycznego. Koleżeński Sąd Dyscyplinarny może wymierzyć karę upomnienia, nagany, zakazu pełnienia funkcji we władzach PiS przez okres od 6 miesięcy do 2 lat, a także wykluczenia z partii.
Jednak nie doszło do wykluczenia członków
Według wcześniejszych zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, Komitet Polityczny miał jedynie formalnie zatwierdzić to, że "trzydziestu kilku posłów" PiS "zrezygnowało z członkostwa". Stronnicy Morawieckiego utrzymują jednak, że z członkostwa nie rezygnują, lecz są wyrzucani z partii.
- Pan prezes Jarosław Kaczyński podjął w piątek decyzję o usunięciu z partii członków Stowarzyszenia Rozwój Plus. Było to absolutnie jednoznaczne - przypomniał Mateusz Morawiecki po posiedzeniu. W związku z tym - jak mówił były premier - złożył swoją rezygnację z funkcji przewodniczącego partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.
- To wszystko, co dzisiaj zostało ogłoszone po Komitecie Politycznym, odbieram jako próbę przeciągania tego serialu drugiej jakości, który nie służy Rzeczpospolitej - ocenił Morawiecki.
Rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski przyznał na naszej antenie po posiedzeniu, że sam jeszcze dwa dni temu uważał, iż sprawy potoczą się inaczej. Mówił wówczas, że Komitet Polityczny PiS stwierdzi ustanie członkostwa pewnych osób. Jak jednak poinformował we wtorek wieczorem, wszyscy pozostają pełnoprawnymi członkami partii.
Dziękujemy za śledzenie relacji.
Rzecznik dyscyplinarny Karol Karski w niedzielę na antenie TVN24 potwierdził, że wszystkie osoby, których sprawy otrzymał, są "do tej pory pełnoprawnymi członkami Prawa i Sprawiedliwości".
Rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski przekazał Polskiej Agencji Prasowej, że sprawę każdej z 44 osób z PiS, które nie złożyły w terminie deklaracji o braku przynależności do stowarzyszeń, będzie rozpatrywał indywidualnie. Zaznaczył jednak, że formalnie wszyscy są wciąż członkami partii; te osoby nie zostały nawet zawieszone.
Dopytany, czy będzie chciał rozmawiać z założycielem Stowarzyszenia Rozwój Plus Mateuszem Morawieckim, odparł: "jestem otwarty na rozmowę z każdym".
Politolożka Anna Siewierska skomentowała w TVN24, że wyborcy PiS mogą nie zrozumieć, że to, co się dzisiaj stało, ma na celu utrudnienie Mateuszowi Morawieckiemu założenia swojego klubu parlamentarnego.
- Zobaczą tylko jakiś wewnętrzny konflikt, usłyszą o komisji dyscyplinarnej, usłyszą o tych złych formatkach i złych formularzach, i zostanie im niesmak związany z takim wrażeniem małości tego środowiska wokół Jarosława Kaczyńskiego - oceniła.
Morawiecki: jak rozumiem, dzisiaj już nie jestem członkiem PiS, ponieważ prezes oświadczył, że Komitet Polityczny ma potwierdzić decyzje, które zapadły.
Morawiecki: to co dziś zostało ogłoszone po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS, odbieram jako próbę przeciągania tego kiepskiego serialu.
Morawiecki: chcemy się skoncentrować na punktowaniu tego rządu, to będziemy robić z całą pewnością.
Morawiecki: Polaków nie interesuje, czy w jakiejś partii istnieje rzecznik dyscyplinarny.
Morawiecki: Kaczyński podjął w piątek decyzję o usunięciu z partii członków stowarzyszenia Rozwój Plus, było to jednoznaczne, w związku z tym złożyłem rezygnację z funkcji szefa EKR.
Mateusz Morawiecki zabiera głos po posiedzeniu Komitetu PiS.
Zalewska: hasło jest jedno - Morawiecki chciał założyć własną partię i taki jest wniosek z wystąpienia Kaczyńskiego.
- Jak słyszę nieoficjalnie, na posiedzeniu Komitetu Kaczyński w bardzo mocnych i krytycznych słowach mówił o Morawieckim - relacjonowała w programie "W kuluarach" reporterka "Faktów" TVN Arleta Zalewska.
Bochenek: był jeden głos sprzeciwu jeżeli chodzi o stanowisko Komitetu.
Bochenek: Zbigniew Ziobro złożył oświadczenie w sprawie przynależności do stowarzyszeń. Nie wiem jak Romanowski, musiałbym to potwierdzić.
Bochenek: od strony formalno-prawnej Morawiecki jeszcze nie został skreślony z listy członków PiS.
Bochenek: ostateczne rozstrzygnięcia formalno-prawne związane ze statusem poszczególnych osób należą do rzecznika dyscypliny partyjnej.
Bochenek: 44 osoby albo nie złożyły oświadczenia, albo zrobiły to na złych drukach.
Bochenek o decyzjach, jakie może podjąć rzecznik dyscyplinarny: to może być upomnienie, nagana, także wykluczenie z partii, to może być także skierowanie sprawy do sądu dyscyplinarnego.
Bochenek: Komitet kieruje sprawę do rzecznika dyscypliny partyjnej.
Bochenek: Komitet zatwierdził listę osób, które nie złożyły deklaracji. Są na niej 44 osoby, nie tylko ze stronnictwa Morawieckiego.
Rozpoczęła się konferencja po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS. Rzecznik Rafał Bochenek zabiera głos.
Wójcik: wiem o kolejnych przypadkach osób, które zastanawiają się nad podpisaniem oświadczenia w sprawie przynależności do stowarzyszeń.
Wójcik: nie siedzę w głowie Mateusza Morawieckiego, jeżeli wybór tej grupy będzie taki, żeby mieć swój klub parlamentarny, to będą go mieli.
Wójcik: rzecznik skieruje najpewniej sprawę do sądu dyscyplinarnego i to sąd zdecyduje w sprawie ostatecznego rozstrzygnięcia.
Wójcik: procedura została wszczęta w czasie posiedzenia Komitetu.
- Po posiedzeniu Komitetu jest decyzja, żeby uruchomić procedurę, którą przewiduje statut PiS i sprawę Morawieckiego oraz jego ludzi skierować do rzecznika dyscypliny - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Michał Wójcik, poseł PiS z frakcji Kaczyńskiego.
Balazs: uważam, że naturalnym środowiskiem dla Morawieckiego jest samorząd.
Balazs: Morawiecki powinien wyraźnie powiedzieć o potencjalnych zewnętrzych partnerach.
Balazs: od jutra Morawiecki zdaje egzamin samodzielnie, już nie z dodatkiem Tuska ani Kaczyńskiego, jest liderem własnego środowiska politycznego.
- Pewien etap dziś się zamyka i dobrze by było, żeby wszystkie strony uznały, że to już jest za nami. Zwłaszcza, żeby uznał to pan Morawiecki i nie wracał do tego, kto kogo wyrzucił - ocenił w "Tak jest" w TVN24 Artur Balazs, były minister rolnictwa, wieloletni polityk, twórca Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego.
Mateusz Morawiecki opublikował 10 filarów "silnej Polski" według stowarzyszenia Rozwój Plus. Wśród nich punkty takie jak: "Szanować Prezydenta wybranego przez naród", "Suwerenna i autonomiczna polityka migracyjna" czy "Stop polityce klimatycznej Unii Europejskiej".
"Nie obiecujemy Wam łatwej drogi. Ale obiecujemy odwagę, odpowiedzialność i konsekwencję. Obiecujemy, że Was nie zawiedziemy!" - zapowiedział Morawiecki.
- Tworzenie stowarzyszenia przez polityków to jest na ogół zalążek partii politycznej - powiedziała w "Tak jest" w TVN24 posłanka Centrum Aleksandra Leo.
Ścigaj: nie ma decyzji, że powstanie partia Morawieckiego.
Agnieszka Ścigaj, członkini stowarzyszenia Rozwój Plus, przyznała w "Tak jest" w TVN24, że nie wie, czy wciąż jest członkiem sejmowego klubu PiS. - Nie wiem, dlatego że te obligatoryjne oświadczenia miały treść mówiącą o wykluczeniu z partii. Natomiast jak się potoczą dalej losy i jakie decyzje podejmie klub, którego czuje się członkiem, to jest pewnie decyzja następnych godzin - mówiła.
Zapowiedziała też, że pojawi się na spotkaniu członków stowarzyszenia Morawieckiego zaplanowanego na godzinę 20.
- Rozpad partii to jest jeden aspekt tej sytuacji, a czy elektorat też ma się rozpaść? - zastanawiała się w TVN24 prof. Ewa Marciniak, dyrektorka CBOS, politolożka.
Zdaniem Marciniak w obecnej sytuacji w PiS "górę biorą animozje, czy też konflikt personalny". - Takie działania będziemy obserwowali, wzajemną dyskredytację - oceniła.
- To jest piąty rozłam w Prawie i Sprawiedliwości, jaki przeżywam - mówił przed posiedzeniem Komitetu Jan Dziedziczak, poseł PiS. - Bardzo jestem smutny, że tak się stało, nie cieszę się, nie mam satysfakcji, uważam, że tracimy kilku bardzo zdolnych polityków - przyznał.
- Jest mi bardzo przykro z powodu tej sytuacji, która ma miejsce - przyznał Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS. Jak stwierdził, decyzja o opuszczeniu partii przez kilkudziesięciu posłów "była absolutnie niekonieczna".
- Wierzę, powiem nawet, że jestem niemal pewny, że część osób, tak jak Grzegorz Lorek, wróci do Prawa i Sprawiedliwości - ocenił.
- Zbigniew Ziobro swojego czasu potrafił to wziąć na klatę - powiedział przed posiedzeniem Komitetu Politycznego rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski, odnosząc się do zapowiadanej nieobecności Morawieckiego na posiedzeniu.
- Trzeba bardzo dokładnie, na chłodno, przeanalizować - a mamy pierwszy raz taką okazję podczas posiedzenia Komitetu Politycznego - przyczyny, które doprowadziły do tego, co się stało - mówił przed posiedzeniem Komitetu Jarosław Zieliński, poseł PiS.
- Mleko się już niestety rozlało - stwierdził. Podkreślił, że głównym zadaniem jest dziś "wzmocnić ciężką pracą Prawo i Sprawiedliwość, żeby wygrać wybory parlamentarne".
W tle politycznego sporu jest kwestia wicemarszałka Sejmu. Kandydatem PiS na to stanowisko został Marcin Ociepa, który jest liderem centroprawicowego stowarzyszenia "OdNowa".
Zdaniem Piotra Muellera, członka stowarzyszenia Rozwój Plus, kandydatura Ociepy to dowód na to, że "wyrzucenie Mateusza Morawieckiego z partii było intrygą", a wykorzystywanie faktu aktywności w jego stowarzyszeniu - "wymówką".
Rozłam w PiS komentował na antenie TVN24 dziennikarz Polskiego Radia Roch Kowalski. Jego zdaniem dojdzie dziś do "sformalizowania rozstania" w partii, ale zarówno ze strony PiS, jak i ekipy Morawieckiego nie będzie żadnych "sygnałów zaostrzających".
- Nie sądzę, że to będzie aksamitne rozstanie - przyznał, gdyż - jak mówił - Morawiecki i jego ludzie muszą "od Prawa i Sprawiedliwości się odróżniać".
Na godzinę 17 zaplanowane jest posiedzenie Komitetu Politycznego PiS. Politycy podejmą formalne decyzje w sprawie Mateusza Morawieckiego i jego stronników, którzy nie podpisali "lojalek" i nie zrezygnowali z członkostwa w stowarzyszeniu Rozwój Plus.