W czwartek około godziny 14.30 Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert dla mieszkańców województw podkarpackiego i lubelskiego. Ostrzeżenie miało związek z powietrznym atakiem Rosji na terenie Ukrainy. "Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Śledź komunikaty" - przekazano.
Ostrzeżenie odwołano po około czterdziestu minutach. "W trakcie trwającej wysyłki otrzymaliśmy informację, że zagrożenie ustało. Wysyłka została przerwana. W konsekwencji pierwotny Alert RCB mógł dotrzeć tylko do części osób znajdujących się na obszarze objętym ostrzeżeniem" - poinformowano.
Jak wyjaśniono - aby przekazać aktualną informację i odwołać wcześniejsze ostrzeżenie - uruchomiono kampanię odwoławczą informującą o ustaniu zagrożenia. "Może więc wystąpić sytuacja, w której część odbiorców otrzyma zarówno Alert RCB o zagrożeniu, jak i jego odwołanie, natomiast część - ze względu na przerwanie pierwszej wysyłki - otrzyma wyłącznie wiadomość informującą o ustaniu zagrożenia" - czytamy w komunikacie.
Rosja atakuje Ukrainę. Wysłano w sumie trzy alerty
Wcześniej tego dnia mieszkańcy województw podkarpackiego i lubelskiego otrzymali dwa alerty RCB - pierwszy pojawił się koło godziny 6.30 i został odwołany kilkadziesiąt minut później. Drugi wysłano około godziny 7, a informację o jego odwołaniu przekazano godzinę później. Oba miały związek z atakiem powietrznym Rosji na Ukrainę.
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej informowała z rana o tymczasowym wstrzymaniu operacji lotniczych przez lotniska w Lublinie i Rzeszowie "w związku z koniecznością zapewnienia swobody działania lotnictwa wojskowego".