Zasiłki dla opiekunów niepełnosprawnych jak węzeł gordyjski. Nowy protest, stare zaszłości

[object Object]
Opiekunowie niepełnosprawnych wznowili protest w Sejmietvn24
wideo 2/7

Od blisko stu milionów złotych miesięcznie do prawie pięciu miliardów złotych jednorazowo może kosztować państwo spełnienie żądań protestujących opiekunów osób niepełnosprawnych. Nie są to nowe żądania. Politycy obiecali poprawić los opiekunów już trzy i pół roku temu, a to, że racja jest po stronie protestujących, potwierdził Trybunał Konstytucyjny.

Protest niepełnosprawnych i członków ich rodzin w Sejmie nie jest nowy. Protestujący utrzymują, że odwiesili zawieszoną przed laty akcję, bo ich żądania cały czas nie zostały spełnione. Odwołują się do pamiętnej okupacji Sejmu z wiosny 2014 roku. Protestowali wtedy rodzice niepełnosprawnych dzieci. W trakcie protestu przyłączyli się do nich członkowie rodzin niepełnosprawnych dorosłych, opiekujących się niezdolnymi do samodzielnej egzystencji domownikami.

Opiekunowie nieletnich dzieci dostali nieco więcej

Żądania opiekunów niepełnosprawnych dzieci Sejm częściowo spełnił, podwyższając przysługujące im zasiłki ustawą z 4 kwietnia 2014 roku. Nie realizowała ona w pełni postulatów protestujących, ale zdecydowali oni wtedy przerwać akcję.

Postulatów opiekunów niepełnosprawnych dorosłych Sejm nie zrealizował. Jednak ich racje potwierdził pół roku później Trybunał Konstytucyjny. Jego wyrok nie został jak dotąd zrealizowany przez władzę.

Protest został po latach wznowiony. Żądania w nim zgłaszane dotyczą niepełnosprawnych dzieci, które dla prawa są dorosłe, a dla rodziców wciąż są dziećmi wymagającymi opieki. Przypominamy więc, co wywalczyli protestujący cztery lata temu, co im obiecano, czego nie udało się uzyskać i ile kosztowałoby spełnienie niezrealizowanych obietnic sprzed lat.

Protest opiekunów niepełnosprawnych dzieci trwał od 19 marca do 4 kwietnia 2014 roku. Protestujący okupowali Sejm.

4 kwietnia 2014 r. opuszczając Sejm protestujący zaznaczyli, że ich protest zostaje jedynie zawieszony, bo przyjęta tego dnia przez posłów propozycja ich nie zadowala.

Cztery lata temu Sejm przyjął przepisy, na mocy których świadczenia pielęgnacyjne dla rodziców niepełnosprawnych dzieci, w ujęciu netto, miały wzrosnąć w kolejnych latach:

2014 r. do 1000 zł,

2015 r. do 1200 zł,

2016 r. do 1300 zł.

Ta ustawa nie realizowała w pełni postulatów protestujących rodziców. Domagali się oni bowiem, aby świadczenie pielęgnacyjne równe było pensji minimalnej. W 2014 wynosiła ona netto 1237 zł. A zatem różnica między tym czego domagali się wtedy rodzice, a tym co im wtedy dała władza wyniosła 237 zł netto.

W tym roku świadczenie pielęgnacyjne wynosi 1477 zł miesięcznie. Płaca minimalna wynosi zaś 1530 zł. Różnica między postulatami rodziców niepełnosprawnych dzieci, a rzeczywistością wynosi dziś 53 zł netto.

Obecny protest rodziców dorosłych dzieci

Rodzice, którzy w środę 18 kwietnia wznowili protest okupacyjny w Sejmie, sformułowali żądania dotyczące opieki nad dorosłymi niepełnosprawnymi, bo ich dzieci osiągnęły już pełnoletność i, jak powiedziała jedna z protestujących, "są traktowani jak seniorzy".

"Po ukończeniu przez niepełnosprawne dziecko 18. roku życia, zachowuje ono prawo jedynie do renty socjalnej (865 PLN) oraz zasiłku pielęgnacyjnego (153 PLN)" - zauważa rzecznik praw obywatelskich w wydanym dziś oświadczeniu.

Świadczenia w tej wysokości otrzymują rodzice niepełnosprawnych dzieci, które były niepełnosprawne przed i po ukończeniu osiemnastego roku życia. Inaczej sprawa ma się jeżeli chodzi o opiekunów i niepełnosprawnych, którzy stali się niezdolni do samodzielnej egzystencji będąc już w dorosłym wieku. Ci otrzymują 520 złotych miesięcznie.

Protestujący w Sejmie wypominają politykom Prawa i Sprawiedliwości, którzy w 2014 roku byli opozycją, że obiecali, że jak dojdą do władzy, sytuacja się zmieni. Według uczestników protestu, nie zmieniła się.

Obietnice, pozwy, wyroki i zespół do spraw wyroku

W sprawie źródeł utrzymania i pomocy państwa osobom zajmujących się dorosłymi niepełnosprawnymi, niezdolnymi do samodzielnej egzystencji, członkami swych rodzin, doszło w ostatnich latach do zjawiska, które najkrócej można by określić mianem zamętu prawnego.

W dużym skrócie i uproszczeniu zamęt ten przedstawia się następująco.

W 2013 roku ustawa odebrała opiekunom dorosłych niepełnosprawnych jeden rodzaj zasiłków, a wprowadziła inny. Rok później Trybunał Konstytucyjny orzekł, że doprowadziło to do sytuacji, w której opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych są różnie traktowani w zależności od momentu powstania niepełnosprawności podopiecznego. Tę nierówność wobec prawa Trybunał uznał za niezgodną z Konstytucją. Do tej pory nowe, jednolite przepisy nie zostały wprowadzone. Poprzedni rząd i większość sejmowa miały na to rok. Obecny rząd i jego polityczne zaplecze - dwa i pół roku.

Część opiekunów dorosłych niepełnosprawnych dochodzi więc swoich praw przed sądami, a sądy wydają bardzo różne wyroki, "dochodzi do rozbieżności w orzecznictwie", o czym również alarmował Rzecznik Praw Obywatelskich.

Na przykład w styczniu tego roku, warszawski sąd przyznał obywatelowi opiekującemu się niepełnosprawną 80-letnią matką miesięczny zasiłek pielęgnacyjny w wysokości 1300 złotych z wyrównaniem za trzy i pół roku. W sumie sąd zasądził wypłacenie powodowi 33 tysięcy złotych.

Sprawy o świadczenia dla dorosłych niepełnosprawnych i ich opiekunów toczą się przed sądami powszechnymi i sądami administracyjnymi. Grupowe skargi opiekunów osób dorosłych wpłynęły do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który przyjął je do rozpoznania.

Gdy rodzice i ich niepełnosprawne dorosłe dzieci zaczęły okupować Sejm, Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, opublikowało oświadczenie, w którym zapewnia, że zrealizowało wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi jednak o inny wyrok - dotyczący dzieci. Przepisy dotyczące świadczeń dla dorosłych niepełnosprawnych i ich opiekunów wciąż czekają na dostosowanie do orzeczenia Trybunału, co przyznał zresztą wiceminister pracy Bartosz Marczuk w odpowiedzi na interpelację poselską z marca tego roku. Sprawą zajmuje się od sierpnia 2016 roku międzyresortowy zespół powołany jeszcze przez Beatę Szydło.

Protestujący w Sejmie, protestujący poza Sejmem

Protestujący dziś w Sejmie żądają jeszcze innego systemu finansowania niepełnosprawnych dorosłych i ich opiekunów.

Komitet protestacyjny domaga się 500 zł comiesięcznego dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku. Mieliby go otrzymywać wszyscy bez kryterium dochodowego. Rodzice dorosłych osób niepełnosprawnych domagają się również comiesięcznej renty w wysokości ok. 1030 zł miesięcznie. Obecnie otrzymują 865 zł. Żądania protestujących w Sejmie nie wyrażają jednak postulatów całego środowiska. Na przykład grupa "Niepełnosprawni Opiekunowie i Rodzice - Jeden Front" pisze na swoim profilu społecznościowym, że zgłoszenie nowych żądań przez protestujących w Sejmie odwróci uwagę od konieczności wyrównania świadczeń, co zarządził trzy i pół roku temu Trybunał Konstytucyjny.

"Rodzi się w nas obawa że niemały wysiłek jakiego podjęli się organizatorzy i uczestnicy protestu znów może uczynić wiele złego z powodu powielania wcześniejszych błędów w formułowaniu postulatów" - czytamy w oświadczeniu tej grupy ze środy 18 kwietnia.

Rząd zaczął dziś podkreślać fakt, że protestujący w różnych formach opiekunowie niepełnosprawnych nie uformowali jednego frontu.

- Zapraszamy do rozmów, ale nie chcemy rozmawiać z jednym środowiskiem. Chcemy rozmawiać z całym środowiskiem osób niepełnosprawnych. Bo nie jest tak, że grupka kilkunastu osób ma swoje problemy. 3 mln 100 tys. osób niepełnosprawnych w naszym kraju chce żebyśmy o nich pamiętali - powiedział w czwartek 19 kwietnia pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Krzysztof Michałkiewicz.

Koszty niespełnionych obietnic

Ponieważ protestujący opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych zgłaszają różne postulaty, trudno policzyć ile kosztowałoby państwo spełnienie ich żądań. Policzyliśmy więc to na dwa sposoby.

Założyliśmy, że dorosłych osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji i wymagających opieki jest w Polsce około 150 tysięcy. Taką liczbę podawały bowiem organizacje zrzeszające opiekunów dorosłych niepełnosprawnych po wyroku warszawskiego sądu z 22 stycznia br., o którym pisaliśmy wcześniej.

Gdyby wszyscy ci opiekunowie mieli dostać wyrównanie świadczeń, tak jak zasądził to wtedy sąd - czyli po 33 tys. zł, to na spełnienie ich roszczeń budżet państwa musiałby wydać jednorazowo 4,95 mld zł, bo wtedy należałoby im się wyrównanie za trzy i pół roku wstecz. Do tego, w przyszłości co miesiąc państwo musiałoby wypłacać o 117 mln więcej niż płaci opiekunom obecnie. Jest to różnica pomiędzy obecną a należną wysokością zasiłku.

Gdyby natomiast miały zostać spełnione postulaty protestujących w Sejmie, to kosztowałoby to państwo 99,75 mln miesięcznie więcej niż wypłaca opiekunom obecnie. Zakładając, że opiekunowie nie będą domagali się wyrównania wstecz. Kwotę tę oszacowaliśmy mnożąc żądania protestujących w Sejmie (dodatek 500 zł, plus podwyższenie rent o około 165 zł) przez szacunkową liczbę uprawnionych czyli 150 tysięcy.

Rodzice okupujący Sejm chcą spotkania z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim. Uznają go za "jedyną osobę decyzyjną w państwie".

Jakkolwiek rząd nie ustosunkuje się do obecnych żądań i ewentualnie wypracuje rozwiązania na przyszłość, problemem pozostaną zaszłości. W związku z niewykonaniem przez trzy i pół roku wyroku Trybunału Konstytucyjnego z października 2014 r. Skarb Państwa jest pozwany w procesach toczących się zarówno w Polsce, jak i przyjętych do rozpatrzenia przez Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Autor: jp / Źródło: tvn24.pl

Pozostałe wiadomości

Jak dowiedział się nieoficjalnie TVN24, na nagraniu z kamery monitoringu, umieszczonej w pobliżu miejsca, gdzie odnaleziono ciało Jacka Jaworka, widać, że mężczyzna oddał dwa strzały, jeden z nich okazał się celny. Na ciele zmarłego ma być też widoczne znamię, które Jaworek posiadał.

Oddał dwa strzały, jeden był celny. Nowe fakty w sprawie śmierci Jacka Jaworka

Oddał dwa strzały, jeden był celny. Nowe fakty w sprawie śmierci Jacka Jaworka

Źródło:
tvn24.pl

Do Polski płynie gorące powietrze. W niektórych regionach kraju temperatura przekroczy 30 stopni Celsjusza, choć tym razem upały nie potrwają długo. W ciągu najbliższych dni czeka nas również powrót gwałtownych zjawisk.

Uderzenie upału. Razem z nim wrócą burze

Uderzenie upału. Razem z nim wrócą burze

Źródło:
tvnmeteo.pl

Pożary w zastraszającym tempie rozprzestrzeniają się w Europie. Zgodnie z danymi Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasu, do połowy lipca spłonęło ponad trzykrotnie więcej terenów zielonych, niż wynosi średnia dla tego okresu. Naukowcy ostrzegają, że zagrożenie pożarowe będzie coraz bardziej rosnąć.

Nawet optymistyczne scenariusze przerażają. Zobacz dane z tylko ośmiu dni

Nawet optymistyczne scenariusze przerażają. Zobacz dane z tylko ośmiu dni

Źródło:
EFFIS, EC, El Garroussi et al. (2024), Springer Nature

Na Bielanach kierowca opla wyprzedzał ciężarówkę i z impetem zderzył się z citroenem. - Widziałem, jak ten człowiek wyjechał prosto na mnie - opowiedział o niebezpiecznym zdarzeniu redakcji Kontaktu 24 pan Kacper, kierowca citroena.

"Odbił się od śmieciarki i całą siłą uderzył we mnie"

"Odbił się od śmieciarki i całą siłą uderzył we mnie"

Źródło:
Kontakt 24, tvnwarszawa.pl

Internauci oskarżają Billa Gatesa, że finansuje projekt firmy Kodama Systems zakładający masowy wyręb drzew. Tylko że działania tego start-upu w zakresie gospodarki leśnej w USA zostały fałszywie zinterpretowane, co stało się podstawą fake newsa. A powiązanie go z nazwiskiem słynnego filantropa tylko zwiększa zasięgi przekazu. Wyjaśniamy.

Bill Gates chce wycinać i zakopywać drzewa, by zmniejszyć emisję CO2? Nie

Bill Gates chce wycinać i zakopywać drzewa, by zmniejszyć emisję CO2? Nie

Źródło:
Konkret24

Zarzut zabójstwa i znęcania się nad 40-latką usłyszał o rok młodszy mężczyzna. Zakrwawione ciało kobiety znaleziono w mieszkaniu przy ulicy Pabianickiej w Łodzi. Jak informuje prokuratura, 39-latek znęcał się nad swoją ofiarą od czterech lat. W momencie zatrzymania był kompletnie pijany.

Bił pięściami i kopał po głowie, klatce piersiowej i brzuchu. 40-latka nie żyje

Bił pięściami i kopał po głowie, klatce piersiowej i brzuchu. 40-latka nie żyje

Źródło:
tvn24.pl

Mężczyzna, którego ciało z raną postrzałową głowy odnaleziono w Dąbrowie Zielonej (woj. śląskie) to Jacek Jaworek, dowiedział się dziennikarz tvn24.pl Robert Zieliński. Jaworek był podejrzany o potrójne morderstwo.

Mężczyzna, którego ciało znaleziono z raną postrzałową głowy to Jacek Jaworek

Mężczyzna, którego ciało znaleziono z raną postrzałową głowy to Jacek Jaworek

Źródło:
tvn24.pl

To my zdecydowaliśmy, że po raz kolejny premierem jest Donald Tusk. Stworzyliśmy koalicję, ale to nie znaczy, że nie mamy swojego zdania - mówił wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas Rady Naczelnej PSL. Odnosząc się do różnicy zdań w koalicji rządzącej, stwierdził, że "PSL nie był, nie jest i nie będzie niczyim wasalem". - Nie obawiamy ani biskupów, ani lewaków - dodał.

Kosiniak-Kamysz: PSL nie był, nie jest i nie będzie niczyim wasalem 

Kosiniak-Kamysz: PSL nie był, nie jest i nie będzie niczyim wasalem 

Źródło:
PAP

Sąd obwodowy w Mińsku na Białorusi wydał wyrok śmierci na obywatela Niemiec - przekazał na Telegramie opozycyjny kanał MotolkoPomogi. Skazany to - według mediów - 30-letni Rico Krieger. Jak podała w sobotę białoruska państwowa agencja Belta, dyplomaci obu państw omówili tę kwestię, a Mińsk zaproponował Berlinowi pewne "rozwiązania".

Propozycja "pewnych rozwiązań" w sprawie skazanego na rozstrzelanie Niemca

Propozycja "pewnych rozwiązań" w sprawie skazanego na rozstrzelanie Niemca

Źródło:
PAP, Reuters

Bruce Springsteen, legenda amerykańskiego rocka, dołączył do klubu muzyków, których majątek przekracza miliard dolarów - wynika z szacunków magazynu "Forbes".

Bruce Springsteen dołączył do klubu muzyków miliarderów

Bruce Springsteen dołączył do klubu muzyków miliarderów

Źródło:
PAP

Niedźwiedź zaatakował 63-letniego pasterza owiec, ciężko raniąc go w nogę - poinformował w sobotę portal "digi24.ro". Do zdarzenia doszło w południowych Karpatach w Rumunii.

Atak niedźwiedzia w Karpatach. Pasterz został ciężko ranny w nogę

Atak niedźwiedzia w Karpatach. Pasterz został ciężko ranny w nogę

Źródło:
PAP, tvnmeteo.pl, adevarul.ro, news.ro

Dla mnie ta sprawa dzisiaj jest absolutnie nierozstrzygnięta. Jeżeli sąd okręgowy uzna, że immunitet nie chroni Marcina Romanowskiego, to będzie zwrot akcji - mówił w TVN24 Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, odnosząc się do sytuacji byłego wiceministra sprawiedliwości w rządzie PiS. Podkreślał także, że immunitetu "nie można traktować instrumentalnie".

"Sprawa absolutnie nierozstrzygnięta", w której może być "zwrot akcji"

"Sprawa absolutnie nierozstrzygnięta", w której może być "zwrot akcji"

Źródło:
TVN24

Naukowcy z NASA byli oszołomieni, gdy skała, po której przejechał 30 maja łazik Curiosity, pękła, ujawniając coś, czego nigdy wcześniej nie widziano na Czerwonej Planecie: żółte kryształy siarki.

Niespodzianka w marsjańskiej skale. Co odkrył łazik Curiosity?

Niespodzianka w marsjańskiej skale. Co odkrył łazik Curiosity?

Źródło:
NASA, phys.org

Na jeziorze Śniardwy na wysokości wsi Guty (woj. warmińsko-mazurskie) turyści zauważyli ciało mężczyzny. Jak poinformowała policja, to ciało mężczyzny, który był poszukiwany od 16 lipca.

Turyści zauważyli ciało dryfujące na jeziorze

Turyści zauważyli ciało dryfujące na jeziorze

Źródło:
PAP

Na autostradzie A2 w powiecie świebodzińskim doszło w sobotę nad ranem do poważnego wypadku. Bus uderzył w samochód służby drogowej. Rannych zostało dziewięć osób, pięć jest w stanie krytycznym, wśród nich są dzieci. Jak informuje policja, droga w kierunku Świecka została odblokowana.

Po wypadku na A2 stan pięciu osób jest krytyczny, wśród rannych są małe dzieci

Po wypadku na A2 stan pięciu osób jest krytyczny, wśród rannych są małe dzieci

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, TVN24

Co roku liczna grupa Polaków planuje wypoczynek za granicą, decydując się na samodzielną organizację podróży. W takich przypadkach samochód staje się ich preferowanym środkiem transportu. Decydując się na taki krok warto pamiętać o ryzykach związanych z podróżowaniem poza granicami Polski. Należy się upewnić, czy polisa ubezpieczeniowa, jaką posiadamy, obejmuje nie tylko nasz cel podróży, ale również kraje, przez które będziemy przejeżdżać.

Samochodem za granicę? O tym trzeba pamiętać

Samochodem za granicę? O tym trzeba pamiętać

Źródło:
tvn24.pl

Zmieniają się centra miast, w górę pną się wieżowce. Mają je Warszawa, Gdańsk, Wrocław i między innymi Szczecin, a teraz dołącza Rzeszów. Tam widok na miasto z 41. piętra można nie tylko podziwiać, ale mieć na własność, bo to najwyższy mieszkalny wieżowiec w kraju. Materiał magazynu "Polska i Świat". Całe wydanie dostępne w TVN24 GO.

Chcieli mieć drapacz chmur i mają. Najwyższy mieszkalny wieżowiec w kraju

Chcieli mieć drapacz chmur i mają. Najwyższy mieszkalny wieżowiec w kraju

Źródło:
TVN24

IMGW wydał ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia przed spiekotą. Z prognozy wynika, że termometry pokazać mogą w cieniu 33 stopnie, na słońcu zaś temperatura będzie znacznie wyższa.

Pomarańczowe alarmy w 13 województwach

Pomarańczowe alarmy w 13 województwach

Aktualizacja:
Źródło:
IMGW

Co najmniej 11 osób zginęło w wyniku zawalenia się mostu autostradowego na północnym zachodzie Chin - poinformowały w sobotę chińskie media państwowe. Trwają poszukiwania około 30 zaginionych osób.

Po ulewach zawalił się most. Zginęło kilkanaście osób

Po ulewach zawalił się most. Zginęło kilkanaście osób

Źródło:
PAP, Reuters

Kilkunastu demokratów z Kongresu USA dołączyło w piątek do grona kongresmenów tej partii, wzywających prezydenta Joe Bidena do rezygnacji z kandydatury do Białego Domu. Biden jednak zapowiada, że zmierzy się z Donaldem Trumpem w listopadowych wyborach.

Nie ustają apele do Bidena. "Musimy zmierzyć się z rzeczywistością"

Nie ustają apele do Bidena. "Musimy zmierzyć się z rzeczywistością"

Źródło:
PAP

Fala upałów nawiedziła Hiszpanię. W andaluzyjskim mieście Écija temperatura przekroczyła w piątek 40 stopni Celsjusza. Ministerstwo Zdrowia w Madrycie apeluje do ludzi, aby pili wodę i chronili się przed słońcem.

To miasto nazywane jest "patelnią" Hiszpanii. "Upał jest tu nie do wytrzymania"

To miasto nazywane jest "patelnią" Hiszpanii. "Upał jest tu nie do wytrzymania"

Źródło:
Reuters

Główny Inspektor Farmaceutyczny (GIF) wstrzymał w obrocie na terenie całego kraju kilka serii leku na receptę o nazwie Konaten. Powodem decyzji jest uzyskanie wyniku poza specyfikacją jakościową.

Kilka serii leku na receptę wstrzymanych w obrocie

Kilka serii leku na receptę wstrzymanych w obrocie

Źródło:
tvn24.pl
Zdrajcy i bohaterowie. Oto zwycięska Hiszpania?

Zdrajcy i bohaterowie. Oto zwycięska Hiszpania?

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Polska ma fantastyczne plenery, miasta, w których można nagrywać, ale to się po prostu nie opłaca. To jest podstawowy problem, który trzeba rozwiązać, żeby przemysł filmowy zaczął kręcić się na dużo wyższych obrotach - mówił w programie Wstajesz i Weekend Maciej Sojka, producent filmowy, dziennikarz i pierwszy szef TVN24.

"Te limity naprawdę zaciskają pętlę na polskim filmie"

"Te limity naprawdę zaciskają pętlę na polskim filmie"

Źródło:
TVN24

Konieczne jest usunięcie nieuzasadnionych obciążeń dla przedsiębiorców oraz zadbanie, aby artyści otrzymywali wynagrodzenia - napisano w apelu izb i organizacji w imieniu polskich przedsiębiorców działających w sektorze kablowym i satelitarnym do senatorów.

Apel do senatorów o zmiany w ustawie o prawie autorskim

Apel do senatorów o zmiany w ustawie o prawie autorskim

Źródło:
tvn24.pl

W najnowszym "Kadrze na kino" Ewelina Witenberg opowiedziała o najgłośniejszych filmowych premierach tego tygodnia. Na wielki ekran trafił między innymi thriller "Twisters" o łowcach burz i "Wredne liściki" z oscarową Olivią Colman. Prowadząca program wspomniała również o zbliżającym się festiwalu filmowym Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym.

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Źródło:
tvn24.pl