Prokuratura sprawdza informacje ws. zwierząt faszerowanych antybiotykami

Śledczy zbadają, gdzie zwierzęta były szprycowane antybiotykami
Śledczy zbadają, gdzie zwierzęta były szprycowane antybiotykami
Źródło: Uwaga TVN

Prokuratura wszczęła czynności sprawdzające ws. podawania zwierzętom nielegalnych antybiotyków. O sprawie w ostatnich dniach informowała "Uwaga!" TVN.

Sprawą zajęli się śledczy z prokuratury rejonowej dla Warszawy-Mokotów.- Po publikacji materiału "Uwagi" TVN zdecydowaliśmy o wszczęciu postępowania. Wystąpimy do stacji TVN o formalne udostępnienie materiałów - przekazał w rozmowie z tvn24.pl Dariusz Korneluk, szef prokuratury apelacyjnej w Warszawie.Jak dodał, prokuratura przeanalizuje, w których miejscowościach mogło dojść do popełnienia przestępstwa. Zwróci się także do Głównego Lekarza Weterynarii o wszelkie informacje, jakie posiada w tej sprawie.

Trujące leki

Reporterka programu "Uwaga!" TVN w środę ujawniła, że niektórzy hodowcy zwierząt w Polsce oraz pewna grupa lekarzy weterynarii tworzą quasi mafijny system, który stoi za procederem faszerowania zwierząt nielegalnymi antybiotykami. Kupowane na czarnym rynku środki sprowadzane między innymi z Chin w większości nie widnieją w żadnej ewidencji leków.Częste są przypadki podawania zwierzętom hodowlanym preparatów, których stosowanie jest w hodowli zabronione. Takim preparatem jest metronidazol, lek o udowodnionym działaniu rakotwórczym.

Autor: Maciej Duda, nsz/tr / Źródło: tvn24.pl

Czytaj także: