Minister sprawiedliwości i prokurator generalny na konferencji przekazał, że w piątek "prokurator przy udziale policji oraz specjalisty biegłego z zakresu informatyki złożył wizytę w Trybunale Konstytucyjnym". - Otrzymał informację, że zostaną mu udostępnione kopie dokumentów, które są niezbędne dla prowadzenia postępowania. Doszło także do zgrania urządzeń monitoringu w Trybunale Konstytucyjnym - przekazał Żurek.
Jak mówił, "wiąże się to z incydentami, których dopuszcza się zdaniem prokuratury pełniący obowiązki prezesa Trybunału, pan Bogdan Święczkowski". - Widzieliśmy wszyscy próby uniemożliwienia wejścia do Trybunału legalnie wybranym sędziom Trybunału Konstytucyjnego - powiedział Żurek.
Wyjaśnił, że działania w TK miały związek z prowadzonymi śledztwami po złożonych do prokuratury zawiadomieniach. - W ramach tych śledztw prokuratura zbiera materiał dowodowy. Dzisiaj doszło do kolejnego zajęcia tego materiału dowodowego, prokuratura będzie go badać - powiedział.
Komunikat Trybunału KonstytycyjnegoO wejściu do TK prokuratora wraz z funkcjonariuszami policji poinformował wcześniej sam Trybunał. "Prokurator Andrzej Piaseczny wraz z funkcjonariuszami policji przybył do siedziby Trybunału Konstytucyjnego i usiłuje dokonać przeszukania siedziby niezależnego organu władzy sądowniczej" - przekazano w komunikacie.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski "podjął decyzję o dobrowolnym wydaniu żądanych dokumentów" - napisano. Jednak, według Święczkowskiego, "najście na Trybunał Konstytucyjny przez prokuratora ma charakter prowokacyjny i wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 128 Kodeksu karnego". To artykuł mówiący o "zamachu na konstytucyjny organ RP".
W oświadczeniu przekazano, że o opisywanej sytuacji powiadomiono prezydenta Karola Nawrockiego.
Prokurator przybył do siedziby TK celem zabezpieczenia między innymi monitoringu oraz dokumentacji niezbędnej do postępowania - potwierdził dział prasowy Prokuratury Krajowej.
Maciej Berek zwrócił się do Bogdana Święczkowskiego
Do informacji o wejściu prokuratora do TK odniósł się w serwisie X Maciej Berek. Przypomniał, że po wydarzeniach, jakie miały miejsce w środę w budynku Trybunału, złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa naruszenia jego nietykalności cielesnej przez Bogdana Święczkowskiego.
"Ponieważ sędzia B. Święczkowski kilkukrotnie podkreślał, że w budynku TK jest monitoring i całe zdarzenie jest nagrane, w zawiadomieniu do prokuratury, zawnioskowałem o zabezpieczenie tego monitoringu" - napisał Berek.
"Panie Sędzio B. Święczkowski, skoro twierdził Pan publicznie, że wg Pana nie naruszył Pan mojej nietykalności, to dlaczego tak się Pan obawia wydania monitoringu prokuratorowi??" - pytał.
Oświadczenie prokuratury w sprawie TK
Postanowienie o przeszukaniu w budynku Trybunału Konstytucyjnego zostało wydane 15 października w ramach prowadzonego przez prokuraturę postępowania - przekazała Prokuratura Krajowa. Jak wyjaśniła, jest ono prowadzone między innymi w sprawie "niedopełnienia obowiązków ciążących z mocy ustawy na funkcjonariuszach publicznych wykonujących obowiązki służbowe w Trybunale Konstytucyjnym".
"Zakresem postępowania objęto również zawiadomienie złożone w dniu 14 października 2026 roku przez Macieja Berka" - napisała prokuratura.
Jak podano, celem przeszukania w Trybunale było zabezpieczenie "dokumentów mogących mieć znaczenie dla prawnokarnej oceny zachowań osób wykonujących obowiązki w TK", a także "nagrań z kamer monitoringu wewnątrz budynku TK".