Premier: wiele państw Unii nie respektuje wyroków Trybunału Sprawiedliwości

Polska

Premier o ewentualnym orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości UEtvn24
wideo 2/36

Jestem przekonany, że nasze zmiany w obszarze wymiaru sprawiedliwości odpowiadają zarówno regułom europejskim jak i polskiej konstytucji i myślę, że w ogóle nie będzie takiego dylematu - powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki pytany, czy rząd wykona ewentualne orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, któremu pytania w sprawie nowych przepisów zadał polski Sąd Najwyższy.

W poniedziałkowym wywiadzie dla tygodnika "Do Rzeczy" wicepremier Jarosław Gowin zasugerował, że jeżeli TSUE "dopuści się precedensu i usankcjonuje zawieszenie prawa przez Sąd Najwyższy", to rząd może zignorować ewentualne orzeczenie Trybunału "jako sprzeczne z traktatem lizbońskim oraz z całym duchem integracji europejskiej".

Według nieoficjalnych informacji TVN24 International, Trybunał rozpoczął badanie sprawy pytań prejudycjalnych Sądu Najwyższego.

Morawiecki: inne kraje nie wykonują wyroków

Premier Mateusz Morawiecki pytany we wtorek na konferencji prasowej, czy rząd wykona orzeczenie europejskiego Trybunału sprawiedliwości niezależnie od tego, jakie ono będzie, odpowiedział, że "takie hipotetyczne analizowanie co by było, gdyby wyrok był taki, czy inny, jest nie na miejscu".

- Jestem przekonany, że nasze zmiany w obszarze wymiaru sprawiedliwości odpowiadają zarówno regułom europejskim jak i polskiej konstytucji i myślę, że w ogóle nie będzie takiego dylematu - dodał.

Zauważył, że "nie Polska, ale kilkanaście innych krajów Unii Europejskiej przez wiele lat nie wykonuje wyroków Trybunału Sprawiedliwości z Luksemburga".

Wskazał, że "Włosi mają dziesięć takich niewykonanych wyroków, Grecy jedenaście, Hiszpanie około siedmiu. - Niemcy i Francuzi też mają takie wyroki niewykonane. To są wyroki w bardzo ważnych sprawach - dodał Morawiecki. - Francja ma niewykonany od ładnych kilku lat wyrok Trybunału Sprawiedliwości dotyczący pomocy dla przedsiębiorstw znajdujących się w trudnej sytuacji, a Włosi na przykład nie wykonują wyroku dotyczącego przemysłu stoczniowego - wskazał.

- Więc takie pytania można zadawać innym krajom członkowskim Unii Europejskiej, dlaczego nie wykonują wyroków Trybunału Sprawiedliwości - zaznaczył premier.

Dodał, że Polska miała do tej pory techniczny problem z wykonaniem jednego z wyroków dotyczącego dyrektywy azotanowej, ale - jak dodał - "w lipcu zmieniliśmy nasze rozporządzenie".

- Reforma wymiaru sprawiedliwości (jest - red.) bardzo dobrze prowadzona, zgodnie z regułami unijnymi, zgodnie z polską konstytucją. Sądzę, że TSUE też do takich wniosków dojdzie jeżeli w ogóle będzie chciał się zająć w tak zwanym orzeczeniu prejudycjalnym tym skierowanym do siebie pytaniem - powiedział Morawiecki.

Pytania Sądu Najwyższego

Sąd Najwyższy zwrócił się 2 sierpnia do Trybunału Sprawiedliwości UE z pięcioma pytaniami prejudycjalnymi dotyczącymi zasady niezależności sądów i niezawisłości sędziów jako zasad prawa unijnego oraz unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. SN postanowił jednocześnie zawiesić stosowanie przepisów trzech artykułów ustawy o Sądzie Najwyższym dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów SN, którzy ukończyli 65. rok życia.

CZYTAJ: PYTANIA, JAKIE SĄD NAJWYŻSZY ZADAŁ TSUE >

CZYTAJ: MOŻLIWE SCENARIUSZE I KALENDARZ POSTĘPOWANIA TSUE >

Trybunał zajął się wnioskiem

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozpoczął badanie sprawy pytań prejudycjalnych Sądu Najwyższego - dowiedział się nieoficjalnie w Luksemburgu Michał Tracz z TVN24 International.

Decyzję o wyznaczeniu sędziego sprawozdawcy i rzecznika generalnego podjął osobiście prezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To bardzo szybkie tempo prac - potwierdzają w nieoficjalnych rozmowach źródła w Trybunale.

Premier: proces wyłaniania sędziów SN bardziej demokratyczny niż wcześniej

Premier pytany był również o ocenę prac KRS, która od zeszłego tygodnia opiniuje kandydatury na sędziów Sądu Najwyższego. - Zachęcam wszystkich, żeby porównać sobie dzisiejsze prace KRS do wcześniejszych czasów. (...) Dzisiejsza Rada rzeczywiście przesłuchuje kandydatów, jest pięciu kandydatów mniej więcej na jedno miejsce, a więc jest proces bardzo konkurencyjny, gdzie wybierani są najlepsi. Mało tego, dzisiejsza KRS podlega pełnej transparentności, jej obrady, jej pytania, odpowiedzi są nie tylko nagrywane, ale można im się przyjrzeć w trybie online - podkreślił Morawiecki. - A więc proces (wyłaniania sędziów SN - red.), który my zastosowaliśmy, zwróćcie państwo uwagę, jak bardzo jest transparentny, obiektywny i, można powiedzieć, demokratyczny - dużo bardziej demokratyczny niż był wcześniej - dodał premier.

- Otóż gwarantuję państwu, że był on mniej transparentny, mówiąc eufemistycznie, mniej demokratyczny, mniej poddany społecznej kontroli - stwierdził szef rządu. Podziękował też nowej KRS i jej przewodniczącemu, sędziemu Leszkowi Mazurowi za pracę w "trudnych okolicznościach".

"Ciągłe burdy nie służą ustabilizowaniu sytuacji"

Morawiecki nawiązał jednocześnie do protestów Obywateli RP, którzy podczas poniedziałkowych obrad KRS blokowali wejście na salę obrad, powodując opóźnienie rozpoczęcia prac Rady, a we wtorek manifestują przed siedzibą KRS przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. - Te awantury (...), ten jazgot, te ciągłe burdy wszczynane przez opozycję nie służą ustabilizowaniu sytuacji - ocenił. Jak zaznaczył obozowi rządowemu zależy na tym, żeby "spierać się na programy wyborcze" i "dyskutować o tym, co jest najlepsze dla obywateli". - Apelujemy do opozycji, żeby nie wszczynała takich awantur - dodał polityk.

Autor: js/adso / Źródło: TVN24, PAP

Raporty: