Źródło zdj. gł.: Szymon Bekasiński
Pożar wybuchł chwilę przed godziną 16. Ogień zaczął trawić jedno z pomieszczeń w dawnej hali produkcyjnej zakładów produkujących maszyny włókiennicze Befama, które użytkuje prywatna firma. Najprawdopodobniej zapaliła się wata szklana.
- To był spory pożar. Do akcji wysłanych zostało kilkanaście jednostek - powiedział w rozmowie z tvn24.pl kap. Krzysztof Kozłowski. Zaznaczył także, że na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał. - W tej chwili trwa akcja dogaszania i oddymiania miejsca gdzie pojawił się ogień - powiedział Kozłowski.
Okoliczności wybuchu pożaru będzie badać policja.
Źródło: Kontakt TVN24