Gośćmi poniedziałkowej "Kropki nad i" w TVN24 byli wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha (KO) i Kazimierz Smoliński (PiS). Politycy byli pytani o list gończy za byłym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą oraz o jego ucieczkę na Węgry.
- To jest indywidualna decyzja każdej osoby, która ma mieć postawione czy ma postawione zarzuty. Każdy za siebie odpowiada. Ja bym nie zrobił tego. Nie czuję się tu w żaden sposób zagrożony, bo nic złego nie zrobiłem (...) ja bym stanął przed sądem - powiedział poseł PiS.
W ocenie Myrchy były minister "jest traktowany jak każdy inny obywatel, który ma problemy z prawem".
Ziobro "uważa, że jest ponad prawem"
Wiceszef MS skomentował groźby Ziobry pod adresem sędzi, która wydała postanowienie w jego sprawie. - Czasy się zmieniają, Ziobro się nie zmienia (…) grozi i cały czas straszy. Uważa, że jest ponad prawem, a w stosunku do niego zostały zastosowane te same przepisy, co do każdego innego, któremu prokuratura chce postawić zarzuty - mówił.
O tę sprawę był pytany także Smoliński. - Chyba bierze przykład z wielu innych tych polityków, którzy też grozili sędziom (…) pamiętam takie sformułowanie. Jak myśmy rządzili, to obecna większość bardzo często straszyła - mówił. Dopytywany przez Monikę Olejnik o przytoczenie nazwisk tych osób, odpowiedział: - W tej chwili nie przytoczę nazwiska.
- Ja bym tego nie powiedział - przyznał poseł PiS, komentując dalej groźby Ziobry. Dodał, że w jego ocenie sędzia, która wydała postanowienie o areszcie, "jest członkiem upolitycznionego" stowarzyszenia sędziowskiego Iustitia. To największe polskie stowarzyszenie zawodowe sędziów. W okresie rządów Zjednoczonej Prawicy krytykowali zmiany w wymiarze sprawiedliwości.
W ubiegłym tygodniu sąd przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie Ziobry. Dzień później prokuratura opublikowała postanowienie o poszukiwaniu byłego ministra listem gończym. Zapowiedziała też skierowanie wniosku o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA).
Ziobro wystąpił na antenie partyjnej Telewizji Republika. - Jak ta władza przegra i odejdzie z hukiem, to tej pani [sędzi, która wydała decyzję o tymczasowym aresztowaniu - red.] grozi kryminał i długie lata w więzieniu, tak jak wszystkim innym, którzy w tych ustawkach sędziowskich uczestniczyli i w sposób oczywisty łamali prawo - skwitował.
Głosowanie nad immunitetem Wosia. Poseł PiS: podejmę decyzję
Goście "Kropki nad i" byli pytani również o wniosek prokuratora generalnego Waldemara Żurka o uchylenie immunitetu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Michałowi Wosiowi. Z ustaleń śledczych wynika, że polityk PiS "podejmował osobiste decyzje" o awansach i nominacjach w Służbie Więziennej.
Myrcha powiedział, że ustalenia prokuratury dotyczą śledztwa w sprawie utworzenia Inspektoratu Wewnętrznego Służby Więziennej. - Na szczęście został już zlikwidowany [inspektorat - red.] (...) to była taka służba specjalna w samej Służbie Więziennej i tam faktycznie dochodziło do szeregu nieprawidłowości, zarówno w decyzjach kadrowych, personalnych, wydatkowaniu środków publicznych. I były szef tej komórki także jest osobą z zarzutami - mówił.
Monika Olejnik pytała Smolińskiego, czy zagłosuje za uchyleniem immunitetu Wosiowi. - Przeczytam akta. Niewątpliwie je dostanę, bo jestem wiceprzewodniczącym komisji regulaminowej (..) na podstawie tych akt podejmę decyzję - powiedział pod koniec programu. Chwilę wcześniej poseł PiS mówił, że będzie głosował "za odrzuceniem" wniosku o uchylenie immunitetu.
Autorka/Autor: Aleksandra Sapeta /akw
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24