Polska turystka "straciła orientację". Międzynarodowa akcja ratunkowa

shutterstock_596996540
Imlil w górach Atlas
Źródło: Googl Earth
Służby odnalazły polską turystkę, która kilka dni temu uległa wypadkowi w wysokich partiach gór Atlas na terenie Maroka. "W takich warunkach liczyła się każda minuta" - opisała akcję ratunkową policja.

Jak podała Komenda Główna Policji, w sobotę Polka, która znajdowała się na wysokości 2800 metrów n.p.m. w pobliżu osady Imlil, straciła orientację w terenie i doznała urazu głowy. "W obliczu narastającego wyziębienia i braku sprzętu kobieta zdołała skontaktować się z ratownikiem TOPR w Polsce, co uruchomiło natychmiastową, międzynarodową akcję ratunkową" - przekazała policja.

KGP opisała w komunikacie, że dyżurni policjanci z Biura Międzynarodowej Współpracy Policji KGP nawiązali kontakt z Biurem Interpolu w Rabacie, a "ze względu na konieczność komunikacji w języku francuskim, do akcji włączono Sekretariat Generalny Interpolu". Dokumenty po przetłumaczeniu zostały przekazane stronie marokańskiej, która wysłała na miejsce ekipę ratunkową.

"Liczyła się każda minuta"

Turystka była przytomna, ale mocno wyziębiona i niezdolna do samodzielnego zejścia. "W takich warunkach liczyła się każda minuta - relacjonują funkcjonariusze zaangażowani w koordynację działań" - podała policja.

Marokańscy ratownicy dotarli do poszkodowanej po intensywnych poszukiwaniach. Kobieta została przetransportowana do miejscowości Imlil, gdzie otrzymała pomoc. Według KGP jej stan zdrowia określany jest jako dobry.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała Justyna Sochacka /akw

Czytaj także: