- Zadziwia ta ogromna nieufność wobec procedur demokratycznych. (...) Jeśli członkowie PiS mają świadomość, czy znają sytuacje, kiedy fałszerstwa są, czy były dokonywane, to dlaczego takie sytuacje nie były zgłaszane do prokuratury? - pytała podczas niedzielnej konferencji prasowej w Lublinie Mucha. Przytoczyła kilka nagłówków z poradnika mówiących m.in. o "wyrafinowanych i zakamuflowanych metodach dokonywania fałszerstw w komisjach i przykładowych schematach działania oszustów wyborczych".
Kto radzi?
Tyle, że Joanna Mucha "oskarżała" poradnik wydany przez Stowarzyszenie Solidarni 2010. Tam faktycznie znajduje się rozdział czwarty zatytułowany "Metody dokonywania fałszerstw w obwodowych komisjach wyborczych". Czytaj cały poradnik
- My z całym szacunkiem odnosimy się do do tego ruchu, ale mamy swój poradnik - powiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński.
O tym, co zawiera informowały w połowie września "Fakty TVN". PiS instruuje w nim m.in, że "każdy (…) powinien posiadać działający telefon komórkowy (najlepiej z aparatem fotograficznym). Będzie fotografował i przesyłał do sztabu zdjęcia protokołów komisji. (…) Powinni się też cechować ograniczonym zaufaniem w stosunku do pozostałych osób obecnych w lokalu wyborczym".
Do posłanki PO Joanny Muchy nie udało nam się dodzwonić w celu uzyskania komentarza. /P>
mkg//mat
/P>
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24