Pasażer doniósł na kierowcę

Pani Ania jest jedną z trzech kobiet-kierowców w Toruniu
Pani Ania jest jedną z trzech kobiet-kierowców w Toruniu
Źródło: TVN24
Donos pasażera, któremu nie podobało się, że kierująca autobusem pani Ania rozmawiała podczas jazdy przez telefon. Nie pomogły tłumaczenia, że używała zestawu głośnomówiącego i rozmawiała o ciężko chorej babci.

Choć pani Ania wie, że źle zrobiła, podkreśla, że sytuacja była wyjątkowa - jej babcia w ciężkim stanie znalazła się w szpitalu. Ponadto, nie rozmawiała przez zwyczajny telefon, lecz słuchawkę bluetooth.

Ale przepisy toruńskiego MZK są w tej kwestii bardzo surowe. - W czasie jazdy zabroniona jest rozmowa przez telefon komórkowy, jak również przez zestaw głośnomówiący - wyjaśnia Krzysztof Kaźmierczak z MZK w Toruniu.

W czasie jazdy zabroniona jest rozmowa przez telefon komórkowy, jak również przez zestaw głośnomówiący kazmierczak z mzk torun

"Życzliwy" pasażer

Nikt by się o sprawie nie dowiedział, gdyby nie pasażer, któremu rozmowa pani Ani przeszkadzała. Jego anonimowa skarga może być przyczyną utraty pracy przez wzorowego pracownika. Od trzech lat pani Ania jest - według jej kolegów - jednym z najlepszych kierowców autobusów miejskich w Toruniu.

Wiem, że nam nie wolno, ale sytuacja tego wymagała pani Ania, pracownica MZK Toruń

Pracodawca pani Ani poinformował, że możliwe jest rozwiązanie z nią umowy o pracy. Teraz ona sama ma nadzieję, że pomimo, iż złamała zasady, dostanie drugą szansę.

Źródło: tvn24

Czytaj także: