"Spór kompetencyjny nie istnieje". Nowe oświadczenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Siedziba Trybunału Konstytucyjnego
Tak Prawo i Sprawiedliwość przejęło Trybunał Konstytucyjny
Źródło wideo: Tomasz Pupiec/TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Każdy z sędziów ślubował "tylko i wyłącznie wobec prezydenta" - piszą sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w nowym oświadczeniu. Ich zdaniem "spór kompetencyjny", na który powołuje się między innymi prezes TK Bogdan Święczkowski, nie dopuszczając sędziów do orzekania, "nie istnieje".

W piątek pięcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego wystosowało nowe oświadczenie. Piszą w nim, że prezes TK Bogdan Święczkowski i przedstawiciele prezydenta próbują uzasadniać niedopuszczanie do orzekania niektórych spośród prawidłowo wybranych przez Sejm sędziów "rzekomym sporem kompetencyjnym między prezydentem a marszałkiem Sejmu". "Argument nie jest zasadny" - ocenili.

Siedziba Trybunału Konstytucyjnego
Siedziba Trybunału Konstytucyjnego
Źródło zdjęcia: PAP/Paweł Supernak

Nowe oświadczenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Zdaniem sędziów "spór kompetencyjny nie istnieje". Zaznaczyli, że każdy ślubował "tylko i wyłącznie wobec prezydenta", co znajduje potwierdzenie w aktach notarialnych doręczonych głowie państwa i transmisji, dzięki której "każdy mógł to zobaczyć".

Sędziowie napisali, że "przedmiot złożonego wniosku nie odpowiada także pojęciu sporu kompetencyjnego", który obejmuje dwie sytuacje: gdy więcej niż jeden organ państwa chce zrealizować tę samą kompetencję lub gdy żaden organ państwa nie chce zrealizować określonej kompetencji.

"Prezydent jest adresatem składanego przez sędziego TK ślubowania. Przepisy nie przypisały prezydentowi w tej sprawie żadnej kompetencji, w szczególności kompetencji do 'odebrania albo odmowy odebrania ślubowania'. Ślubowanie stanowi obowiązek sędziego TK, którego dopełnić musi po wyborze sędzia TK, zanim przystąpi do sprawowania swojego urzędu" - podkreślono.

W oświadczeniu czytamy, że "nawet jednak, gdyby przyjąć, że prezydent realizuje w tej sprawie jakąś 'kompetencję', to żaden inny organ o wykonanie tej 'kompetencji' się nie ubiega. Według sędziów zorganizowanie ślubowania przez kancelarię Sejmu i ślubowanie w obecności urzędników nie oznacza, że realizowali oni jakąkolwiek kompetencję. "W szczególności marszałek Sejmu nie przypisuje sobie żadnych kompetencji w zakresie ślubowania sędziów TK ani nie twierdzi, że zostało złożone wobec niego" - podkreślono.

Sędziowie: rozstrzygnięcie sporu jest niemożliwe bez dopuszczenia do orzekania

Sędziowie odnieśli się do zarzutów, że wszczęcie sporu kompetencyjnego zawiesza postępowania toczące się przed organami, które ten spór prowadzą. Zaznaczyli, że w prawie nie istnieje żadne postępowanie "dopuszczania do orzekania" sędziów prawidłowo wybranych przez Sejm, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta. "Dopuszczenie sędziów do orzekania polega na wykonaniu czynności technicznych i organizacyjnych, które nie stanowią żadnego odrębnego postępowania" - napisali. 

Autorzy zauważyli, że spór kompetencyjny "jest niemożliwy do rozstrzygnięcia". Rozstrzygnięcie go - jak piszą - "wymaga udziału co najmniej 11 sędziów TK". "Tymczasem spośród 15 sędziów TK obecnie 5 nie jest dopuszczanych do orzekania. Bez ich udziału nie da się utworzyć składu 11 sędziów" - zauważyli. 

"Stanowi to jednoznaczne potwierdzenie, że powoływanie się na nieistniejący oraz pozorny spór kompetencyjny stanowi jedynie nieuzasadniony pretekst, który ma służyć niezgodnemu z Konstytucją niedopuszczaniu do orzekania sędziów TK" - ocenili. "O pozorności rzekomego sporu kompetencyjnego - i o tym, że nie może on niczego wstrzymywać - najlepiej świadczy to, że prezydent już po wszczęciu tego sporu nie uznał go za przeszkodę dla zaproszenia sędziego Sławomira Patyry do złożenia ślubowania w Pałacu Prezydenckim" - dodali sędziowie. 

W podsumowaniu napisali, że "przepisy prawa nie przyznają prezesowi TK ani prezydentowi żadnych kompetencji 'wybierania', których sędziów spośród wybranych przez Sejm sędziów TK 'dopuszczą' do orzekania". "Byłoby to sprzeczne z konstytucją" - stwierdzili. 

Pod oświadczeniem podpisali się sędziowie: Maciej Berek, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz oraz Maciej Taborowski. Żadnego z tych sędziów prezydent nie zaprosił do złożenia ślubowania w Pałacu Prezydenckim.

Oświadczenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Wniosek prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie sporu kompetencyjnego, do którego odwołują się sędziowie, został skierowany do Trybunału pod koniec kwietnia tego roku. Stało się to kilka tygodni po tym, jak sędziowie Taborowski, Dziurda, Korwin-Piotrowska i Markiewicz złożyli ślubowanie w Sali Kolumnowej Sejmu. We wniosku podkreślono między innymi, że czynności dokonane w Sejmie "nie wywołały jakichkolwiek skutków prawnych w sferze objęcia urzędu sędziego TK".

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: