TVN24 | Polska

Jako posłanka Lewicy głosowała na Dudę. Jak ocenia słowa prezydenta o LGBT? "Jakie słowa? Nie znam"

TVN24 | Polska

Autor:
momo/kab
Źródło:
TVN24
Pawłowska: głosowałam na Dudę. Jak ocenia jego słowa o LGBT? "Jakie słowa? Nie znam"TVN24
wideo 2/4
TVN24Pawłowska: głosowałam na Dudę. Jak ocenia jego słowa o LGBT? "Jakie słowa? Nie znam"

Posłanka Monika Pawłowska zmieniła partyjne barwy, przechodząc z Lewicy do Porozumienia. Jej transfer wzbudził ogromne emocje po obu stronach sceny politycznej. W rozmowie z TVN24 wyznała, że w drugiej turze wyborów prezydenckich swój głos oddała na Andrzeja Dudę. Pytana o głośne słowa głowy państwa o tym, że "LGBT to ideologia, a nie ludzie", posłanka stwierdziła, że nie zna tych słów. Cała rozmowa w tvn24 GO.

Była wiceszefowa klubu Lewicy Monika Pawłowska w marcu przeszła do Porozumienia, partii wicepremiera Jarosława Gowina. Zaznaczyła, że nie wstępuje do klubu parlamentarnego PiS i pozostanie posłanką niezrzeszoną. W rozmowie z Radomirem Witem z TVN24 mówiła o przyczynach swojej decyzji oraz komentowała sytuację na polskiej scenie politycznej.

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ W TVN24 GO

Pawłowska o przejściu do Porozumienia

Zapytana, kiedy zrozumiała, że jej miejsce znajduje się po drugiej stronie sceny politycznej, w ławach rządowych należących do Zjednoczonej Prawicy, Pawłowska odparła, że opuściła klub Lewicy, "by nie myśleć plemiennie”. - Porozumienie to jest jedyna partia w naszym parlamencie, która w mojej ocenie stara się działać ponad podziałami partyjnymi – przekonywała.

Zwróciła uwagę, że choć Porozumienie to część koalicji rządzącej, jest to przede wszystkim odrębna partia, która "nie raz pokazała, że może zagłosować inaczej, że ma swoje zdanie". Jak mówiła Pawłowska, po ogłoszeniu decyzji o przejściu do partii Gowina wylała się na nią fala hejtu. - Twierdzono, że przeszłam dla stanowisk. Tych stanowisk nie ma. Nie umawiałam się na żadne stanowiska – zaznaczyła.

Scheuring-Wielgus: pani Pawłowska oszukała swoich wyborcówTVN24

Na pytanie, czy czuje się częścią Zjednoczonej Prawicy, odpowiedziała: - Owszem, przechodzę do Porozumienia Jarosława Gowina, ale pozostaję poza klubem parlamentarnym. - Jest bardzo dużo rzeczy, które można pochwalić, które udało się dobrze zrobić, ale z wieloma, które zostały zrobione, się nie zgadzam – stwierdziła, komentując politykę obecnego rządu. Jak dodała, w tej sytuacji "estetycznym punktem wyjścia jest pozostawanie posłanką niezrzeszoną".

Mówiąc o motywacjach swojej decyzji o zmianie barw partyjnych, podkreśliła, że była ona podyktowana jej własnym sumieniem. - Wcześniej Lewica była wrażliwa społecznie, partia (Roberta) Biedronia, Wiosna, miała być partią liberalną gospodarczo. Niestety to wszystko szło nie w tym torze, w którym iść powinno. Porozumienie łączy w sobie wrażliwość społeczną, między innymi dbałość o mieszkania z tanim czynszem, ale również szacunek wobec przedsiębiorców – wskazała.

Andrzej Duda o LGBT: próbuje się nam wmówić, że to ludzie, a to jest po prostu ideologiaTVN24

"Tak dyktowało mi sumienie"

Pawłowska była także pytana o wybory prezydenckie, które odbyły się w czerwcu 2020 roku, gdy była jeszcze posłanką Lewicy. Nie chciała wyjawić, czy w pierwszej turze głosowała na Roberta Biedronia. Wyznała jednak, że w drugiej turze postawiła krzyżyk przy nazwisku Andrzeja Dudy. - Tak dyktowało mi sumienie – tłumaczyła.

Zapytana, czy nie oburzyły jej słowa Dudy, który podczas kampanii wyborczej powiedział, że "LGBT to ideologia, a nie ludzie" stwierdziła, że "nie zna tej wypowiedzi, w związku z czym nie może się do niej odnieść".

Próbuje się nam proszę państwa wmówić, że to ludzie. A to jest po prostu ideologia. Jeżeli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości, czy to jest ideologia, czy nie, to niech sobie zajrzy w karty historii i zobaczy, jak wyglądało na świecie budowanie ruchu LGBT, niech zobaczy jak wyglądało budowanie tej ideologii, jakie poglądy głosili ci, którzy ją budowali.

- Nie wiem, czy jest to część wypowiedzi. Być może coś mi mogło umknąć, nie śledziłam każdego słowa, tweeta i wiecu każdego z kandydatów – tłumaczyła się Pawłowska.

Dodała jednocześnie, że według niej "każdemu należą się szacunek i prawa". - Nie dzielę ludzi na ideologię albo nie. (...) Każdy ma prawo być sobą. Nie podobają mi się żadne uchwały proLGBT ani antyLGBT, bo do tej pory wszyscy mieściliśmy się w tym kraju. Skrajności rujnują, nie budują. Należy prowadzić dialog ze sobą, dochodzić do porozumienia – przekonywała posłanka.

Pawłowska: głosowałam na Dudę. Jak ocenia jego słowa o LGBT? "Jakie słowa? Nie znam"TVN24

"Nie wchodząc do klubu, daję jasny sygnał"

Pawłowska wyznała, że jednym z powodów, dla którego nie wstąpiła do klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości były zmiany przeprowadzane przez PiS w wymiarze sprawiedliwości i Trybunale Konstytucyjnym.

- Nie wchodząc do klubu PiS-u, daję jasny sygnał, że nie wszystko mi się podoba. A co za tym idzie, pozostaję posłanką niezrzeszoną, a jak wszystkim wiadomo, nie jest to dla mnie najwygodniejsza rola, dlatego że utrudnia mi występy na mównicy i wiąże się z tym wiele innych ograniczeń – wskazała.

Na uwagę, że wstąpiła do Porozumienia, którego szef Jarosław Gowin głosował za tym, by Krystyna Pawłowicz trafiła do TK, odparła: - Ja nie głosowałam za tym. Premier Jarosław Gowin w danym momencie również postąpił zgodnie z własnym sumieniem. Jesteśmy wolnymi ludźmi, nie każdy musi zawsze głosować pod dyktando partyjne.

Pawłowska o nowym RPO: nie należy nikogo przekreślać

Pawłowska była również pytana o kwestię wyboru nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. 15 kwietnia Sejm wybrał na to stanowisko posła Prawa i Sprawiedliwości Bartłomieja Wróblewskiego. Aby wybór stał się faktem, zgodę musi wyrazić jeszcze Senat. Pawłowska nie uczestniczyła w głosowaniu.

- Nie byłam w stanie wtedy zagłosować, ale gdybym mogła, przy każdej z kandydatur bym się wstrzymała – oznajmiła, tłumacząc, że wszystkie kandydatury były "podyktowane plemiennością" partyjną.

Zapytana, czy sądzi, że Bartłomiej Wróblewski będzie dobrym Rzecznikiem Praw Obywatelskich, stwierdziła, że "nie należy nikogo przekreślać". - Może należy dać mu szansę. Słyszałam, że pan doktor Wróblewski mówił, że chciałby mieć za swoich współpracowników, doradców osoby z różnych środowisk politycznych, o różnych poglądach. Być może jest to akt dobrej woli, być może dobry kierunek. Na dany moment to troszkę jak wróżenie z fusów, czy byłby dobry, czy nie – oceniła.

Na uwagę, że Wróblewski był orędownikiem zaostrzenia prawa aborcyjnego w Polsce, odparła, że zdaje sobie z tego sprawę. - Dlatego też powiedziałam, że nawet gdybym mogła głosować, wstrzymałabym się przy każdej z kandydatur – powtórzyła. - Oburza mnie, że nie potrafimy jako partie polityczne porozumieć się nawet w tak ważnej dla Polski sprawie, ponad podziałami partyjnymi, bez robienia sobie na złość – powiedziała posłanka.

Głosowanie nad wyborem nowego RPO. Ikonowicz i Patyra odrzuceni przez SejmTVN24

Pawłowska o sporze w sprawie aborcji: jedynym wyjściem jest referendum

Pawłowska przypomniała swój wywiad dla "Rzeczpospolitej", w którym stwierdziła, że w momencie, kiedy został przekreślony kompromis aborcyjny, w jej ocenie "nie można się już cofnąć do tego, co było, trzeba pójść krok dalej".

Na pytanie, czy podtrzymuje swoje słowa, że "Kaczyński razem z pseudotrybunałem zafundował kobietom piekło", odparła: - Już sam fakt, że kobiety wyszły na ulicę jest niepokojący.

- Ja się mogę nie zgadzać z wyrokiem trybunału, ale jest wyrok. W tej chwili, jeżeli każemy kobietom bardzo często decydować się na tak trudne życiowe decyzje, nie jest to dobry kierunek, to jest bardzo zły kierunek. Uważam, że jedynym wyjściem z tej sytuacji jest przeprowadzenie referendum – stwierdziła Pawłowska. Jak dodała, "żeby wyjść z tego patu, powinniśmy się wsłuchać w głos naszego narodu i uszanować jego decyzję".

Radomir Wit przypomniał, że w listopadzie ubiegłego roku Pawłowska żądała wyjaśnień od Jarosława Kaczyńskiego w sprawie działania policji podczas Strajku Kobiet. - Nie, żądałam informacji – odparła. - Chciałam wiedzieć. Jeżeli coś nie jest wyjaśnione, to wtedy rodzą się wątpliwości – przekonywała. Podkreśliła, że na Twitterze wielokrotnie broniła policji i stawała po stronie funkcjonariuszy.

Pawłowska: nikt by się nie cieszył w tej chwili z rozpadu rządu TVN24

"Nikt by się nie cieszył z rozpadu rządu w tej chwili"

Liderzy Zjednoczonej Prawicy parę dni temu wyrazili wolę zawarcia porozumienia programowego na lata 2021-23.

Zapytana, czy ucieszyła ją ta "nić porozumienia" w obozie rządzącym, dzięki której prawdopodobnie koalicja się nie rozpadnie, a co za tym idzie, nie będzie przyspieszonych wyborów, Pawłowska odparła, że "nikt by się nie cieszył z rozpadu rządu w tej chwili, bo świadczyłoby to o jakimś braku odpowiedzialności".

- Nawet opozycja nie byłaby zadowolona z takiego obrotu spraw – stwierdziła, wskazując na szalejącą pandemię i trudną sytuację gospodarczą.

Autor:momo/kab

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24