"Fundusz ma już najgorsze za sobą. Teraz chcemy iść do przodu z konkursami i z ewentualną dalszą reorganizacją systemu pomocy osobom pokrzywdzonym tak, aby jak najlepiej odpowiadał na realne potrzeby" - ocenił cytowany w piątkowym komunikacie MS wiceminister sprawiedliwości Sławomir Pałka, któremu podlegają m.in. zagadnienia związane z Funduszem Sprawiedliwości.
Jak przypomniało MS, pula środków w konkursie to 120 mln zł na pomoc pokrzywdzonym, a do jego II etapu zakwalifikowano 62 oferty, z czego zdecydowana większość pozytywnie przeszła ocenę formalną i jest już oceniana merytorycznie. "To wyraźny sygnał, że Fundusz ma najtrudniejszy okres za sobą i konsekwentnie wraca do sprawnego wspierania osób pokrzywdzonych przestępstwem" - ocenił resort.
Ministerstwo przekazało, że w trakcie I etapu konkursu odrzucone zostały cztery oferty - bez możliwości dokonania uzupełnień w dokumentacji. Z kolei - jak dodało - na 58 wezwań do uzupełnień 47 ofert zostało już zweryfikowanych pozytywnie.
"45 wniosków przekazaliśmy już do oceny merytorycznej. W sześciu okręgach zakończyliśmy już ocenę i niezwłocznie podpiszemy umowy z wybranymi podmiotami. Kolejne oceny wpływają na bieżąco. Będziemy o tym sukcesywnie informować" - zapewnił resort.
Ponadto - jak przekazano - jeszcze siedem podmiotów, które zgłosiły się do konkursu, pracuje nad uzupełnieniem dokumentów i mają one na to siedem dni od odbioru wezwania. "Proces uzupełniania braków formalnych jest na zaawansowanym etapie. MS czeka na uzupełnienia od wskazanych uczestników. Dzięki temu wszystkie startujące w konkursie podmioty będą miały równy dostęp w ubieganiu się o dotację" - czytamy w komunikacie resortu.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Rok z Funduszem Sprawiedliwości. Pomoc stoi, śledztwo idzie naprzód
MS poinformowało także, że "(...) by zapewnić możliwość kompleksowej oceny wszystkich przedłożonych w konkursie ofert, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek podpisał 30 stycznia decyzję o przedłużeniu terminu dokonywania ocen pod względem formalnym i merytorycznym do 27 lutego br.".
Jednocześnie MS zapewniło, że szczegółowe wyniki konkursu oraz lista beneficjentów zostaną opublikowane po zakończeniu całej procedury - "zgodnie z zasadami transparentności Funduszu Sprawiedliwości".
Żurek: skończyły się czasy, kiedy najpierw przy kawie wybierano beneficjentów
Pod koniec grudnia 2025 roku pojawiły się doniesienia medialne, że z powodu opóźnienia konkursu na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości podmioty korzystające z tych środków będą musiały ograniczyć lub zawiesić działalność po 1 stycznia 2026 r.
Podnosili te kwestie również politycy PiS. Tego kontekstu dotyczyło także zawiadomienie prokuratury, o którym informował były szef MS Zbigniew Ziobro. Według niego minister Żurek nie dopełnił obowiązków, bo - jak ocenił - świadomie nie ogłaszał w terminie konkursu na dotację z Funduszu i zlecił zewnętrznej firmie ocenę wniosków, czym naraził Skarb Państwa na koszty.
Szef MS w końcu grudnia komentował, że "po ośmiu latach rządów PiS i afer wokół funduszu, musiały one przejść gigantyczną wewnętrzną i wieloinstytucyjną kontrolę, a także proceduralną weryfikację wszystkich umów i beneficjentów".
- Skończyły się czasy, kiedy najpierw w ministerstwie wybierano przy kawie beneficjentów, a potem dopiero zabierano się za dokumentację. Konieczne było też wypracowanie nowych zasad konkursowych, wzorów dokumentów, aby środki były przyznawane w uczciwych i przejrzystych procesach. W normalnych okolicznościach zamiast na tym szybko skupilibyśmy się na kolejnych konkursach. O tym moi krytycy z opozycji milczą - wskazywał minister Żurek.
Autorka/Autor: asty/ads
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Paweł Supernak