Gersdorf: Muszę zaczekać na ustawę. Nie wiadomo, co się może zdarzyć

TVN24

Aktualizacja:
Pierwsza prezes Sądu Najwyższego o nowelizacji ustawy o SNtvn24
wideo 2/39

Cały czas jest narracja, że sędziowie Sądu Najwyższego przeszli w stan spoczynku, a moim zdaniem sędziowie nie przeszli w stan spoczynku w ogóle, ponieważ nie dostali odpowiedniego postanowienia - powiedziała w środę profesor Małgorzata Gersdorf, pierwsza prezes Sądu Najwyższego, komentując najnowszy projekt nowelizacji przepisów o Sądzie Najwyższym złożony przez posłów PiS. Zastrzegła przy tym, że trzeba poczekać na przyjęcie proponowanych przepisów i ich ostateczną formę.

Posłowie PiS złożyli w środę projekt ustawy nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Sejm zaczął zajmować się projektem jeszcze tego samego dnia.

Jak informował przedstawiciel wnioskodawców, poseł PiS Marek Ast, projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym daje podstawę do powrotu do Sądu Najwyższego tych sędziów, którzy przeszli w stan spoczynku po osiągnięciu 65. roku życia.

Ast: szanujemy rozstrzygnięcia Trybunału Sprawiedliwości UE
tvn24

W uzasadnieniu złożonego projektu podkreślono też między innymi, że "jeżeli sędzia, który powrócił do stanu czynnego, zajmował w dniu wejścia w życie ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego albo Prezesa Sądu Najwyższego, kadencję Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego i Prezesa Sądu Najwyższego uważać się będzie za nieprzerwaną".

ZOBACZ PROJEKT NOWELIZACJI USTAWY O SĄDZIE NAJWYŻSZYM >

Gersdorf: muszę poczekać na ustawę

W środę po południu o projekt pytana była przez dziennikarzy pierwsza prezes Sądu Najwyższego profesor Małgorzata Gersdorf. Zastrzegła, że nie zapoznała się z nim jeszcze dokładnie.

- Ustawa, jeśli chodzi o skutki zabezpieczenia (Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - red.), nie była potrzebna - podkreśliła.

- Ja muszę poczekać na ustawę, która będzie przyjęta, bo nie wiadomo, co w czasie posiedzenia się może zdarzyć, wszystko się może odwrócić - powiedziała.

Jak wskazała, jej "pierwsze wrażenie jest takie, że stale jest narracja, iż sędziowie przeszli w stan spoczynku". - W moim mniemaniu sędziowie nie przeszli w stan spoczynku w ogóle, niektórzy to uznali jakoś, ale nie przeszli, ponieważ nie dostali odpowiedniego postanowienia - zaznaczyła.

Sędzia Laskowski: treść projektu eliminuje najpoważniejsze zastrzeżenia

- Można wstępnie powiedzieć, że treść tego projektu eliminuje najpoważniejsze zastrzeżenia formułowane między innymi przez Sąd Najwyższy pod adresem ustawy o Sądzie Najwyższym - najpierw projektu, a potem samej ustawy. Dotyczy to właśnie sędziów, którzy przekroczyli 65. rok życia i czasu przechodzenia ich w stan spoczynku. Z ustawy wynika, że w stosunku do wszystkich tych tak zwanych starszych sędziów - a takich będzie 71 - stosowane będą w tym zakresie stare przepisy. A więc będą przechodzić w stan spoczynku w wieku lat 70. Obniżenie wieku przechodzenia w stan spoczynku w wieku 65 lat dotyczyć będzie sędziów tak zwanych nowych, a więc na dzisiaj 39 - powiedział podczas spotkania z dziennikarzami rzecznik prasowy Sądu Najwyższego Michał Laskowski.

Sędzia Laskowski zwrócił uwagę, iż "z zapisów w tym projekcie wynika również, że nie zostaną przerwane kadencje ani pierwszej prezes, ani prezesów izb". - To jest zapis, który eliminuje być może najpoważniejsze zastrzeżenie, związane z naruszeniem przepisu konstytucji, który mówi o kadencji pierwszego prezesa Sądu Najwyższego - podkreślił.

- Zobaczymy, w jakim kształcie ta ustawa zostanie uchwalona i wejdzie w życie. Gdyby jednak tak się stało, to trzeba powiedzieć, że te najważniejsze zarzuty pod adresem ustawy o Sądzie Najwyższym zostaną wyeliminowane - ocenił.

- Powstaje pytanie, czy i w jaki sposób wpłynie to na postępowanie przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć, bo może wpłynąć, ale wcale nie musi. Całe to postępowanie może w całości zostać poprowadzone, mimo wejścia w życie tej ustawy - dodał.

Laskowski powiedział, iż Sąd Najwyższy podtrzymuje stanowisko profesor Gersdorf, że zastosowanie środków zabezpieczających TSUE nie wymagało nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym.

Rzecznik Sądu Najwyższego: treść projektu eliminuje najpoważniejsze zastrzeżenia
tvn24

"Rozwiązanie kompromisowe, należy je ocenić pozytywnie"

Wcześniej o propozycję zmian w ustawie pytany był przewodniczący nowej Krajowej Rady Sądownictwa Leszek Mazur.

- Nie zapoznawałem się z tym projektem, rzuciłem okiem w kilka minut, ale jeżeli jest tam rozwiązanie, którego należało oczekiwać, czyli rozwiązanie przywracające [sędziów ze stanu spoczynku - przyp. red.] to jest to rozwiązanie kompromisowe, należy je ocenić pozytywnie - powiedział w rozmowie z reporterem TVN24.

Pytany, czy zgodnie ze zgłoszonym projektem Małgorzata Gersdorf będzie teraz pierwszą prezes Sądu Najwyższego, odparł: - Tak i ponownie członkiem Krajowej Rady Sądownictwa jako pierwszy prezes Sądu Najwyższego.

Profesor Małgorzata Gersdorf została zgodnie z konstytucją powołana na sześcioletnią kadencję pierwszej prezes SN, która kończy się w 2020 roku.

Mazur zapowiedział jednocześnie, że do Gersdorf "będą wysyłane zawiadomienia o posiedzeniach KRS". - Jeżeli pani prezes się pojawi, to na pewno będzie okazja do tego, żeby rozmawiać i ewentualnie ocenić ten okres miniony - wskazał.

Mazur dodał, iż "cieszy się, że został zrobiony krok do przodu".

Szef nowej KRS: Gersdorf ponownie pierwszym prezesem Sądu Najwyższego
tvn24

Postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej

19 października Trybunał Sprawiedliwości UE przychylił się do wniosku Komisji Europejskiej i zdecydował wstępnie o zastosowaniu tak zwanych środków tymczasowych i zawieszeniu stosowania przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym dotyczących przechodzenia sędziów, którzy ukończyli 65. rok życia, w stan spoczynku.

TSUE chciał między innymi, by sędziowie, którzy w świetle nowych przepisów już zostali wysłani w stan spoczynku, byli przywróceni do orzekania.

Polska została jednocześnie zobowiązana między innymi do powiadomienia Komisji Europejskiej - nie później niż w ciągu miesiąca od doręczenia postanowienia, a następnie powiadamiania w regularnych odstępach jednego miesiąca - o wszystkich środkach, które przyjęła w celu pełnego zastosowania się do postanowienia.

Decyzja zabezpieczająca, tak zwane środki tymczasowe, obowiązuje państwo członkowskie natychmiastowo po jej wydaniu. Nie ma od niej odwołania, ale nie jest ona ostateczna. W piątek TSUE przeprowadził wysłuchanie stron, podczas którego Polska i Komisja Europejska przedstawiły swoje argumenty w sprawie zasadności zastosowania środków tymczasowych.

Autor: ads, tmw//now, kg / Źródło: tvn24

Raporty: