W "Rozmowie Rymanowskiego" goście dyskutowali o słowach Janusza Palikota, który stwierdził w poniedziałek rano na antenie TVN24, że Lech Kaczyński "ma krew na rękach", ponieważ to on i jego Kancelaria organizowali lot do Smoleńska 10 kwietnia.
- Tak wygląda próbka tej zgody, o której mówi PO - skomentował Girzyński. - Jaka zgoda? Nie ma zgody. Zgoda została wypowiedziana wczoraj przez Jarosława Kaczyńskiego - ripostował Kutz. Jak wytłumaczył, chodzi o słowa prezesa PiS, który zapowiedział, że teraz, gdy zakończyła się kampania prezydencka, trzeba dążyć do pełnego wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. - Mówienie, że to będzie główny motyw prowadzący PiS do zwycięstwa w wyborach parlamentarnych to początek wojny polsko-polskiej - stwierdził poseł PO.
"Wiceprezydent Palikot"
- Nie było tam ani słowa o wojnie, ani o tym, że to będzie główny wątek naszej polityki. Proszę nie straszyć Polaków - apelował Girzyński. Wyraził też nadzieję, że "Polska pod rządami Komorowskiego, nie będzie Polską, gdzie wiceprezydentem będzie Janusz Palikot". - Jeśli tak ma wyglądać najbliższy współpracownik Komorowskiego, to ja mam wątpliwości co do zgody - stwierdził poseł PiS.
Zdaniem Kutza polska polityka potrzebuje jednak więcej takich osób jak Palikot. - Z Januszem Palikotem sprawa jest prosta. To człowiek, który z natury nie przyjmuje poprawności politycznej. Stworzył autokonwencję teatralną, stał się aktorem własnego teatru. Będzie w nowej rzeczywistości jeszcze bardziej potrzebny, ale on sam potrzebuje reżysera, który nim pokieruje. Ja mogę go podreżyserować, bo to jest niepowtarzalna osobowość. Nasza polityka będzie miała zapotrzebowanie na takich ludzi z inną energią, z innym spojrzeniem - powiedział Kutz.
Źródło: tvn24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24