Przyszedł do sądu z kanistrem. Oblał się benzyną i groził podpaleniem

Sąd w Kraśniku
krasnik

Policjantom udało się obezwładnić mężczyznę, który oblał się benzyną i groził podpaleniem w budynku sądu i prokuratury w Kraśniku. 52-latek trafił do szpitala.

Do zdarzenia doszło w środę po południu w kraśnickim budynku sądu i prokuratury. - O godzinie 12.45 kraśniccy policjanci otrzymali z Centrum Powiadamiania Ratunkowego informację, że na terenie budynku sądu i prokuratury znajduje się mężczyzna, który ma ze sobą kanister z substancją, która może być łatwopalna - informuje młodszy aspirant Paweł Cieliczko, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku. - Rzeczywiście, kiedy policjanci dotarli na miejsce, zastali zabarykadowanego mężczyznę w jednym z pomieszczeń przy wejściu budynku - dodaje.

Policjanci natychmiast zabezpieczyli teren budynku, aby zapewnić bezpieczeństwo osób postronnych. Personel sądu i prokuratury ewakuował się w międzyczasie na zewnątrz.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Mężczyzna oblał się benzyną i groził podpaleniem w budynku sądu i prokuratury w Kraśniku
Mężczyzna oblał się benzyną i groził podpaleniem w budynku sądu i prokuratury w Kraśniku
Źródło: KPP Kraśnik
Akcja służb w budynku sądu i prokuratury w Kraśniku
Akcja służb w budynku sądu i prokuratury w Kraśniku
Źródło: KPP Kraśnik

Miał w ręce zapalniczkę

- Mężczyzna trzymał w ręce zapalniczkę oraz kanister, jego zachowanie wskazywało na to że może ich użyć. Wcześniej polał się zawartą w kanistrze łatwopalną cieczą. Na miejsce zostali skierowani negocjatorzy i kontrterroryści z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie - podaje Cieliczko.

Jeszcze przed ich przybyciem policjanci z kraśnickiej komendy w trakcie rozmowy obezwładnili mężczyznę. - Nie odniósł on przy tym obrażeń - wyjaśnia oficer prasowy KPP w Kraśniku.

Mężczyzna został przetransportowany w asyście policjantów do szpitala. Okazał się nim 52-letni mieszkaniec powiatu kraśnickiego.

- We wszystkich działaniach policjantów wspierali strażacy oraz załoga pogotowia ratunkowego. Wyjaśniamy motywy działania mężczyzny i ustalamy co skłoniło go do tego desperackiego kroku - informuje Cieliczko.

Czytaj także: