TVN24 | Polska

Epidemię "udało się przytłumić", ale trzeba "kontynuować dobre, solidarne postępowanie"

TVN24 | Polska

Autor:
ads/pm
Źródło:
TVN24
Simon: nie jest tak, że mamy opanowaną epidemię
Simon: nie jest tak, że mamy opanowaną epidemięTVN24
wideo 2/21
TVN24Simon: nie jest tak, że mamy opanowaną epidemię

W dalszym ciągu mamy epidemię, ale ciężkich przypadków na oddziałach mamy zdecydowanie mniej - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 profesor Krzysztof Simon. Apelował, by nadal przestrzegać sanitarnych obostrzeń, by "ratować przed zachorowaniem te dziewięć milionów osób, u których może to przebiegać w sposób katastrofalny".

Gościem czwartkowej "Rozmowy Piaseckiego" w TVN24 był epidemiolog profesor Krzysztof Simon, ordynator oddziału chorób zakaźnych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu.

Przyznał, że "nie jest tak, że mamy opanowaną sytuację". - W dalszym ciągu mamy epidemię - podkreślał.

Zaznaczył, że epidemię "udało się trochę stłumić" dzięki obostrzeniom i temu, że Polacy się im podporządkowali. - Ciężkich przypadków mamy na oddziałach (...) zdecydowanie mniej - mówił gość TVN24.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Simon: wychodzą rzeczywiście horrendalne statystyki

Przyznał, że w ostatnich dniach jest więcej nowych, potwierdzonych przypadków zakażenia. Tłumaczył jednak, że "prowadzimy równolegle dwa badania". - Jedne to są pacjenci z objawami klinicznymi, przyjmowani do szpitala, a drugie, czego nie robiono wcześniej, to badania epidemiologiczne - tłumaczył.

- Wychodzą rzeczywiście horrendalne statystyki, ale jeżeli zrobiono by takie przesiewowe badania w jednej dzielnicy Warszawy, to przypadków byłoby 10 albo 15 tysięcy dziennie - powiedział Simon.

Przypomniał, że "na Śląsku zaczęto testować miejsca, gdzie jest szczególnie niebezpiecznie", czyli kopalnie. - I potwierdziły się sugestie niektórych epidemiologów, że statystycznie jest dużo, dużo więcej przypadków, niż oficjalnie podawane - mówił profesor.

"Zostać w domu, myć ręce, zachowywać dystans społeczny i nosić maskę"

Simon przyznał, że epidemię "udało się przytłumić", ale teraz trzeba "kontynuować dobre, solidarne postępowanie, aby ratować przed zachorowaniem grupę tych dziewięciu milionów osób, u których może to przebiegać w sposób katastrofalny". Tyle - jak mówił - jest w Polsce osób powyżej 60. roku życia, które są w grupie podwyższonego ryzyka.

- Zostać w domu, myć ręce, zachowywać dystans społeczny i nosić maskę, gdzie się da - apelował.

Autor:ads/pm

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości