Klich chce podwyżek w armii, premier mówi "nie"

Klich chce podwyżek w armii, premier mówi "nie"
Klich chce podwyżek w armii, premier mówi "nie"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Uczciwie mówię, że to nie jest dobry czas na masowe i powszechne podwyżki w tak, czy inaczej rozumianej sferze budżetowej - tak premier Donald Tusk skomentował inicjatywę szefa MON Bogdana Klicha, by podnieść uposażenia żołnierzom.

Premier przyznał, że Klich zwrócił się do niego o zgodę na wzrost uposażeń żołnierzy, gdyż pensje w armii nie rosły od trzech lat.

- Minister Klich zwracał na to uwagę na jednym z ostatnich posiedzeń Rady Ministrów. Absolutnie rozumiem nie tylko ministra Klicha, ale właściwie wszystkie dziedziny, które są bezpośrednio podległe moim ministrom, mówię tu o administracji publicznej, ale i o żołnierzach, policjantach, strażakach. To są wszystko niedoszacowane finansowo grupy zawodowe. Ja sobie zdaję z tego sprawę - powiedział szef rządu.

Wydaje mi się to mało prawdopodobne, żebyśmy w tym roku mogli podjąć decyzję o takich powszechnych podwyżkach Premier Donald Tusk

"Podwyżki mało prawdopodobne"

Ale choć - jak zaznaczył - nie lekceważy inicjatywy ministra Klicha i rozumie jego troskę o płace żołnierzy, to "dzisiaj trudno byłoby podjąć taką decyzję o wyraźnym zwiększeniu płac w jakimkolwiek sektorze".

Dopytywany, czy w budżecie będą pieniądze na podwyżki dla armii, premier odpowiedział: - Wydaje mi się to mało prawdopodobne, żebyśmy w tym roku mogli podjąć decyzję o takich powszechnych podwyżkach.

Szef rządu zastrzegł jednocześnie, że rząd nie jest od tego, żeby ludziom zabierać ich marzenia, ich pieniądze

Źródło: PAP

Czytaj także: