Pijany kierowca uciekał przez rzekę. Na drugim brzegu wpadł w ręce policji

Polska

Google Earth ProPijany 26-latek uciekał po kolizji drogowej w Kleszewie

26-latek z dwoma promilami alkoholu w organizmie, po kolizji drogowej, którą prawdopodobnie spowodował, najpierw przedzierał się przez zarośla, a potem skoczył do rzeki. Ucieczka się nie udała. Na drugim brzegu Pełty, dopływu Narwi, już czekali na niego policjanci.

Rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Pułtusku podkomisarz Milena Kopczyńska poinformowała w piątek, że do zdarzenia doszło w środę około godz. 21.

Jak relacjonowała policjantka, funkcjonariusze zostali wezwani do kolizji na skrzyżowaniu w Kleszewie. Na miejscu zastali dwa rozbite samochody osobowe, ale tylko jednego uczestnika zdarzenia. Stwierdził on, że sprawcą był drugi z kierowców, który uciekł, przeskakując pobliskie ogrodzenie.

Z rzeki prosto w ręce policji

W akcję włączyli się kolejni funkcjonariusze, którzy wraz ze strażakami z Pułtuska i Głodowa ruszyli w pościg za zbiegiem. Gdy przebyli jego śladem zarośla, zauważyli, że ten wbiega do niewielkiej rzeki Pełty, będącej dopływem Narwi.

Rzeka PełtaBasienka/Wikipedia

Mężczyzna przebył rzekę, ale po drugiej stronie czekali już na niego policjanci. Jak się okazało, 26-latek odniósł w wyniku kolizji obrażenia. Został karetką pogotowia odwieziony do szpitala w Pułtusku. Badanie wykazało, że miał dwa promile alkoholu w organizmie.

Za spowodowanie kolizji pod wpływem alkoholu grozi kara do dwóch lat więzienia, a także trzyletni zakaz kierowania pojazdami.

Kleszewo w powiecie pułtuskimGoogle Maps

Autor: tmw//rzw / Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: policja.gov.pl