Nazwisko obecnego szefa policji już 17 lat temu znalazło się w raporcie Sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do zbadania przestępstw aparatu bezpieczeństwa PRL. Wówczas eksperci komisji nie mieli wątpliwości, że Kornatowski powinien odpowiadać karnie. Wśród błędów jakich miał dopuścić się w śledztwie, wymieniali: przesłuchiwanie milicjantów tak, aby się niczego nie dowiedzieć, nie zabezpieczenie dowodów i umyślne sprowadzanie śledztwa na fałszywe tory.
Źródło: Dziennik