Ludwik Dorn ma startować w wyborach do Sejmu z okręgu radomskiego. Współtwórca Prawa i Sprawiedliwości, nazywany dawniej „trzecim bliźniakiem”, ze względu na swoją polityczną zażyłość z Lechem i Jarosławem Kaczyńskimi, nieoczekiwanie znalazł się po drugiej stronie politycznej barykady.
Ludwik Dorn będzie dziś gościem Justyny Pochanke w "Faktach po Faktach" o 19:25 w TVN24.
Niesiołowski jak Rejtan
Decyzja byłego wicepremiera wywołała lawinę komentarzy internautów, którzy przypominają dotychczasowy spór i uszczypliwości, którymi wymieniał się Ludwik Dorn i politycy PO. Wśród nich m.in. jednoznaczny komentarz Stefana Niesiołowskiego, który w 2009 roku mówił, że „położyłby się w drzwiach jak Rejtan”, gdyby Dorn miał pojawić się w Platformie Obywatelskiej.
Swój komentarz zamieścił również europarlamentarzysta PiS, Zbigniew Kuźmiuk. „Ale jaja, ale jaja, dwóch wicepremierów rządu PiS na listach wyborczych Platformy” - napisał, odnosząc się do Ludwika Dorna oraz Romana Giertycha, który formalnie pozostaje kandydatem niezależnym.
Były szef SLD na liście PO
Nie mniej emocji budzi transfer Grzegorza Napieralskiego, który ma być kandydatem PO do Senatu z okręgu zachodniopomorskiego, o którym, podobnie jak w przypadku Ludwika Dorna, wielokrotnie niepochlebnie wypowiadał się Stefan Niesiołowski.
Inni internauci zwracali z kolei uwagę na krytykę PO z ust byłego szefa Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W przeszłości zarzucał on Platformie m.in. że chodzi jej jedynie o „kasę, stanowiska i wpływy”.
Autor: mm/ja / Źródło: tvn24.pl