Transfery roku? Internauci nie zapominają

Tak "transfery roku" komentują internauci
Napieralski o PO: zgnilizna, podkupuje polityków
Źródło: tvn24
W środę ostateczny kształt list PO zatwierdziła Rada Krajowa, a na nich - zaskoczenia. O mandat posła będzie się ubiegał Ludwik Dorn, o mandat senatora Grzegorz Napieralski. Obecność na listach PO dawniej czołowych polityków innych formacji spotkała się z falą drwin w internecie.

Ludwik Dorn ma startować w wyborach do Sejmu z okręgu radomskiego. Współtwórca Prawa i Sprawiedliwości, nazywany dawniej „trzecim bliźniakiem”, ze względu na swoją polityczną zażyłość z Lechem i Jarosławem Kaczyńskimi, nieoczekiwanie znalazł się po drugiej stronie politycznej barykady.

Ludwik Dorn będzie dziś gościem Justyny Pochanke w "Faktach po Faktach" o 19:25 w TVN24.

Niesiołowski jak Rejtan

Decyzja byłego wicepremiera wywołała lawinę komentarzy internautów, którzy przypominają dotychczasowy spór i uszczypliwości, którymi wymieniał się Ludwik Dorn i politycy PO. Wśród nich m.in. jednoznaczny komentarz Stefana Niesiołowskiego, który w 2009 roku mówił, że „położyłby się w drzwiach jak Rejtan”, gdyby Dorn miał pojawić się w Platformie Obywatelskiej.

Swój komentarz zamieścił również europarlamentarzysta PiS, Zbigniew Kuźmiuk. „Ale jaja, ale jaja, dwóch wicepremierów rządu PiS na listach wyborczych Platformy” - napisał, odnosząc się do Ludwika Dorna oraz Romana Giertycha, który formalnie pozostaje kandydatem niezależnym.

Były szef SLD na liście PO

Nie mniej emocji budzi transfer Grzegorza Napieralskiego, który ma być kandydatem PO do Senatu z okręgu zachodniopomorskiego, o którym, podobnie jak w przypadku Ludwika Dorna, wielokrotnie niepochlebnie wypowiadał się Stefan Niesiołowski.

Inni internauci zwracali z kolei uwagę na krytykę PO z ust byłego szefa Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W przeszłości zarzucał on Platformie m.in. że chodzi jej jedynie o „kasę, stanowiska i wpływy”.

Autor: mm/ja / Źródło: tvn24.pl

Czytaj także: