Trump mówił, że Meloni jest "świetnym premierem". Teraz "jest nieakceptowalna"

Giorgia Meloni z wizytą w Białym Domu
Trump mówił, że Meloni jest "świetnym premierem". Teraz "jest nieakceptowalna"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/WILL OLIVER
Wydaje się, że Donald Trump nie tylko stracił sojusznika na Węgrzech, ale i we Włoszech. Chodzi o pokłosie jego ataku na papieża. W obronie Leona XIV stanęła premier Włoch Giorgia Meloni. Skrytykowała postawę amerykańskiego prezydenta, a teraz on się odwija. Co ciekawe, chodzi o jedyną liderkę z Europy, która była na jego inauguracji i o postać, którą dopiero co wychwalał pod niebiosa.

Donald Trump nazywał Giorgię Meloni swoją przyjaciółką - teraz publicznie i bez ogródek ją krytykuje. Amerykański prezydent obraził się na premier Włoch, bo jej kraj nie zaangażował się w wojnę z Iranem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Trump obejmowany przez Jezusa. "To całkiem fajne"

Meloni wykazała się brakiem odwagi i zawiodła Waszyngton - stwierdził Donald Trump w wywiadzie dla "Corriere della Sera". - Ona nie jest już tą samą osobą, a Włochy nie będą już tym samym krajem - ocenił prezydent USA.

Do ataku ze strony Donalda Trumpa doszło w dniu, w którym Meloni oświadczyła, że w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie jej prawicowy rząd zawiesi automatyczne odnawianie umowy o współpracy obronnej z Izraelem. - Jeśli w jakichś sprawach mamy inne zdanie, reagujemy w odpowiedni sposób - powiedziała premier Włoch.

Krytyka ze strony Donalda Trumpa oznacza drastyczną zmianę tonu wobec szefowej włoskiego rządu, która była jedynym europejskim przywódcą zaproszonym na jego inaugurację. W ubiegłym roku amerykański prezydent z otwartymi ramionami przyjął Meloni w Białym Domu, obsypywał ją pochwałami i zachwycał się tym, jak pięknie brzmi jej włoski.

- Jest świetnym premierem. Wykonuje fantastyczną pracę we Włoszech. Jesteśmy z niej bardzo dumni. Znam ją od samego początku. Od początku wiedziałem, że ma wielki talent. Jest jedną z prawdziwych liderek świata - powiedział Trump o Meloni w kwietniu 2025 roku.

Meloni broni papieża

Do tej pory Gorgia Meloni, obok Viktora Orbana, była najbliższym sojusznikiem Donalda Trumpa w Europie. W poniedziałek premier Włoch otwarcie skrytykowała amerykańskiego prezydenta za atak na papieża twierdząc, że był on "nieakceptowalny".

Giorgia Meloni z wizytą w Białym Domu
Giorgia Meloni z wizytą w Białym Domu
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/WILL OLIVER

- To ona jest nieakceptowalna, bo nie obchodzi jej, czy Iran ma broń jądrową i wysadziłby Włochy w powietrze w dwie minuty, gdyby miał taką możliwość - odpiera Trump.

- Wyraziłam i nadal wyrażam solidarność z papieżem Leonem. Powiem więcej, nie czułabym się komfortowo w społeczeństwie, w którym przywódcy religijni robią to, co każą im przywódcy polityczni - stwierdziła Meloni.

Włoscy politycy stanęli po stronie szefowej rządu. "Jesteśmy i pozostajemy zagorzałymi zwolennikami jedności Zachodu i niezłomnymi sojusznikami Stanów Zjednoczonych, ale ta jedność opiera się na wzajemnej lojalności, szacunku i szczerości" - napisał w mediach społecznościowych minister spraw zagranicznych Antonio Tajani.

Słowa amerykańskiego prezydenta trafiły na pierwsze strony gazet. "Trump porzuca Meloni" - pisze włoska prasa.

Spór Trumpa z papieżem

Leon XIV od początku głośno krytykuje konflikt na Bliskim Wschodzie. W miniony weekend Donald Trump przyznał, że nie jest jego fanem. Według niego papież jest "słaby w kwestii walki z przestępczością i fatalny w sprawach polityki zagranicznej".

Leon XIV stwierdził, że nie boi się amerykańskiej administracji. Zapewnił, że nie będzie dyskutował z Donaldem Trumpem i nadal będzie głośno sprzeciwiał się wojnie.

"Czy ktoś mógłby powiedzieć papieżowi Leonowi, że Iran zabił co najmniej 42 tysiące niewinnych, całkowicie nieuzbrojonych demonstrantów w ciągu ostatnich dwóch miesięcy i że posiadanie przez Iran bomby atomowej jest absolutnie niedopuszczalne. Dziękuję za uwagę. AMERYKA WRÓCIŁA!!!" - napisał Trump na platformie Truth Social.

Amerykański prezydent uważa, że papież powinien być mu wdzięczny. Donald Trump twierdzi, że gdyby nie wrócił do Białego Domu, urodzony w Chicago kardynał nie stanąłby na czele Kościoła katolickiego.

OGLĄDAJ: "Takie rzeczy tylko na urodzinach TVN24"
LZFoto3

"Takie rzeczy tylko na urodzinach TVN24"

LZFoto3
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Autorka/Autor: Justyna Kazimierczak
Czytaj także: