KRS: nie odnotowaliśmy naruszenia ochrony danych osobowych w swoich zasobach

[object Object]
Wśród osób w grupie "Kasta" znaleźli się też członkowie nowej KRStvn24
wideo 2/35

Krajowa Rada Sądownictwa w wyjaśnieniach przesłanych do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych pisze, że nie stwierdziła u siebie naruszenia ochrony danych osobowych. To odpowiedź na pytania dotyczące doniesień medialnych, że niektórzy sędziowie zasiadający w KRS mieli być członkami zamkniętej grupy o nazwie "Kasta" na jednym z komunikatorów internetowych i organizować akcje dyskredytowania wybranych sędziów sprzeciwiających się reformom przeprowadzanym przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

"Krajowa Rada Sądownictwa nie odnotowała naruszenia ochrony danych osobowych w swoich zasobach", pisze 2 września w piśmie do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych Jana Nowaka sędzia Wiesław Johann, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa.

W swojej odpowiedzi, którą portal tvn24.pl otrzymał z biura prasowego KRS, zapewnia również, że przetwarzane dane "są przechowywane i przetwarzane zgodnie z najwyższymi standardami bezpieczeństwa. W celu ich ochrony stosowana jest bezpieczna metoda przechowywania, archiwizacji, a następnie niszczenia, co przeciwdziała ujawnieniu lub nieuprawionemu dostępowi". Dodaje, że KRS "na bieżąco wdraża odpowiednie środki techniczne w celu ochrony danych osobowych". W swoim piśmie Johann szczegółowo tłumaczy, w jaki sposób Rada to robi.

To odpowiedź na wezwanie szefa UODO do złożenia wyjaśnień w sprawie "podejrzenia zaistnienia nieprawidłowości w procesie przetwarzania danych osobowych w KRS".

Kulisy afery hejterskiej. Jakie są dowody na istnienie grupy "Kasta"

Jak pisał 21 sierpnia Nowak, "doniesienia (medialne - red.) wskazują na możliwość gromadzenia i dalszego przetwarzania w Krajowej Radzie Sądownictwa danych osobowych bliżej nieokreślonej grupy sędziów, a także członków ich rodzin oraz osób im bliskich, w tym ich udostępniania na rzecz osób trzecich".

PRZECZYTAJ PISMO PUODO DO KRS >

PRZECZYTAJ ODPOWIEDŹ WICESZEFA KRS DO PUODO >

W odniesieniu do publikacji Onetu, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa pisze do PUODO, że dane teleadresowe, o których mowa w artykułach, "są dostępne dla wielu podmiotów zarówno publicznych, jak i prywatnych - dotyczą sędziów rozpoznawalnych zarówno w środowisku ale również udzielających się publicznie i medialnie". KRS, jak podnosi sędzia Johann, "po przeprowadzeniu postępowania nie aktualizuje tej kategorii danych, co w kontekście ich aktualności podaje w wątpliwość możliwość ich wykorzystania w sposób opisany przez media".

Ministerstwo sprawiedliwości: nie było wycieku

Na pisma PUODO odpowiedział również resort sprawiedliwości. Zapewnia, że po tekście "Onetu" "niezwłocznie zostały podjęte działania mające na celu ustalenie, czy nastąpił wyciek danych osobowych sędziów ze zbiorów danych przetwarzanych w Ministerstwie Sprawiedliwości". W piśmie można przeczytać, że zostały przeprowadzone wyjaśniające z dyrektorami departamentów oraz właściwymi pracownikami. " Z udzielonych wyjaśnień wynika, że do chwili obecnej nie stwierdzono wystąpienia incydentu o taki charakterze" - informuje resort.

Zaznacza, że pojawiający się w tekście Onetu ówczesny podsekretarz Łukasz Piebiak w ramach pełnionej funkcji "był uprawniony do przetwarzania danych kadrowych sędziów, a także posiadał stosowne upoważnienie do przetwarzania danych osobowych".

Afera hejterska

PUODO wszczął z urzędu dwa postępowania - wobec Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Krajowej Rady Sądownictwa po sierpniowych doniesieniach Onetu. Do sprawy przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

Według portalu, urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości - w tym były już wiceminister Łukasz Piebiak - mieli stać za zorganizowanym hejtem wobec sędziów krytykujących zmiany w wymiarze sprawiedliwości wprowadzane przez Zjednoczoną Prawicę.

Jak informował portal, na komunikatorze WhatsApp miała powstać zamknięta grupa o nazwie "Kasta", która wymieniała się pomysłami na oczernianie niektórych sędziów. Według mediów mieli do niej należeć między innymi sędziowie, członkowie KRS Maciej Nawacki i Jarosław Dudzicz, a także sędzia Tomasz Szmydt, delegowany na stanowisko dyrektora biura prawnego KRS.

HEJT WOBEC SĘDZIÓW. CO WIEMY O SPRAWIE >

Wśród osób w grupie "Kasta" znaleźli się też członkowie nowej KRS

Konsekwencje wobec sędziów

Po medialnych doniesieniach, sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Tomasz Szmydt został odwołany z urlopu, a następnie z delegacji w KRS przez Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego. Z kolei rzecznik dyscyplinarny tego sądu wszczął czynności wyjaśniające w jego sprawie, "które mogą stanowić podstawę do wszczęcia w tej sprawie postępowania dyscyplinarnego", jak można przeczytać w komunikacie na stronie NSA.

- Nie mamy żadnego dowodu, który by potwierdzał jakąkolwiek moją winę, a są wyciągane konsekwencje tylko na podstawie informacji prasowych - mówił w rozmowie z reporterem TVN24 sędzia Szmydt. - W żadnych grupach dotyczących oczerniania sędziów, w jakichś tajnych grupach nieformalnie zhierarchizowanych w strukturze jakiejś mafijnej, bo tak to się często przedstawia w prasie, nigdy nie uczestniczyłem - dodał.

Mazur: podpisałem dokument odwołujący sędziego Szmydta z funkcji dyrektora wydziału prawnego w Biurze KRS

Wyjaśnienia sędziów przed KRS

W podjętej pod koniec sierpnia uchwale, prezydium KRS wyraziło zaniepokojenie i zażądało wyjaśnień od członków Rady wymienianych w publikacjach portalu Onet. Stwierdziło również, że niezbędne jest zbadanie wszystkich doniesień medialnych przez organy ścigania i przez właściwego rzecznika dyscyplinarnego sędziów.

KRS oczekuje "niezwłocznych wyjaśnień" od sędziów, którzy mieli organizować hejt

O wezwaniu sędziów KRS do złożenia wyjaśnień pisze w swoim piśmie do szefa UODO wiceszef KRS. "Wyjaśnienia te zostały złożone i przedstawione podczas posiedzenia Rady. Następnie zostaną opublikowane na stronie internetowej i podane do publicznej wiadomości".

Na sierpniowym posiedzeniu KRS sędziowie Nawacki i Dudzicz złożyli wyjaśnienia. Stanowisko sędziego Nawackiego zostało złożone na piśmie, a następnie zostało opublikowane na stronie KRS.

"Nigdy nie uczestniczyłem w żadnej z grup, której celem było prowadzenie działalności spełniającej znamiona dyskredytowania lub oczerniania sędziów, nigdy nie uczestniczyłem w żadnej z grup z udziałem osoby o pseudonimie Emi, nie jest mi znana żadna grupa na jakimkolwiek komunikatorze, która zajmowałaby się tego rodzaju działalnością" - napisał Nawacki.

Dodał, że nigdy nie poznał osobiście osoby o pseudonimie Emi, która według informacji mediów była zaangażowana w akcję hejtu wobec sędziów. "Zamieszczone w mediach wydruki niewiadomego pochodzenia stanowią nieudolną próbę posłużenia się moimi danymi osobowymi. Służą wyłącznie dyskredytacji mojej działalności zawodowej" - podkreślił.

Nawacki napisał, że nigdy nie podejmował działalności w jakichkolwiek mediach społecznościowych, która "mogłaby zostać zakwalifikowana jako spełniająca znamiona dyskredytowania lub oczerniania sędziów". "Nie miałem nigdy dostępu do dokumentów zawierających dane osobowe przetwarzane w Ministerstwie Sprawiedliwości, nie mogłem zatem udostępniać tego rodzaju dokumentów" - wskazał.

Sędzia Dudzicz: nikt nawet nie zapytał, jakie są dowody

Sędzia Jarosław Dudzicz złożył wyjaśnienia na posiedzeniu w formie ustnej w dużej części z wyłączeniem jawności.

- Niczego takiego nie było, abyśmy w jakiejkolwiek grupie rozmawiali o tym, żeby dyskredytować innych sędziów. Ten fałszywy komunikat poszedł, rozprzestrzenił się, ale nikt nie zapytał, jakie są dowody, a tych dowodów żadnych nie ma - mówił sędzia Dudzicz w rozmowie z reporterem TVN24.

KRS powołała trzyosobowy zespół. W jego skład weszli: Joanna Kołodziej-Michałowicz, Marek Jaskulski i Jędrzej Kondek. Ma on przedstawić projekt stanowiska w sprawie wyjaśnień złożonych przez sędziów Macieja Nawackiego i Jarosława Dudzicza, który następnie ma zostać przegłosowany przez KRS.

Zapowiedzi pozwów

Pełnomocnik części sędziów - wymienianych jako członkowie grupy "Kasta" - mecenas Bartosz Lewandowski mówił pod koniec sierpnia, że "nie było takich rozmów, nie było żadnej grupy 'Kasta', nie było żadnej grupy sędziów, która miała na celu hejtowanie w przestrzeni publicznej swoich kolegów i koleżanek".

Poinformował też, że on i kilku innych adwokatów - w imieniu sześciu wymienianych przez media sędziów, w tym sędziego Szmydta - przygotują 21 prywatnych aktów oskarżenia w sprawach zniesławień i znieważeń i 25 pozwów cywilnych o ochronę dóbr osobistych na łączną kwotę zadośćuczynień około 10 mln zł na cel społeczny. Prywatne oskarżenia i pozwy będą dotyczyły m.in. dziennikarzy i wydawców kilku mediów.

Pełnomocnicy sędziów podejrzewanych o udział w procederze hejtu: nie było grupy "Kasta"

Niezależnie od tego prywatne akty oskarżenia i pozwy zapowiedzieli sędziowie zastępcy rzecznika dyscyplinarnego - Michał Lasota i Przemysław Radzik. Kroki prawne zapowiedział również wiceminister Łukasz Piebiak, który po publikacjach Onetu podał się do dymisji.

Do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, złożone przez SLD. W związku z tym zawiadomieniem prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające.

Autor: Jan Kunert, Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty:
Pozostałe wiadomości

30-letni nurek utonął w jeziorze Hańcza (Podlaskie). Policja bada przyczyny jego śmierci. W tym roku to pierwszy przypadek utonięcia nurka w tym najgłębszym polskim jeziorze.

Nurek nie wypłynął z najgłębszego jeziora w Polsce

Nurek nie wypłynął z najgłębszego jeziora w Polsce

Źródło:
PAP

Jak dowiedział się nieoficjalnie TVN24, na nagraniu z kamery monitoringu, umieszczonej w pobliżu miejsca, gdzie odnaleziono ciało Jacka Jaworka, widać, że mężczyzna oddał dwa strzały, jeden z nich okazał się celny. Na ciele zmarłego ma być też widoczne znamię, które Jaworek posiadał.

Oddał dwa strzały, jeden był celny. Nowe fakty w sprawie śmierci Jacka Jaworka

Oddał dwa strzały, jeden był celny. Nowe fakty w sprawie śmierci Jacka Jaworka

Źródło:
tvn24.pl

Do Polski płynie gorące powietrze. W niektórych regionach kraju temperatura przekroczy 30 stopni Celsjusza, choć tym razem upały nie potrwają długo. W ciągu najbliższych dni czeka nas również powrót gwałtownych zjawisk.

Uderzenie upału. Razem z nim wrócą burze

Uderzenie upału. Razem z nim wrócą burze

Źródło:
tvnmeteo.pl

Pożary w zastraszającym tempie rozprzestrzeniają się w Europie. Zgodnie z danymi Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasu, do połowy lipca spłonęło ponad trzykrotnie więcej terenów zielonych, niż wynosi średnia dla tego okresu. Naukowcy ostrzegają, że zagrożenie pożarowe będzie coraz bardziej rosnąć.

Nawet optymistyczne scenariusze przerażają. Zobacz dane z tylko ośmiu dni

Nawet optymistyczne scenariusze przerażają. Zobacz dane z tylko ośmiu dni

Źródło:
EFFIS, EC, El Garroussi et al. (2024), Springer Nature

Na Bielanach kierowca opla wyprzedzał ciężarówkę i z impetem zderzył się z citroenem. - Widziałem, jak ten człowiek wyjechał prosto na mnie - opowiedział o niebezpiecznym zdarzeniu redakcji Kontaktu 24 pan Kacper, kierowca citroena.

"Odbił się od śmieciarki i całą siłą uderzył we mnie"

"Odbił się od śmieciarki i całą siłą uderzył we mnie"

Źródło:
Kontakt 24, tvnwarszawa.pl

Internauci oskarżają Billa Gatesa, że finansuje projekt firmy Kodama Systems zakładający masowy wyręb drzew. Tylko że działania tego start-upu w zakresie gospodarki leśnej w USA zostały fałszywie zinterpretowane, co stało się podstawą fake newsa. A powiązanie go z nazwiskiem słynnego filantropa tylko zwiększa zasięgi przekazu. Wyjaśniamy.

Bill Gates chce wycinać i zakopywać drzewa, by zmniejszyć emisję CO2? Nie

Bill Gates chce wycinać i zakopywać drzewa, by zmniejszyć emisję CO2? Nie

Źródło:
Konkret24

Zarzut zabójstwa i znęcania się nad 40-latką usłyszał o rok młodszy mężczyzna. Zakrwawione ciało kobiety znaleziono w mieszkaniu przy ulicy Pabianickiej w Łodzi. Jak informuje prokuratura, 39-latek znęcał się nad swoją ofiarą od czterech lat. W momencie zatrzymania był kompletnie pijany.

Bił pięściami i kopał po głowie, klatce piersiowej i brzuchu. 40-latka nie żyje

Bił pięściami i kopał po głowie, klatce piersiowej i brzuchu. 40-latka nie żyje

Źródło:
tvn24.pl

Mężczyzna, którego ciało z raną postrzałową głowy odnaleziono w Dąbrowie Zielonej (woj. śląskie) to Jacek Jaworek, dowiedział się dziennikarz tvn24.pl Robert Zieliński. Jaworek był podejrzany o potrójne morderstwo.

Mężczyzna, którego ciało znaleziono z raną postrzałową głowy to Jacek Jaworek

Mężczyzna, którego ciało znaleziono z raną postrzałową głowy to Jacek Jaworek

Źródło:
tvn24.pl

To my zdecydowaliśmy, że po raz kolejny premierem jest Donald Tusk. Stworzyliśmy koalicję, ale to nie znaczy, że nie mamy swojego zdania - mówił wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas Rady Naczelnej PSL. Odnosząc się do różnicy zdań w koalicji rządzącej, stwierdził, że "PSL nie był, nie jest i nie będzie niczyim wasalem". - Nie obawiamy ani biskupów, ani lewaków - dodał.

Kosiniak-Kamysz: PSL nie był, nie jest i nie będzie niczyim wasalem 

Kosiniak-Kamysz: PSL nie był, nie jest i nie będzie niczyim wasalem 

Źródło:
PAP

Sąd obwodowy w Mińsku na Białorusi wydał wyrok śmierci na obywatela Niemiec - przekazał na Telegramie opozycyjny kanał MotolkoPomogi. Skazany to - według mediów - 30-letni Rico Krieger. Jak podała w sobotę białoruska państwowa agencja Belta, dyplomaci obu państw omówili tę kwestię, a Mińsk zaproponował Berlinowi pewne "rozwiązania".

Propozycja "pewnych rozwiązań" w sprawie skazanego na rozstrzelanie Niemca

Propozycja "pewnych rozwiązań" w sprawie skazanego na rozstrzelanie Niemca

Źródło:
PAP, Reuters

Bruce Springsteen, legenda amerykańskiego rocka, dołączył do klubu muzyków, których majątek przekracza miliard dolarów - wynika z szacunków magazynu "Forbes".

Bruce Springsteen dołączył do klubu muzyków miliarderów

Bruce Springsteen dołączył do klubu muzyków miliarderów

Źródło:
PAP

Niedźwiedź zaatakował 63-letniego pasterza owiec, ciężko raniąc go w nogę - poinformował w sobotę portal "digi24.ro". Do zdarzenia doszło w południowych Karpatach w Rumunii.

Atak niedźwiedzia w Karpatach. Pasterz został ciężko ranny w nogę

Atak niedźwiedzia w Karpatach. Pasterz został ciężko ranny w nogę

Źródło:
PAP, tvnmeteo.pl, adevarul.ro, news.ro

Dla mnie ta sprawa dzisiaj jest absolutnie nierozstrzygnięta. Jeżeli sąd okręgowy uzna, że immunitet nie chroni Marcina Romanowskiego, to będzie zwrot akcji - mówił w TVN24 Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, odnosząc się do sytuacji byłego wiceministra sprawiedliwości w rządzie PiS. Podkreślał także, że immunitetu "nie można traktować instrumentalnie".

"Sprawa absolutnie nierozstrzygnięta", w której może być "zwrot akcji"

"Sprawa absolutnie nierozstrzygnięta", w której może być "zwrot akcji"

Źródło:
TVN24

Naukowcy z NASA byli oszołomieni, gdy skała, po której przejechał 30 maja łazik Curiosity, pękła, ujawniając coś, czego nigdy wcześniej nie widziano na Czerwonej Planecie: żółte kryształy siarki.

Niespodzianka w marsjańskiej skale. Co odkrył łazik Curiosity?

Niespodzianka w marsjańskiej skale. Co odkrył łazik Curiosity?

Źródło:
NASA, phys.org

Zmieniają się centra miast, w górę pną się wieżowce. Mają je Warszawa, Gdańsk, Wrocław i między innymi Szczecin, a teraz dołącza Rzeszów. Tam widok na miasto z 41. piętra można nie tylko podziwiać, ale mieć na własność, bo to najwyższy mieszkalny wieżowiec w kraju. Materiał magazynu "Polska i Świat". Całe wydanie dostępne w TVN24 GO.

Chcieli mieć drapacz chmur i mają. Najwyższy mieszkalny wieżowiec w kraju

Chcieli mieć drapacz chmur i mają. Najwyższy mieszkalny wieżowiec w kraju

Źródło:
TVN24

Fala upałów nawiedziła Hiszpanię. W andaluzyjskim mieście Écija temperatura przekroczyła w piątek 40 stopni Celsjusza. Ministerstwo Zdrowia w Madrycie apeluje do ludzi, aby pili wodę i chronili się przed słońcem.

To miasto nazywane jest "patelnią" Hiszpanii. "Upał jest tu nie do wytrzymania"

To miasto nazywane jest "patelnią" Hiszpanii. "Upał jest tu nie do wytrzymania"

Źródło:
Reuters
Zdrajcy i bohaterowie. Oto zwycięska Hiszpania?

Zdrajcy i bohaterowie. Oto zwycięska Hiszpania?

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Polska ma fantastyczne plenery, miasta, w których można nagrywać, ale to się po prostu nie opłaca. To jest podstawowy problem, który trzeba rozwiązać, żeby przemysł filmowy zaczął kręcić się na dużo wyższych obrotach - mówił w programie Wstajesz i Weekend Maciej Sojka, producent filmowy, dziennikarz i pierwszy szef TVN24.

"Te limity naprawdę zaciskają pętlę na polskim filmie"

"Te limity naprawdę zaciskają pętlę na polskim filmie"

Źródło:
TVN24

Konieczne jest usunięcie nieuzasadnionych obciążeń dla przedsiębiorców oraz zadbanie, aby artyści otrzymywali wynagrodzenia - napisano w apelu izb i organizacji w imieniu polskich przedsiębiorców działających w sektorze kablowym i satelitarnym do senatorów.

Apel do senatorów o zmiany w ustawie o prawie autorskim

Apel do senatorów o zmiany w ustawie o prawie autorskim

Źródło:
tvn24.pl

W najnowszym "Kadrze na kino" Ewelina Witenberg opowiedziała o najgłośniejszych filmowych premierach tego tygodnia. Na wielki ekran trafił między innymi thriller "Twisters" o łowcach burz i "Wredne liściki" z oscarową Olivią Colman. Prowadząca program wspomniała również o zbliżającym się festiwalu filmowym Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym.

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Źródło:
tvn24.pl