Hakerzy podszywali się pod banki

Przestępcy zakładali strony imitujące witryny banków
Przestępcy zakładali strony imitujące witryny banków
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Hakerzy zakładali na amerykańskich serwerach strony internetowe łudząco podobne do witryn polskich banków. Dzięki nim mogli wykraść dane wielu klientów - ostrzega policja.

Karol Jakubowski z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji mówi, że sprawa wyszła na jaw pod koniec maja. Do policjantów zgłosili się pracownicy zajmujący się ochroną danych w jednym z banków. Stwierdzili, że znaleźli w internecie fałszywą stronę swojego banku.

- Kiedy policjanci z biura kryminalnego Komendy Głównej Policji zajęli się tą sprawą znaleźli siedem innych tego rodzaju fałszywych stron. Znajdowały się na amerykańskim serwerze podobnie jak 40 podrobionych stron zagranicznych banków, głównie portugalskich - dodał Jakubowski.

Serwery na całym świecie

Polska policja skontaktowała się z amerykańską i serwer w ciągu piętnastu minut zostały zablokowany. Funkcjonariusze trafili także na kolejną "fałszywkę", tym razem na serwerze w Słowacji, administrowanym przez czeską firmę. Ta strona również została zablokowana.

- Ustalamy teraz, kto zamieścił na serwerach te strony i czy ktoś padł ich ofiarą - dodaje Jakubowski. Według niego fałszywe strony praktycznie nie różniły się od prawdziwych. Miały taką samą kolorystykę i taki sam układ. Od osoby, która na nie weszła, wymagano jednak podania szczegółowych informacji pin-ów, kodów dostępów, co umożliwiałoby cyberprzestępcom oszustwa.

Policjanci sprawdzają też w jaki sposób klienci banków mogli wchodzić na fałszywe strony. - Z naszych ustaleń wynika, że cyberprzestępcy często wykorzystują w tym celu e-maila z informacją o awarii systemu banku i prośbą o zalogowanie się pod podanym adresem - zaznaczył Jakubowski.

Przypomniał, że osoby korzystające z internetu są narażone także na różnego rodzaju wirusy, które powodują instalowanie na ich komputerach rozmaitych szpiegowskich programów. W ten sposób cyberprzestępcy mogą też zbierać dane.

Uważaj, gdzie surfujesz

- Nie należy logować się na strony banków przez podejrzane e-maile. Nie należy też podawać swoich szczegółowych danych. Ważne jest żeby podczas łączenia się z bankiem nie korzystać z ogólnodostępnych komputerów na przykład w kawiarniach internetowych. Własny komputer też powinniśmy odpowiednio zabezpieczać przed wirusami - radzi Agnieszka Hamelusz z Komendy Stołecznej Policji.

Źródło: PAP, TVN24, IAR

Czytaj także: