Odkąd Karol Nawrocki został wybrany prezydentem, Instytut Pamięci Narodowej nie ma prezesa. To może się wkrótce zmienić.
"14 kwietnia 2026 roku odbyło się posiedzenie Kolegium IPN, na którym miały miejsce rozmowy z kandydatami na stanowisko prezesa Instytutu. Po wysłuchaniu kandydatów, po zadaniu im pytań i po obradach Kolegium IPN uznało, że najlepszym kandydatem jest dr Mateusz Szpytma, obecny zastępca prezesa IPN" - czytamy w komunikacie.
Instytut poinformował, że "przewodniczący Kolegium prof. dr hab. Wojciech Polak wręczył dokument o rekomendowaniu dr Mateusza Szpytmy na stanowisko Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej działającemu z upoważnienia Marszałka Sejmu RP Włodzimierza Czarzastego Jerzemu Woźniakowi, Zastępcy Szefa Kancelarii Sejmu RP".
W listopadzie ubiegłego roku Sejm nie powołał na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr. hab. Karola Polejowskiego. Poseł sprawozdawca Tomasz Zimoch zaznaczył wówczas, że Polejowski nie przekonał do swojej wizji członków sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka i większość z nich negatywnie zaopiniowała jego kandydaturę.
Wizja dla IPN
Podczas przesłuchania kandydatów przed Kolegium IPN Szpytma zapowiedział, że dostrzega "przynaglającą konieczność powołania biura, które swoją działalność poświęci na analizowanie i przeciwdziałanie coraz silniejszym trendom, zwłaszcza w przestrzeni międzynarodowej, których celem jest zaprzeczanie faktom historycznym, manipulowanie nimi, a wręcz ich zafałszowywanie, co przede wszystkim przejawia się w atakowaniu Polski i Polaków za czyny, które nie miały miejsca. Dotyczy to głównie okresu drugiej wojny światowej, a w szczególności okupacji niemieckiej".
Biuro Analiz i Interwencji ma reagować na fałszywe informacje między innymi poprzez komunikaty w serwisach społecznościowych oraz zasięgając ekspertyz wśród pracowników naukowych IPN.
Szpytma uznał również konieczność zmiany regionalnej struktury IPN, która dziś powiązana jest z siecią sądów apelacyjnych. W przyszłości delegatury IPN miałyby zostać podzielone zgodnie z podziałem na województwa. Ta zmiana wymaga jednak zmiany ustawy.
Za swój najważniejszy planowany projekt naukowo-dokumentacyjny kandydat na prezesa uznał "Rejestr zbrodni 1939-1956". Zawierałby on pełen wykaz zbrodni na obywatelach Polski. - W odróżnieniu od dotychczasowych rejestrów, koncentrujących się głównie na zbrodniach niemieckich, musi on objąć również zbrodnie sowieckie, komunistyczne oraz dokonane przez ukraińskich nacjonalistów - zapowiedział dr Szpytma.
Z okazji 50. rocznicy "Solidarności" przypadającej w 2030 roku, Szpytma zapowiedział powstanie "Encyklopedii Dam i Kawalerów Krzyża Wolności i Solidarności", która zawierałaby ponad 9500 biogramów.
Zapowiedział również, że będzie czynił starania o systematyczne ekshumacje polskich ofiar na terenie Ukrainy.
26 lat w Instytucie Pamięci Narodowej
Mateusz Szpytma z Instytutem Pamięci Narodowej związany jest od 2000 roku. Stanowisko wiceprezesa objął 10 lat temu, gdy na czele Instytutu stanął Jarosław Szarek. Wcześniej był ekspertem w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, asystentem i wicedyrektorem sekretariatu prezesa Janusza Kurtyki.
W latach 2015-2016 kierował Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. Sprawie ratowania Żydów przez Polaków podczas okupacji niemieckiej poświęcił kilka publikacji naukowych. Pisał też o historii polskiego ruchu ludowego po II wojnie światowej. Jeszcze podczas studiów (historia i prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim) był uczestnikiem i współorganizatorem wypraw do Ukrainy, w trakcie których przeprowadzano inwentaryzację inskrypcji i herbów (między innymi w kościołach, pałacach i na pomnikach) wykonanych przed 1945 rokiem.
Kandydatura Mateusza Szpytmy, według rozmówców PAP, mogłaby liczyć na poparcie wpływowych parlamentarzystów PiS oraz akceptację PSL.
Prezesa IPN powołuje na wniosek Kolegium IPN Sejm za zgodą Senatu. Jeśli Sejm odrzuci rekomendację Kolegium, procedura konkursowa zostanie ponowiona.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Przemysław Piątkowski