W niedzielę po południu szef polskiego rządu zamieścił wpis w serwisie X dotyczący imigracji.
"Polska nie powtórzy błędów innych europejskich państw, nie będzie też za nie płacić. Twardo bronimy granicy przed nielegalną migracją, mamy własną politykę azylową (nie przyjmujemy wniosków), deportujemy tych, którzy łamią polskie prawo. W kwestii bezpieczeństwa będziemy bezwzględni. To usłyszeli ode mnie liderzy Europy w Brukseli" - przekazał.
Donald Tusk w piątek wrócił do Polski z Brukseli. Uczestniczył tam w sesji roboczej Rady Europejskiej, na której migracja była jednym z tematów rozmowy.
Na zaproszenie premierów Włoch, Danii i Holandii szef polskiego rządu wziął też udział w nieformalnym spotkaniu, które poświęcono temu zagadnieniu.
Imigracja na tapecie
Temat migracji jest ostatnio głośny między innymi z powodu demonstracji i zamieszek we Francji przeciwko rosnącym kosztom życia.
Organizacje branżowe szacują, że ucierpiało w nich co najmniej 1500 punktów handlowych. W Limoges spłonął budynek lokalnego merostwa. Merostwa i inne urzędy publiczne atakowano między innymi w: Lyonie, Bordeaux, Lille, Marsylii, Angers i Le Mans.
Prezydent USA Donald Trump w swoim komentarzu na ten temat obwinił za sytuację imigrantów. "Francja płonie! Imigracja ludzi z zupełnie innego świata, ludzi z nienawiścią w sercach, zniszczyła ten niegdyś wielki kraj" - napisał Trump na swojej platformie Truth Social. "Zamknijcie granice i przejmijcie kontrolę, zanim będzie za późno!" - wezwał.
Nie ma jednak wiarygodnych źródeł dotyczących tego, czy i w jakiej liczbie za aktami przemocy dokonywanymi w związku z protestami stoją imigranci lub osoby o imigranckich korzeniach.