Do wybuchu gazu w kamienicy u zbiegu ulic Chopina i Sokolskiej doszło wcześnie rano 23 października 2014 roku. W gruzach zawalonej kamienicy strażacy od rana szukali trzech osób. Tuż przez północą odnaleźli ciała mężczyzny, kobiety i dziecka. Stwierdzono, że to Dariusz Kmiecik, reporter "Faktów" TVN, jego żona Brygida Frosztęga-Kmiecik, reporterka TVP Katowice, oraz ich dwuletni syn Remigiusz.
Dariusz Kmiecik - kim był
Dariusz Kmiecik miał 33 lata. Podkreślał, że dziennikarstwo to nie tylko jego praca, ale i pasja. Pracę w "Faktach" TVN rozpoczął w 2006 roku jako 25-latek. W ciągu kilku lat został jednym z najlepszych reporterów telewizyjnych w Polsce. Pochodził z Chorzowa i był ekspertem od Śląska, interesował się także himalaizmem.
Stworzył m.in. reportaż "Broad Peak, zdobywcy historii", poświęcony tragicznej wyprawie polskich himalaistów na Broad Peak. Za reportaż "Artur Hajzer. Subiektywnie" o himalaiście, który zginął na stoku Gaszerbrum I, otrzymał drugą nagrodę oraz nagrodę publiczności na 11. Krakowskim Festiwalu Filmów Górskich.
Na drugie imię miał "perfekcyjność"
Dariusz Kmiecik znany był z perfekcjonizmu. - Jeszcze dziś rano jego redakcyjna lampka była zapalona i dawała jakąś irracjonalną nadzieję, że właściwie wyszedł tylko na chwilę, że wyjechał gdzieś dograć jeszcze jakiś fragment materiału. Lepszą i poprawioną wersję, bo Darek miał na drugie imię "perfekcyjność". Jego Perfekcyjność Dariusz Kmiecik. Tych drugich imion było więcej: sumienność, pracowitość, punktualność, sympatia, otwartość, radość, a przede wszystkim skromność - wspominał reportera Kamil Durczok, ówczesny redaktor naczelny "Faktów", wygłaszając mowę na jego pogrzebie.
W styczniu 2015 roku, na wniosek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, prezydent Polski Bronisław Komorowski odznaczył pośmiertnie Dariusza Kmiecika i Brygidę Frosztęgę-Kmiecik Złotymi Krzyżami Zasługi.
Red. AZ