TVN24 | Polska

Morawiecki: Polska otrzyma około 125 miliardów euro w bezpośrednich dotacjach

TVN24 | Polska

Autor:
pp//now
Źródło:
TVN24, PAP
Morawiecki: wynegocjowaliśmy to, na czym nam zależało
Morawiecki: wynegocjowaliśmy to, na czym nam zależałoTVN24
wideo 2/5
TVN24Morawiecki: wynegocjowaliśmy to, na czym nam zależało

To wielki sukces od strony finansowej i całej architektury nadzoru nad środkami budżetowymi - ocenił na porannej konferencji w Brukseli po unijnym szczycie premier Mateusz Morawiecki. - Polska otrzyma około 125 miliardów euro w bezpośrednich dotacjach. To jest kwota, której nigdy nie było - mówił, dodając, że wraz z pożyczkami daje to kwotę blisko 160 miliardów euro. W konferencji uczestniczył też węgierski premier Viktor Orban. - Daliśmy radę odnieść sukces razem - powiedział.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Premier Mateusz Morawiecki po zakończeniu negocjacji w Brukseli we wtorek rano wystąpił na wspólnej konferencji prasowej z premierem Węgier Viktorem Orbanem. - Zaczęliśmy od czwartku od spotkania z przyjaciółmi z Grupy Wyszehradzkiej i musimy z radością stwierdzić, że przełamaliśmy po drodze różne kryzysy, które groziły Unii Europejskiej - mówił Morawiecki.

- Europa potrzebuje olbrzymiego zastrzyku inwestycyjnego, wspólna praca Grupy Wyszehradzkiej i koordynacja naszych wspólnych działań doprowadziła do tego ogromnego sukcesu. To wielki sukces od strony finansowej, ale także architektury nadzoru nad środkami budżetowymi - stwierdził premier.

Wspólna konferencja Viktora Orbana i Mateusza MorawieckiegoTVN24

"To jest kwota, której nigdy nie było"

Morawiecki stwierdził, że Grupa Wyszehradzka była w negocjacjach pomiędzy "Północą" a "Południem". - Nasi przyjaciele z północy Europy negocjowali z południem jak najniższą sumę dotację, myśmy chcieli, żeby ta kwota była jak najwyższa (...) Grupa Wyszehradzka, która była pośrodku, była (...) kimś w rodzaju pośrednika - mówił.

- Komisja i Rada Europejska razem z nami negocjowali najlepszy możliwy kontrakt dla całej Europy. Ten kontrakt jest bardzo dobry. Polska otrzyma około 125 miliardów euro w bezpośrednich dotacjach. To jest kwota, której nigdy nie było - mówił szef polskiego rządu, który dodał, że razem z uprzywilejowanymi pożyczkami porozumienie daje Polsce w sumie blisko 160 miliardów euro. 

Morawiecki: ten kontrakt rzeczywiście jest bardzo dobry
Morawiecki: ten kontrakt rzeczywiście jest bardzo dobryTVN24

Premier: w porozumieniu nie ma bezpośredniego połączenia pomiędzy praworządnością a środkami budżetowymi

Morawiecki przekazał także, że "w porozumieniu nie ma bezpośredniego połączenia pomiędzy praworządnością a środkami budżetowymi". - Co więcej, jak uzgodniliśmy to ze służbami prawnymi, ten mechanizm, który ma być wypracowany, będzie jednocześnie podlegał walidacji Rady Europejskiej. Rada Europejska - jest to tam wyraźnie napisane - to jednomyślność. Bez zgody Węgier, bez zgody Polski, bez zgody Grupy Wyszehradzkiej nic się tutaj nie zadzieje - powiedział.

Szef polskiego rządu dodał, że jeśli chodzi o nadzór nad budżetem Unii Europejskiej i ochronę interesów budżetowych, Polska jest jak najbardziej za tym, aby chronić unijną kasę.

Morawiecki: nie ma bezpośredniego połączenia pomiędzy tak zwaną praworządnością a środkami budżetowymi
Morawiecki: nie ma bezpośredniego połączenia pomiędzy tak zwaną praworządnością a środkami budżetowymiTVN24

- Fundusz dotacyjny ze względu na grupę "skąpców" został ograniczony o 22 procent względem wyjściowych propozycji. Udział w tym Polski został ograniczony tylko o 3 procent - mówił Morawiecki.

- W ostatniej nocnej rundzie rozmów wynegocjowaliśmy jeszcze 600 milionów euro na regiony, które potrzebują najwięcej środków na rozwój - dodał.

"Chcemy praworządności, ale jest to zupełnie inny porządek"

Szef polskiego rządu zapewnił także na konferencji, że nie ma żadnego połączenia między wymiarem politycznym a gospodarczym. - To są dwa różne porządki - stwierdził.

- Chcemy dyscypliny budżetowej, chcemy, żeby pieniądze były wydawane w najlepszy z możliwych sposób, były kontrolowane i nadzorowane przez Europejski Trybunał Audytorów - powiedział.

- Drugi porządek, z którym się nie zgadzam, to to, że Polska jest oskarżana o łamanie praworządności. My to kwestionujemy, jesteśmy zresztą w nierównym dialogu z Komisja Europejską i instytucjami europejskim - podkreślił. Ocenił, że ten dialog trwa już bardzo długo. Jak mówił, "dwa lata, dwa i pół roku i w przypadku Polski ta procedura staje się już torturą".

- W tym kontekście powiedzieliśmy bardzo jasno w ramach negocjacji, że to są dwa oddzielne tematy. I udało nam się utrzymać to sformułowanie w konkluzjach - powiedział Morawiecki.

- Jest nawet jasne oświadczenie, że wkrótce Rada Europejska zajmie się tym zagadnieniem - dodał. Przypomniał, że Rada podejmuje decyzje jednomyślnie.

Zadeklarował, że "chcemy współpracować z partnerami, chcemy praworządności, ale jest to zupełnie inny porządek" niż dyscyplina budżetowa, którą też chcemy mieć oraz nadzór nad sektorem budżetowym.

Ursula von der Leyen: To historyczny moment w Europie
Ursula von der Leyen: To historyczny moment w EuropieEBS

Orban: daliśmy radę odnieść sukces razem

Viktor Orban na początku wystąpienia podziękował premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. - Dzień dobry, Polsko - zwrócił się do Polaków. - Każdy w Europie, kto rozumie matematykę, chciałby być dzisiaj Polakiem - stwierdził premier Węgier.

- Daliśmy radę odnieść sukces razem, udało się to dzięki temu, że Mateusz był dowódcą naszego zespołu V4 - powiedział Orban. - Mamy ogromne szczęście, że teraz lider Grupy Wyszehradzkiej jest tak doświadczonym ministrem finansów - dodał.

- Stworzył miliardy dla Polaków, chciałbym mu pogratulować. To była naprawdę świetna robota - mówił o Morawieckim premier Węgier.

Orban: każdy w Europie, kto rozumie matematykę, chciałby być dzisiaj Polakiem
Orban: każdy w Europie, kto rozumie matematykę, chciałby być dzisiaj PolakiemTVN24

Wskazał również, że Polska i Węgry osiągnęły wszystkie cele, jakie sobie postawiły.

Orban powiedział, że "jakakolwiek próba połączenia praworządności z budżetem została od razu skutecznie odrzucona". - Nie będzie żadnego powiązania między dwoma różnymi tematami - praworządnością, ani dyscypliną budżetową. Nie będzie połączenia między kwestiami politycznymi i gospodarczymi. W przeciwnym razie efektywność samego pakietu i planu gospodarczego byłaby znacząco zredukowana - ocenił. 

Rzecznik rządu o "największych w historii środkach z UE dla Polski"

"Premier Mateusz Morawiecki wynegocjował największe w historii środki z UE dla Polski. Jednocześnie m.in. we współpracy z Węgrami zablokowano arbitralne mechanizmy polityczne dot. ograniczania budżetu (wymagana jednomyślność w Radzie Europejskiej)" - napisał na Twitterze rzecznik rządu Piotr Müller.

Ustalenia szczytu Unii Europejskiej. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Wiceminister spraw zagranicznych: mechanizm warunkowości w budżecie UE będzie wymagał jednomyślnej decyzji przywódców

Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że mechanizm warunkowości w budżecie UE będzie wymagał jednomyślnej decyzji przywódców 27 państw.

- Kompromis na szczycie jest odejściem od pierwotnej propozycji szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela, która zakładała mechanizm większości kwalifikowanej do wprowadzania sankcji budżetowych i powiązanie budżetu UE z praworządności - powiedział wiceminister spraw zagranicznych.

- W wynegocjowanym kompromisie rzeczywiście jest mowa o większości kwalifikowanej w Radzie UE, ale jednocześnie zostało do konkluzji dopisane zdanie, że tym tematem zajmie się również Rada Europejska. To oznacza, że jakikolwiek mechanizm sankcji wymaga jednomyślnej decyzji przywódców 27 państw - argumentował.

"Sukces! Sukces! Sukces! Oparty na 2 filarach"

Negocjacje to sukces oparty na dwóch filarach: mocnych argumentach i sojuszach tworzonych przez premiera Mateusza Morawieckiego - oceniła minister funduszy i polityki regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak, odnosząc się do zawartego na szczycie UE porozumienia.

"Sukces! Sukces! Sukces! Oparty na 2 filarach - mocnych argumentach i sojuszach tworzonych przez Mateusza Morawieckiego. Negocjacje budżetu UE są zawsze jak thriller - trzymają w napięciu i są pełne zwrotów akcji. Tym razem fabuły nie powstydziłoby się Hollywood. Kto wie, może kiedyś..." - napisała na Twitterze szefowa MFiPR.

Autor:pp//now

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości